Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE="5"]Piękna czarnulka - Wystraszona Norka ma dom!

Norka to młoda suczka o milutkiej, czarnej sierści. Na pierwszym spacerze nie chciała wyjść ze schroniska, na następnych ciągnęła aby z niego wyjść. Przy pierwszym kontakcie z psem jest bardzo nieśmiała - kładzie się, łapami do góry. Norka jest przyjazna do ludzi oraz psów. Jest pieszczochem, uwielbia drapanie za uchem. Na smyczy ciągnie (ale przy jej mini wadze nie sprawia to większych problemów). Daje się podnosić. Potrafi komendę "siad". Uwielbia piasek, tarzanie w nim to dla niej wielka frajda. Powinna trafić do ludzi, którzy spędzali by z nią większość czasu. Więcej zdjęć na: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/NorkaBezNumerkaMagdaSzady











Kontakt w sprawie adopcji:
soboz4@gmail.com lub masza20@gmail.com
503-364-390

Posted

Teraz opowiem troszkę o naszym wczorajszym spacerku. Zacznijmy od najtrudniejszej rzeczy czyli od wyjścia ze schroniska - musiałam ją wynieść na rękach bo ciągle ciągnęła do boksu i wyrywała się. Na dworze na początku była wystraszona, później było już lepiej bo szczęśliwa latała po trawce :) Pomyślałam, ze się trochę przyzwyczaiła więc poszłam z nią na wybieg. Okazało się, że to nie był dobry pomysł. Gdy tylko weszłam i spuściłam Norkę to ona od razu biegła do płotu, szczekała i piszczała. Nawet odciąganie parówką było trochę trudne, dlatego wyszłyśmy. Po drodze spotkaliśmy paru kolegów Norki, z dwoma się chciała bawić, reszty się bała, choć po dłuższym z nimi kontakcie przyzwyczajała się do nich. Poćwiczyłyśmy komendy, na razie Norce wychodzi tylko komenda "siad" i to nie zawsze, ale będziemy ćwiczyć i na pewno opanuje tą oraz inne komendy :) Gdy już trochę sobie pospacerowałyśmy to poszłam z nią drugi raz na wybieg. Wtedy było już lepiej. Zdarzało jej się szczekać do płotu, ale gdy wszyscy oddalili się od niego to chyba Norce było głupio samej zostać i biegła za nami. Ganiała trochę za piłką, ale nie przynosiła jej, nawet nie brała do pyska. Potem trochę poleżała. Nadeszła godzina 18 i musiałam Norkę oddać, nie było aż tak źle ponieważ chciała iść do boksu, ale gdy tylko została w nim zamknięta to zaczęła skakać, piszczeć i szczekać tak jakby mówiła, że jednak nie chce do boksu, że chce na spacer :(
A tutaj zdjęcia:



A tak się oblizuje Norka na widok parówki:







Posted

Norka to psinka o ujmującym uroku, wciąż szczeniakowata ale nieśmiała zarazem. Lękliwość sprawia że nie od razu i nie zawsze chce się bawić czy wykonywać komendy, ale gdy się uspokoi jest rozkoszna. Widać, że już się trochę ośmiela.
Zapisuję czarnulkę i kciukam za domek!

Posted

[quote name='kimiji']Malina, mogłabyś dopytać jutro o jej numer?
O to samo chciałam prosić :).
Jak będę miała numer zrobię jej porządną kartę na stronie schroniska.
Dowiedz się jeszcze kiedy do schronu trafiła, ok?

Posted

[quote name='kimiji']Malina, mogłabyś dopytać jutro o jej numer?[/QUOTE]

[quote name='maciaszek']O to samo chciałam prosić :).
Jak będę miała numer zrobię jej porządną kartę na stronie schroniska.
Dowiedz się jeszcze kiedy do schronu trafiła, ok?[/QUOTE]

Jasne, jutro w schronisku popytam co i jak :)

Posted

Niestety pracowniczka schroniska powiedziała, że nie zna numerka, ani nie wie kiedy przyszła Norka, mówiła też abym się jeszcze zapytała w przyszły czwartek. Wioczorem albo jutro opowiem o spacerku :)

Posted

Pracowników schroniska nie ma co pytać o numery, bo generalnie ciężko jest zapamięteć ponad 1000 psów rocznie...
Najlepiej pytać w biurze tam mają rejestr :)

Posted

[quote name='kimiji']Pracowników schroniska nie ma co pytać o numery, bo generalnie ciężko jest zapamięteć ponad 1000 psów rocznie...
Najlepiej pytać w biurze tam mają rejestr :)

Ok, dzięki, w czwartek na pewno zapytam :)

A teraz wczorajszy spacerek. Norka bardzo się zmieniła, oprócz tego, że nadal bała się wyjść z boksu i ze schroniska, ale jak tylko wyszła na dwór to szalała, skakała po ludziach i psach, chciała się bawić, turlała się po ziemi, była taka szczęśliwa. Widziałam, ze Norka ma nadmiar energii, więc pomyślałam, że może sobie troszkę pobiegamy. Ona bardzo lubi biegać i dostosowuje tempo do człowieka, gdy biegłam wolno to ona też (nie ciągła, aby biec szybciej), a gdy tylko przyśpieszyłam to ona także (ale nadal nie ciągła ani nie zatrzymywała się, biegła obok mnie). Później poszłyśmy na wybieg. Myślałam, że znowu będzie tak ciężko, ze Norka będzie ciagle piszczeć i szczekać pod płotem, ale to zdarzyło się chyba tylko trzy razy i to bardzo krótko. Na wybiegu Norka najczęściej leżała, ale gdy tylko podchodził do niej Tobi (jej kolega z boksu) i zaczynał ją podgryzać to wstawała i razem wariowali, biegali na całym placu i widać, że świetnie się bawili, oto zdjęcia z zabawy:









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...