daga_27 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ja tamtych okolic w ogole nie znam. a szkoda. Quote
Goska76 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Witam Wszystkich ;), po dłuższej przerwie chciałabym "odświeżyć" nieco informacje o Aramisie. (Nowe zdjęcia w załączonym linku). http://picasaweb.google.com/malgorzata.janich/Aramis Zgłosiły się do mnie dwie osoby - na razie z pytaniem o pieska. Dzisiaj wyślę im informacje i zdjęcia. Niestety nie mam doświadczenia w znajdowaniu domków dla psich bid i dlatego zwracam się do Was z prośbą o radę: jak można sprawdzić potencjalny dom? Zależy nam bardzo żeby Aramis trafił do odpowiedniego i przede wszystkim odpowiedzialnego człowieka. Ten pies został chyba bardzo skrzywdzony. (Podniesiona ręka, gwar grających w piłkę chłopców, pisk opon na ulicy ...wzbudzają w nim paniczny strach.) Wymaga doświadczonego właściela. Na łące jest wesołym pieskiem :multi:, był spuszczony ze smyczy - pilnuje się - nie odchodził daleko ;), lubi podgryzać nogi i ręce - niestety robi to bez wyczucia i czasem bolało :cool3: Mam jeszcze prośbę - proszę zmieńcie informacje o wieku pieska na stronie Nadzieja Dobermana – po dokładniejszych oględzinach weterynarza jego wiek został określony na - +/-10 lub 11 miesięcy. Niestety jest chory na kaszel kenelowy – jest w trakcie leczenia- rokowania bardzo dobre. Najgorszy problem to jego łapka – Aramis stawia troszkę inaczej lewą łapkę. Weterynarz stwierdził tzw. staw rzekomy – efekt nieleczonej kontuzji łapki. Łapka jest całkowicie sprawna i jak zapewniał nas wet nie powinno mu tam nic przeszkadzać w chodzeniu – zresztą biega az miło patrzeć i żadnych z tym problemów nie ma. Aramis przybrał prawie trzy kilo na wadze, ma 1 cm więcej w kłębie – je za dwóch. Ogólne wrażenie – piesek bardzo posłuszny, bardzo spokojny no i niestety bardzo jeszcze smutny. Ale już swoim kikutkiem czasami zakręci – co nas bardzo cieszy. Quote
Asior Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 aisaK napisał(a):Ale w Krakowskim schronie piesy maja luksusy! Ryzyk dostaja!!! Przecudowne wieści, dwie wspaniałę, piekne dobermanki poszły do domu. Ściągnę je dopiero za tydzien, tak na wszelki wypadek ;) Mój tymczasowicz bardzo źle się czuł po kaszy, wiec mu juz nie daję, nie mówiąc o tym, że musiałam z nim ciągle na kuupkę wychodzić i powiem wam tak niesmacznie, że przy kupie aż szczelało :lol: no można wiele rzezcy powiedzieć o Krakowskim schronisku, ale nie to, ze psy są niedowżywione...Dostaja naprawde duże ilości żarełka, mięsa z ryżem i rozmoczoną karmą. Psiaki sa wręcz zapasione :) Tylko takie które nie maja siły przebicia są nieco chudsze.... Co do dobków, to na stówe jestem pewna, ze Wenus nie wróci, państwo sa naprawede wspaniali i Pan już miał kiedyś dobka. A co do Ursy, no niewiem , pani wydawała się OK ale w sumie oni niue przyszli po dobka :) ale jak zobaczyli jak wyprowadzałam tym drugim państwu Wenus to zapragneli dobka. Niewiem jak będzie ale należy być dobrej myśli :) Quote
aisaK Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Gosiu, Aramis jest pięknym i wspaniałym dobermanem i napewno przyciągnie wielu chętnych, zwłaszcza, że jest młodym dobermanem. Moja rada jest taka abyś na spotkanie z potencjalnym przyszłym panem Aramisa umówiła się z kimś z dogo (podasz termin i miasto a poszukamy osobę, któa z tobą pójdzie). Podstawą jest też umowa adopcyjna oraz sprawdzenie kandynata poprzez zdanie: "pies jest wykastrowany" albo, że "pies będzie kastrowany". Jeśli nie zgodzi się na kastrację oznacza to, że może trafic w ręce rozmnażacza. Ja szczerze mówiąc widze go przed adopcją wykastrowanego, tak oczyma wyobraźni...;) Asior-bardzo się cieszę, że Wenus trafiła na doświadczonego pana a Ursa-cóż czas pokaże. I bardzo się cieszę, że pieski u was nie głodują, chociaż tyle mają w miejscu gdzie człowiek bez skrupułów pozostawił je na pastwe.... Quote
Goska76 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Jak tylko będę znała termin spotkania dam oczywiście znać. Co do kastarcji - jestem gotowa sfinansować mu zabieg - ale nie mam fizycznie możliwości zaopiekować się psem po zabiegu. Mieszkam w innym mieście niż moi rodzice (pies jest u nich) Rodziców nie ma w ciągu dnia w domu (praca) - pies siedzi z dziadkami - nie wiem czy by go dopilnowali. Ale jeszcze pomyślimy z mamą i może coś wymyślimy. Też uważamy, że po wykastrowaniu bezpieczniej go oddac. ;) Quote
aisaK Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Wiesz co? Mój tymczasowicz był teraz kastrowany taką metodą, że nie trzeba psa pilnować, tzn: pies może licac sobie ranę (nawet jest to wskazane), nie ma szwów, jedynie pies musi dostac środek przeciwbólowy, przez jakies 3 dni. U mnie cena kastracji to 70zł. Quote
karusiap Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 walsnie dzwonila do mnie Pani z krakowa w sprawie dobka lub dobki,mieszka w bloku i nie zna tej rasy chyba bo pytala czy agresywne sa...mowi ze mieszka z dala od rodziny i potrzebuje przyjaciela...chciala Miske ale jest w ciazy i za 5 miesiecy rodzi a Miska jest na razie zbyt nie pewna by dac ja do rodziny gdzie po jakims czsaie pojawi sie nowy czlonek...natomaist Panstwo sa zdecydowani na dobka....byle tylko byl lagodny ,najlepiej jakby juz przebywal z takimi maluchami...wogole co o tym myslicie??pani z Krakowa,wiec da sie ja sprawzdic.. Quote
aisaK Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Czy ta Pani koniecznie chce dobermana? Skoro nie zna rasy a za 5 miesięcy ma miec dziecko. Wiesz, mam barusia do zaproponowania, wspaniały przyjaciel ;) Najlepsze do dzieci sa dobermany od Dagi, bo ona sprawdza na własnych dzieciach ;) Te ze schronu nie wiadomo jak zareagują na niemowlę. Quote
karusiap Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 no wlasnie ja tez Kasiu od razu o Barusiu pomyslalam....;)kurcze no moze by nie koniecznie dobka,choc powiedziala mi ze tak....z drugiej strony zastanawiam sie, ze skoro ona siedzi w domu to maz pewnie pracuje...wiec kto bedzie wychodzil z psem jak ona bedzie miala malenstwo?? Quote
Karilka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Moze byc taki domek moim zdaniem.... zawsze musi byc ten 1 dobek:D Quote
karcia Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 zdjecia dobka jeleniogorskiego karcia napisał(a): a to fotki dobka: jest raczej masywniejszym typem, spokojny, lagodny, bardzo sie boi, pielegniarz na niego krzyczal, to az sie bedny caly trzasl :( oczywiscie zaraz go wymizialam i juz byl zadowolony. Widac, ze jest jeszcze bardzo poddenerwowany. NIe jest wychudzony, wiec mozliwe, ze komus uciekl po prostu - moze sie znajdzie wlasciciel cdn... Quote
aisaK Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 No właśnie, zwłaszcza, że te dobeczki z regóły nie są ułożone. Będzie ją cignął na smyczy: najpierw w ciązy a potem z wózkiem... Powinna to dobrze przemyśleć, aby nie było zwrotu do schronu, bo to jst najgorsze po skosztowaniu ciepłego domku! Quote
aisaK Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dzień dobry dobermaniaki!!! Co dzisiaj przyniesie dzień? Dwa psy śnią mi się po nocach: Diana i ten jeleniogórski...:roll: Quote
BeataJ Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Czytal ktos moja wiadomosc o plakacie, bo cos nie ma odzewu... Beata Quote
BeataJ Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Mialam przed chwila telefon. Pani poinformowala mnie, ze jej znajomy w Gdansku ma 6 letniego dobermana. 10 kwietnia wyjezdza do Kanady i musza COS do tej pory zrobic z psem a przeciez go nie uspia. Dzwonil do schronu i tam podali jej mój nr. Ona go nie zabirze, bo mieszka w bloku a doberman to duzy pies i do bloku się przeciez nie nadaje. On caly czas mieszka na dworzu, na ponoc ocieplona bude. No i ona czeka na jakas pomoc. Tylko oszczedzmy sobie komentarzy w stylu…Pania taka i taka, dobek się na dwor nie nadaje etc. Trzeba cos pomyslec i jakos pomoc. Można pojechac i pa zobaczyc ale ja w tyg nie mam szans aby się wyrwac. Jeśli ktos może to na pw podam namiary. Pies jest w Gdansku - Brzeznie. Beata Quote
aisaK Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kurcze, co tu zrobić.... a może ten pan, co chciał w łodzi dobeczka na podwórko zechciałby tego dobeczka, skoro przyzwyczajony juz do życia na podwórku, w budzie... do początku kwietnia mamy mało czasu!!! Quote
dzodzo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 znalazlam takie ogloszenie w necie: http://www.ojej.pl/Zwierzeta/pozostale/Przyjme_za_darmo/ogloszenie_nr_318001.html WEZMNĘ PSA DOBERMAN Przyjmę za darmo psa rasa wyłącznie doberman czarny podpalany wiek od roku do pięciu lat , z powodu jesli jego włascicel wyjedza czy tez z innych spraw ale nie z powodu ze piesek jest zle wychowany , mam doswiadczenie takiego mniałam zmarł mi niedawno na raka był wspaniały zapewniam ze piesek bedzie mniał wspaniałe zycie bedzie w domu , mieszkam na Slasku czeka na wiadomosc na meila co prawda w tytule jest "wezmnę":cool3: Quote
dzodzo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 i niestety jeszcze takie: Oddam w dobr ręce suczkę rasy dobermandata dodania: 30-01-2007id: 7947 http://www.darmoweogloszenia.pl/ogloszenie.php?kat=45&id=7947 ze względu na chorobę nóg, oddam w dobre ręce - kochaną suczkę rasy Doberman - wysterylizowaną, w X/2006 skończyła 3 lata adres e-mail: rosmerata@o2.plmiasto: Zielona Góratelefon: 0684521130województwo: lubuskiedodał: Halina Nowickakategoria ogłoszenia: Oddam za darmo Quote
aisaK Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Wysłałam temu co na górze ogłoszenie z dołu ;) Quote
fattyciak Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dzisiaj dostałam szczątkową informację o 2 letnim dobku szukającym domu, z okolic Kolbuszowej(woj.podkarpackie). Informacja była wynikiem pogawędki mojego ojca z weterynarzem, ale mój ojciec jest z tych którzy jeżeli nie mogą psa wziąć to się zbytnio nie interesują i stad cała szczątkowość info :mad: Postaram się dowiedzieć czegoś więcej. Quote
nati_92 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Znalazłam ogłoszenie kupie suczke rasy doberman do ok 400 zl Kontakt: olecko woj. warmińsko-mazurskie tel: 502051185 Co prawda tzreba sprawdzic czy aktualneale warto sprobowac... wklejam bo w Olsztynie zadnej suczki nie mamy a wiem ze wy amcie tutaj duzo ich Quote
Klementynkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 BeataJ napisał(a):Czytal ktos moja wiadomosc o plakacie, bo cos nie ma odzewu... Beata czytałam i czekam na zdjęcia dobrej jakości żeby podmienić, tylko kto ma? może te osoby, które robiły foty mają oryginały? Quote
BeataJ Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Klementynkaa napisał(a):czytałam i czekam na zdjęcia dobrej jakości żeby podmienić, tylko kto ma? może te osoby, które robiły foty mają oryginały? No wlasnie. Kto ma foty dobrej jakosci, juz nawet nie koniecznie dobermanow, ktorym my tu wspolnie pomoglismy. Jakies fotki przynajmniej 2-3 megowe zabiedzonych dobkow sa potrzebne. I mozna od razu do mnie slac, gafik i tak plakat robi powiedzmy od poczatku, odwzorowuje to co Klementynkaa zrobila. Z tymi fotkami to nie ma co drukowac, serio. Beata Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.