quasimodo Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 dogofanka napisał(a):Niestety dzisiaj rano dostałam bardzo smutnego sms-a od Brązowej: po wyruszeniu w drogę z psami mieli wypadek (ktoś wyprzedzał na trzeciego i do nich wrąbał!), na szczęście ludzie i psy są cali, ale auto skasowane. Psy wróciły do schroniska... Jak się wszyscy czują? I co teraz będzie? Quote
brazowa1 Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Tak. Abi (kierowca) cieszy sie duzym zaufaniem i nasza kolezanka postanowila pomoc nam i psom.Pozycza samochod. Jutro wyprawa-reaktywacja. Dzekus mial szczescie,bo byl w klatce i nawet nic nie zauwazyl.Na reszte pieskow posypala sie szyba,a dwa klatkowe nic nie zauwazyly. bardzo prosze wspierac nas dobra mysla. Quote
Celina12 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Też cały czas myślę jak tam w nowym domku....:multi::multi::multi: Quote
Kasia25 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Dziekuś w domku, W DOMKU, swoim DOMKU, czujecie TO?:multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Isabel Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ja też jestem ciekawa jak współpodróżnik mojej Tiny miewa się w nowym domku. Widać Dogofanka jest tak zaaferowana nową sytuacją, że nie ma czasu na przekazanie relacji. Quote
Isabel Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Dogofanko, niecierpliwie czekamy na wiadomość! Quote
Kasia25 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Przypomniało mi się, Brazowa, kiedyś pisała, że Dogofanka nie ma stałego dostępu do netu:cool1: Quote
kaerjot Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Już jest jutro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
dogofanka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Dżekuś jest ... u mojej babci. Niestety Tobi, który jest aktualnie u mnie na tymczasie, miał ochotę połknąć Dzekusia w całości. Nawet drzwi nie wydawały mi się odpowiednim zabezpieczeniem, bo co jeśli Tobikowi udałoby się skoczyć na klamkę? Więc po ok. 1 godz pobycie u mnie i coraz gęściejszej atmosferze, Dżeki wylądował u mojej babci, a tam ma opiekę 24 godz/ dobę i spanie w nocy z babcią w łóżku... Niestety stres robi swoje -Dżekuś prawie cały czas nerwowo chodzi po mieszkaniu nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca i usiedzieć przez chwilę w spokoju. Na spacerkach zasuwa jak mała torpedka- zygzakami od trawnika do trawnika. Mimo częstych spacerów posikuje po całym mieszkaniu, a po zamknięciu w kuchni -skomli i poszczekuje, czego moja babcia nie jest w stanie przeczekać- stąd to wspólne spanie w łóżku- dopiero wtedy się uspokaja, zwija w kłębek i zasypia. Jeśli Dżeki ma dojść do siebie, to jest w najlepszym miejscu, bo u mnie spędzałby pół dnia samotnie, tam ma zapewnione mizianie 24 godz/dobę. Teraz potrzeba mu czasu, choć zdaję sobie sprawę, że jest to uciążliwa sytuacja dla mojej babci... Quote
kaerjot Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Czy to znaczy, że on zostanie u Twojej babci? Quote
dogofanka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Dżeki jest u babci na czas pobytu Tobiego u mnie. Ja codziennie wieczorem wyprowadzam go na spacer- chętnie wychodzi na dwór. A jak jesteśmy razem u babci- nie wie czy ma siedzieć przy niej czy podejść do mnie :cool3: Jest bardzo przymilny- staje na dwóch łapkach i domaga się głaskania. Wujkowi, którego widział pierwszy raz też od razu wskoczył na kolana... Quote
kaerjot Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 To kochny chłopak, będzie dobrze. Dogofanko, pisz do nas dużo. Quote
Celina12 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Tak,tak pisz..tak się cudownie czyta...Dżekuś przytulasek...dobrze będzie na pewno....:loveu: Quote
brazowa1 Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Dogofanko,glowa do gory! kazdy wlasciciel musi sie zgrac z psem,nie ma psow bezproblemowych.A Dzeki potrzebuje duzo czułości,teskni za obecnoscia ludzi. Jezeli obawiasz sie szczekania-niepotrzebnie,po pierwsze dlatego,ze dzeki szybko odpuszcza,a sam jego szczek jest cichy i malo irytujacy.-sasiedzi nie usłysza. Własnie wrociłysmy,zmeczone,ale szczesliwe,ze sie UDAŁO! Abi dopisze wiecej. no i zdjecia! Quote
dogofanka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Babcia chyba złapała się na haczyk: "jaki on mądry, jak wszystko rozumie, jak słucha" itp. i faktycznie Dżekuś jakby siadał na komendę -a podobno nie słyszy? A Tobi-skubaniec (ten z tymczasu u mnie) nauczył się otwierać drzwi! Staje na 2 łapach, przyciska klamkę i gotowe. Wczoraj po pracy zastałam ślady po nim w moim łóżku - w pościeli: wiórki, które pozostały po wiklinowym koszyczku ściągniętym z półki! Całe szczęście, że nie zostawiłam go ani na chwilę sam na sam z Dżekusiem! Quote
kaerjot Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Oj, nie chciałabym, żeby z Dżekusia zostały wiórki Quote
dogofanka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Dżekuś nie szczeka, bo babcia nie zostawia go ani na chwilę samego :cool3:. Z sikaniem jeszcze się przydarzyło, ale jak tylko staje przy drzwiach wyjściowych babcia ubiera się i wychodzi na spacer - średnio co 4 godz. Na szczęście przesypia(ją) całą noc bez problemów... Quote
kaerjot Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Babcie są fajne, najpierw zapierają się, że żadnego psa nie chcą widzieć, a później gotują psiakowi rosołki, pozwalają spać w łóżku i każdemu kto da radę słuchać opowiadają, opowiadają, opowiadają ............... Quote
Celina12 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Fajne te Babcie...moja Mamcia zakochana w moich bardzo-jak dzwoni do mnie to pierwsze pytanie-jak chłopcy?:diabloti: Całuski dla Babci i Dżekusia i oczywiście dla Dogofanki..:loveu: Quote
dogofanka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Otóż to, po czym postawiona przed faktem dokonanym zachowuje się jak powyżej... Quote
dogofanka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 A wczoraj babcia zrobiła mi wyrzuty, że Dżekuś chodzi głodny, bo nie lubi tej paskudnej karmy którą mu przyniosłam (Purina), więc dała mu jajko i 2 kiełbaski dla psów, a potem poszła do zaprzyjaźnionej pani z zoologicznego na degustację karm -wybór padł na coś okrągłego z dziurką o czerwonawym kolorze (na wagę, więc nie znam nazwy), no ale to było rano, a przez cały dzień Dżeki NIC nie jadł! Quote
Celina12 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 No proszę Babcia zakochana już na całego...:loveu: Dżekuś na degustacjii..sam mógł wybrać...fajnie ma...:multi: Quote
brazowa1 Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 a dlaczego przesypiaja cała noc bez problemow? Bo MADRA KOBIETA Z BABCI i Dzekusia do łóżka bierze. Quote
akucha Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Dżekuś jedzie do domu :lol: :lol: :lol: Dżekuś w transporterku, obok Tinka A kto to do mnie przyszedł??? :loveu: A Wy co, zostajecie???? Ja idę z tą Panią, pa, pa cioteczki trójmiejskie!!! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.