aisaK Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Ma dokładnie to co moja sunia i dokładnie to samo dzisiaj dostała! Tylko moja Sonia nie jest dobermanem ;) Ale taka pogoda to tylko pogarsza sprawę. Biedne te psinki, że muszą tak cierpieć :( Quote
BeataJ Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 dzodzo napisał(a):na rtg pojdziemy moze za tydzien przy nastepnej wizycie.Czyli co podawac jej ten arteflex czy poprosic o cos innego? To bardzo dobry srodek i smialo mozna podawac. Tylko pamietj, ze to nie leczy, to nie jst lekarstwo. To tylko pomaga dobrze zyc chrzastkom miedzy stawami. Beata Quote
bira Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Suńka jest śliczna. Dodzo nawet nie zauważysz, jak szybko dojdzie do siebie. No i na spacerek jesteśmy umówione:p Daj znac tylko kiedy będziecie mieć czas. Co do preparatów na stawy...u mnie arthoflex nie działał. Birze bardzo służą cani agil http://www.karus.com.pl/odzywki/opb_agil.php i galacan http://www.karus.com.pl/odzywki/opg_fast.php Dodatkowo dostaje leki homeopatyczne. W tej chwili jest rewelacyjnie, a zeszłej zimy nie mogła nawet na nogach ustać. Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 wlasnie dzięki Bira, tchniesz nadzieję w moje serce-bo wetka raczej nie dawala mi zludzeń na istotna poprawę Quote
karusiap Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 blagam powiedzcie ktora sunie ma dzodzo?nie bylo mnie pare dni i nie przedre sie przez watek:oops::oops::oops: Quote
dzodzo Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39087-to jest moja Beja prosze bardzo, Karusi nie bylo pare dni a tu zmiany:) Quote
karusiap Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 gdzies moj post zniknal... gratulacje dzodzo:loveu::loveu: Quote
bira Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Dziewczyny nie ma za co. Polecam się na przyszłość:p Quote
Dea Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Hop w górę! A zdjęcia żywieckiego dobka będą chyba w sobotę, wcześniej się nie da:shake: Quote
aisaK Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 To nic, poczekamy...potem wkleimy na stronke dobków, może jemu nowy temat otworzycie, żeby łatwiej byo mu szukac domku?Ale to jak będa zdjęcia. Quote
Guciek Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Niestety złe wieści!!! U mnie na wsi w zesłżym tyg widzialam jakiegos dobka jak szlam rano do szkoly, ale gdzies zwial i nawet mnie nie widzial. Dzis wracam sobie spokojnie ze szkoły a on taki zadowolony podbiega do mnie. Pobawiłam się z nim przez moment, baaardzo przyjazny pies!!!!! Wylizał mi ręce, twarz też próbował ;-) Jest potwornie chudy!!! I ma rany na nogach!!! Sprawdziłam czy to oby nie Maks wrócił, jednak blizny się nie zgadzają :( Pies nie jest zdyt duzy, ma niecięte uszy (jakos smiesznie mu się układają, ale nie zwracałam na nie zbytnio uwagi, moze ma lekko uciete na brzegach, potem do niego pojde). Pysio siwy, wiec i piesek musi być starszy. Jest BARDZO przyjazny - podbiegał do mnie, łasił się i bawił! To śliczny cvzarnopodpalany samczyk, widziałam, że ktoś wystawił mu miskę. Postaram się o zdjęcia, ale nie wiem czy poskłądam do kupy aparat :( :( :placz: Quote
karusiap Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 o kurcze niedobrze...moze zwial komus?ale z ranami to chyba lepiej jesli to zrobil...nie ma go gdzie ulokowac?:( Quote
Guciek Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Pomyłka, uszyska kopiowane, ale nie stojące, tylko leżące. Pies jest tu od zeszłego poniedziałku, czyli ponad tydzień. Ma bardzo dużo tych ran :( Głodny nie chodzi, dokarmiają go 2 domy, ale nikt nie może sobie na niego pozwolić, niestety. Pies ponoc i tak zrobił się grubszy. Ale fakt, potwornie chury. I taki ciapowato-pierdołowaty hihi :) Taka przytulanka. Rekacji na inne psy nie znam, na koty też nie - ale dla ludzi to miś pluszowy!!! A kiełbachę połknął migusiem, zasmakowała mu :) Postanowiłyśmy z taką dziewczyną, że pies zostanie na mniejscu tutaj, krzywda mu się nie dzieje, ma jedzenie, picie, schowac tez sie moze nieraz na podwórku lub w takich gestych krzakach, gdzie deszcz ledwie siega. Jesli sie uda moze by go do Niemeic zabrac? Dziewczyna na poczatku byla niezbyt ufna dla tego pomyslu, ale w razie czego to zgodzi sie na wydanie psa za granice. Ja wiem, bezdomny jest, ale to nie ja go dokarmiałam itd wiec ona też ma jakies prawo głosu. Do schronu nie ma sensu go brac bo zmarnieje. Pies jest tu blisko (3 domy ode mnie) więc luzik, gdyby ktoś go chciał możemy z miejsca zabrać. Sorry za jakość zdjęć, ale aparat tak na szybko sklejany, na słabych bateriach, pogoda do kitu i w ogole wszystko bylo na NIE dla jakosci zdjec. W dodatku jedno wyszlo do polowy jakieś dziwne, no ale jak sie przyjrzeć, to widać doł psa ;-) Quote
majafaja Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 nie ma co, piekny psiak!! chudziuuutki!!! trzeba mu znlalezc szybko domek..albo do hoteliku?? przepiekny!!! Quote
majafaja Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 kurcze, a co jak go hycel złapie i dadza do schronu ?????????? Quote
Rybc!a Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Zła wiadomość!! Z Ligoty: Dobciowata sunia. Cudna!!! Spokojna!!! Niestety szczenna... Pies marzenie, do przytulania, bardzo, ale to bardzo przyjacielska. Przytulala sie jak dziecko :smile: Quote
daga_27 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Rybc!a napisał(a):Zła wiadomość!! Z Ligoty:wiemy o niej Quote
daga_27 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 a dobus sliczniutki.:loveu: ode mnie za daleko. nie moge mu pomoc:-( Quote
Guciek Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 majafaja w duchy wierzysz? :D Hycel tu nieistnieje, schron go nie przyjmie bo nie jestesmy z miasta radom. Psu tu nic zlego sie nie stanie, ma papu itd. Na hotelik nie mamy kasy, a mowie - zle mu tu nie jest. ;-) Wezme plyn i bd mu smarowac te rany. Najpewniej to uczulenie na pchły, tak jak mial Maks - dobek, ktorego keidys mialam i mu biodapol pomogl. Zreszta moj pies niedawno to przechodzil, srodek mu pomogl wiec i jemu powinno ;-) Quote
aisaK Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Wiemy o szczennej suni z Ligoty, tylko nie mamy jej gdzie ulokować. Każdy tylko wkleja dobeczki a pomocy mamy mało i domków tymczasowych prawie wcale! Dobrze byłoby wziąść dobeczka do weta aby wiek określić i zdrowie jego, inaczej org.niemiecka napewno nie zgodzi wkleic go na stronę. On jest piekny! Kurcze, a teraz na weekend zimno bedzie jak nie wiem, nawet do minus 20 zapowiadaja!!!! Quote
Justa74 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Kurcze Guciu, nawet nie wiesz, jakbym chciała Ci pomóc. Zwłaszcza, że mieszkam stosunkowo niedaleko, ale akurat w tym miesiącu mam taką dziurę w kieszeni, że nie miałabym kasy na weterynarza, a temu dobkowi chyba niezbędny jest weterynarz. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zaopiekowaniem się takim psem, ale niestety mam za małe dzieci, żeby przyprowadzic do domu dorosłego psa i to prawdopodobnie po przejściach. A do tego dochodzi kot.... Quote
Karilka Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Kolejny mail: A czy to prawda,ze trzeba miec zezwolenie na dobermana,bo doszly mnie takie sluchy?Szczerze mowiac wolalabym szczeniaka.Czy ta strona co pani podala to tylko tyle jest pieskow?Zastanawiam sie jeszcze nad Haskim CO TU ODPISAĆ? podałam stronkę www.nadzieja-dobermana.up.pl Quote
Karilka Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Daga! Super wieści!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.