Zofija Posted February 1, 2012 Author Posted February 1, 2012 Alla Chrzanowska napisał(a):W związku z tym, że pożegnaliśmy naszą Księżniczkę Daszę, chciałabym zwiększyć deklarację stałą dla Aiszy do 50 zł od lutego. na Aiszkę też zbiera asl Quote
Alla Chrzanowska Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Zofija napisał(a):na Aiszkę też zbiera asl Wiem, przelew już poleciał Quote
asl Posted February 1, 2012 Posted February 1, 2012 Allu serdecznie Ci dziękuję za wpłatę i to zwiększenie... Bardzo się przyda, bo z finansami Aiszy jest nie za dobrze. Jeszcze raz dziękuję :) i dopisuję już Twoje 50,00 zł Docho Tobie dziękuję również za przelew :) Przelałam dla Aiszy na konto Czarodziejki 300 zł za luty. Zostaje 36,00 zł Quote
Czarodziejka Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Isiuchna ma się całkiem dobrze. Mrozy jej nie straszne, humorek dopisuje. Zrobię zdjęcia, jak tylko temperatura nieco skoczy w górę. Quote
Zofija Posted February 2, 2012 Author Posted February 2, 2012 Ja bym chciała to co zostało po Daszuni dać na Aiszkę. Quote
wapiszon Posted February 2, 2012 Posted February 2, 2012 Zofija napisał(a):Ja bym chciała to co zostało po Daszuni dać na Aiszkę. A ja , to co miałam dać na Daszeńkę przekażę na Aiszę. Poproszę nr konta. Quote
Zofija Posted February 3, 2012 Author Posted February 3, 2012 wapiszon napisał(a):A ja , to co miałam dać na Daszeńkę przekażę na Aiszę. Poproszę nr konta. ten sam co Daszki:) Quote
wapiszon Posted February 3, 2012 Posted February 3, 2012 Zofija napisał(a):ten sam co Daszki:) Ale nie mam konta Daszki ;) Quote
asl Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 wapiszon napisał(a):A ja , to co miałam dać na Daszeńkę przekażę na Aiszę. Poproszę nr konta. Wapiszon bardzo,bardzo dziękuję... Twoja wpłata 75,00 zł już wpłynęła. Dopisuje Aiszy. Quote
asl Posted February 7, 2012 Posted February 7, 2012 W uzgodnieniu z Zosią i na Jej prośbę przekazuję dla Aiszy - 325,17 zł z wątku Daszki która jest już za TM... Quote
Alla Chrzanowska Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 A może jakieś zdjątka Aiszy??? Quote
asl Posted February 11, 2012 Posted February 11, 2012 Od Pędzelopki wpłynęło 20,00 zł dla Aiszy. Ciocia Lazy również wpłaciła 20,00 zł. Dziękuję bardzo :) I już zostało to dopisane. Quote
Zofija Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Właśnie-Czarodziejko-czy mogę Cię prosić o zdjęcia-jakieś naprawdę ładne, gdzie jest sama Aisza? Potrzebuję do ogłoszeń Quote
asl Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Dla Aiszy wpłynęły kolejne wpłaty, które jutro zamieszczę w pierwszym poście i tutaj Quote
asl Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Dopisuję Aiszy: 15 zł od Zofiji 10 od Jolusi08 10 od Redpita Dziękuję bardzo :) Quote
Redpit Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Czarodziejka napisał(a):Isiuchna ma się całkiem dobrze. Mrozy jej nie straszne, humorek dopisuje. Zrobię zdjęcia, jak tylko temperatura nieco skoczy w górę. Temperatura raczej się dość znacznie podwyższyła... może jakieś fotki?? Quote
Redpit Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 (edited) Ponawiam zapytanie o zdjęcia??? tak ciężko cokolwiek zrobić przez 4 miesiące??? co z Aiszą??? Na FB jakaś zwykła men... zgłosiła mnie jako fałszywe konto - oczywiście wiem że jest to związane z tą sprawą i bez obaw - zostanie ono przywrócone :) - wiem, że to z powodu umieralni Cz..., bo inne osoby związane z tą sprawą także zostały zgłoszone. Widać jak prawda boli - niestety czasy cenzury minęły - nie boję się uciszania - bo i na to są sposoby - prawda i tak wygra. Zacytuję tylko słowa znane z netu: We do not forgive. We do not forget. Expect us. Edited February 22, 2012 by Redpit Brak odpowiedzi... Quote
Zofija Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 (edited) Odniosę się krótko do sytuacji z Hospicjum u Czarodziejki: Moim zdaniem prawda z reguły leży pośrodku. I tego się w życiu trzymam. Nikt z dogo nie jest moim przyjacielem, nikogo prawie nie znam osobiście. Nie mam idoli. I w ogóle nigdy nie miałam. Nie nazywam miejsca u Czarodziejki rajem, ale też nie umieralnią. Aisza jest psem prawnie przejętym pod opiekę przez naszą Fundację. Z Czarodziejką mamy umowę jako tymczasowym opiekunem i nikt oprócz nas nie będzie decydował o jej losach. Żaden Powiatowy Weterynarz. Rozmawiałam już z Deą- Prezesem naszej Fundacji, która jest prawnikiem. Rozmawiałam zaraz po kontroli z Panią Ewą z Fundacji Bernardyn na temat stanu Aiszy. I na ten moment i na ten czas Aisza zostaje u Czarodziejki. Do linczu się nie przyłączę. Nie daję sobie prawo: do osądzania, obrzucania "kamieniami", linczowania. Nie mam takich uprawnień ani zawodowych ani moralnych. Nie bronię nikogo, ale też nie jest to zgodne ze mną i na temat "linczów" mam swoje zdanie. Niby średniowiecza już nie ma, ale w ludziach jest. W stosunku do zwierząt i do ludzi też. Instynkty zlinczowania, spalenia publicznego są w nas. I internet jest do tego świetnym miejscem. Nie zapominam, ale wybaczam. Nie jestem w życiu bez winy. I nie piszę tu o zwierzakach, tak w ogóle. Też błądziłam. I nie będę podnosić kamieni. I jeszcze jedno Aiszę widziała dwukrotnie Dea u Czarodziejki- ostatnio jesienią. To tyle. Jeżeli komuś moje stanowisko nie odpowiada może wycofać składki. Bardzo proszę o nie przenoszenie dyskusji na temat Czarodziejki na wątek Aiszy. Edited February 23, 2012 by Zofija Quote
pędzelopka Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 W takim razie ja wycofuję swoją deklarację. Ja również nie chcę linczować, ale też nie chcę fundować psu pobytu w tym miejscu skoro nie ma planów na poprawę sytuacji. Bez urazy. Quote
Zofia.Sasza Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 [quote name='Zofija']Odniosę się krótko do sytuacji z Hospicjum u Czarodziejki: Moim zdaniem prawda z reguły leży pośrodku. I tego się w życiu trzymam. Nikt z dogo nie jest moim przyjacielem, nikogo prawie nie znam osobiście. Nie mam idoli. I w ogóle nigdy nie miałam. Nie nazywam miejsca u Czarodziejki rajem, ale też nie umieralnią. Aisza jest psem prawnie przejętym pod opiekę przez naszą Fundację. Z Czarodziejką mamy umowę jako tymczasowym opiekunem i nikt oprócz nas nie będzie decydował o jej losach. Żaden Powiatowy Weterynarz. Rozmawiałam już z Deą- Prezesem naszej Fundacji, która jest prawnikiem. Rozmawiałam zaraz po kontroli z Panią Ewą z Fundacji Bernardyn na temat stanu Aiszy. I na ten moment i na ten czas Aisza zostaje u Czarodziejki. Do linczu się nie przyłączę. Nie daję sobie prawo: do osądzania, obrzucania "kamieniami", linczowania. Nie mam takich uprawnień ani zawodowych ani moralnych. Nie bronię nikogo, ale też nie jest to zgodne ze mną i na temat "linczów" mam swoje zdanie. Niby średniowiecza już nie ma, ale w ludziach jest. W stosunku do zwierząt i do ludzi też. Instynkty zlinczowania, spalenia publicznego są w nas. I internet jest do tego świetnym miejscem. Nie zapominam, ale wybaczam. Nie jestem w życiu bez winy. I nie piszę tu o zwierzakach, tak w ogóle. Też błądziłam. I nie będę podnosić kamieni. I jeszcze jedno Aiszę widziała dwukrotnie Dea u Czarodziejki- ostatnio jesienią. To tyle. Jeżeli komuś moje stanowisko nie odpowiada może wycofać składki. Bardzo proszę o nie przenoszenie dyskusji na temat Czarodziejki na wątek Aiszy. Teraz Twoja opinia już jakby nie ma znaczenia... [quote name='Fundacja BERNARDYN']Decyzja PIW: - psy będące własnością p. Diany (zgodnie z oświadczeniem zawartym w protokole) mogą pozostać - pozostałe psy muszą w terminie 7 dni od dnia kontroli wrócić do właścicieli Dobrostan psów prywatnych p. Diany, które pozostają na posesji będzie podlegał kontrolom i miał charakter ciągły, w przyszłym tygodniu przewidziane 2-3. W tym tygodniu również należy się spodziewać. Zakaz przyjmowania na czasową opiekę jakichkolwiek psów, ponieważ nie ma zarejestrowanej działalności (hotel). Jeśli p. Diana w przyszłości chciałaby ubiegać się o taką rejestrację musi najpierw zwrócić się do piw o wskazania. Zakaz przebywania na terenie posesji większej ilości psów prywatnych niż określona w protokole, ponieważ tylko na tę ilość są spełnione warunki bytowe i piw wyraża zgodę. Na dzień kontroli nie ma odpowiednich warunków dla kolejnego psa. Na terenie posesji mogą przebywać jedynie zwierzęta bez widocznych oznak chorobowych (zdrowe), ponieważ nie ma możliwości na zapewnienie odpowiednich warunków (źródło ciepła i przy tej ilości zwierząt odpowiednia opieka). Jeśli warunki bytowe prywatnych psów p. Diany i opieka nad nimi podczas kontroli dobrostanu zostaną uznane za niewystarczające to psy zostaną odebrane bez wskazań do poprawy, bo takie już były i umieszczone w miejscu wskazanym przez wójta gminy Widawa. Ilość psów prywatnych 8 szt. Warunkowo może zostać Campari, jeśli natychmiast (do kolejnej kontroli) zostaną dla niej stworzone właściwe warunki (m.in musi dojść ósma buda, ocieplana, dostosowana dla psa). Campari zostanie natychmiast odebrana podczas kontroli, jeśli warunki zostaną uznane za niewystarczające. Zostało 6 dni. Prosimy właścicieli o odebranie psów. Quote
Zofija Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 (edited) Moja decyzja ma znaczenie. Dzwoniłam bezpośrednio do szefa PIW. Zapytałam go o świadczenie. Dotyczy psów starych i chorych,które tam nie powinny przebywać i jest to zalecenie. Aisza nie jest chora ani stara. Jutro będę jeszcze rozmawiała z jednym wetem, który był na kontroli. Konkretnie odnośnie Aiszy. Nikogo o nic nie prosiłam, nie interweniowałam. Zapytałam o obiektywną, bezpośrednią opinię-nie z internetu wklejoną. Edited February 23, 2012 by Zofija Quote
Dea Posted February 23, 2012 Posted February 23, 2012 Aisza jest psem fundacji "Lepszy Świat", i proszę aby za nas nie decydowano gdzie i pod czyją opiekę ma trafić, lub gdzie ma zostać przeniesiona. To jest wyłącznie nasza decyzja. Jeżeli ktoś będzie próbował psa zabrać bez podstawy prawnej złożymy doniesienie do prokuratury. Zacytowany tekst nie jest żadną podstawą prawną. Nie ma podstaw prawnych na odebranie Aiszy bez naszej zgody, jej życiu i zdrowiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, jest zdrowa, i ma odpowiednie warunki bytowe - widziałam Aiszę parę tygodni temu. Została powierzona Czarodziejce pod opiekę, a fundacja ma z Czarodziejką pisemną umowę na dom tymczasowy (a nie na hotelik). Aisza jest też pod opieką lekarzy weterynarii. Jutro będę rozmawiała z powiatowym lekarzem weterynarii i przedstawię nasze stanowisko. Jeżeli będzie trzeba będę rozmawiała także z innymi organami. Wypowiadam się tylko i wyłącznie w temacie Aiszy. Jesteśmy o nią spokojni, nie dzieje się jej żadna krzywda, i osoby, którym jej los nie jest obojętny chciałabym tutaj także uspokoić i o tym zapewnić. Nasze psy są dla nas najważniejsze, i na pewno zabralibyśmy ją sami, gdyby działo się jej coś złego. Quote
Zofija Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 Aisza nie jest chorym psem i nie starym- 8 lat. Czarodziejko o, co proszę to o zdjęcia, Aisza z tego, co wiem jest psem idealnym do adopcji. Ma pozytywny stosunek do ludzi, dzieci, psów, kotów. Jest bardzo czuła. Chciałabym jej szybko znaleźć dom. Muszę mieć zdjęcia- pyszczek, cała Aiszka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.