Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Lepszy archeolog niż zagryzak pokostny :) Quote
Sarunia-Niunia Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Kciuki zaciśnięte i wielkie oczekiwanie na pierwsze foteczki... Pozdrowionka...:):):)... Quote
Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Kimcik już jedzie! Właśnie dzwoniłam do Ludki :) Ponieważ pociąg pełen ludzi, siedzi w klateczce, bo jest nieco przestraszona. A tak słodka, że pewnie każdy chciałby głaskać, gdyby ją Ludka wyjęła. Dla dziecka w przedziale najpierw była miła, gdy zaglądało, a potem zajrzało jeszcze raz i obszczekała :) Musi być kompletnie przerażona i zdezorientowana. Na peronie, dopóki była z nią osoba, która znała - nie było problemu. Teraz to kłębuszek nerwów :( Na szczęście jest grzeczna, nie próbuje się wydostać z kontenerka i siedzi cichutko - oby tak zostało do końca podróży! Za godzinkę wyjeżdżamy z domu na dworzec... Quote
Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Nio, jeszcze kilka stresów przed nią :( Najpierw znowu dworzec, potem auto, a potem... moje potwory! Quote
Paula95 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Chciałam się z Kimi po południu pożegnać, a ja przyjeżdżam do schronu... i jej nie ma, bo już pojechała. Ale na szczęście zdążyłam się z nią rano zobaczyć. :) Jak tylko maleństwo dojedzie, to proszę dać znać. :) Quote
Kapsel Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 No, no Nutusia bez bidul wytrzymać nie może i sprawiła sobie nową laleczkę :):):) Quote
Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 [quote name='Kapsel']No, no Nutusia bez bidul wytrzymać nie może i sprawiła sobie nową laleczkę :):):)[/QUOTE] A co się będzie wakat marnował?... :) Quote
Kapsel Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='Nutusia']A co się będzie wakat marnował?... :)[/QUOTE] Żebym ja wiedziała, że ty Aniołku masz wolny wakat ......... hmmmmmm :eviltong::roll::shake:;):mad: Quote
Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 No jak to?!?!????? Nie śledzisz moich wątków i z Olą masz marny przepływ informacji :) No dobra, jedziemy po Małą. Zabieramy Kreśkę :) Quote
mmd Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='Nutusia']Zabieramy Kreśkę :)[/QUOTE] Od razu terapeuta z Wami jedzie :) Quote
Ellig Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='Nutusia'] No dobra, jedziemy po Małą. Zabieramy Kreśkę :)[/QUOTE] Ja Ci dam zagryzaka:):):)Jutro zadzwonie:) Quote
Sarunia-Niunia Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Czekamy na Kimcię i ... relacje... Quote
Paula95 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Właśnie dostałam wiadomość, że Kimi dojechała. Stres był ogromny. :( Ale Kimi jest taka lękliwa. Początki będą na pewno ciężkie. Nie chciała wyjść na początku z klateczki, ale jak Nutusia do mnie dzwoniła, to akurat Kimi wyszła i zwiedzają pokój. Quote
ludka Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Maleństwo na pewno juz w rezydencji Nutusiów odreagowuje stres. Sliczna, drobniutka subtelna sunieczka, no malutka jamniolka w ciapki, ale nerwus jak diabli. Pierwszy raz mialam z Dogo koci transport, czyli caly czas w transporterku. Z Panią, ktorą zna, byl luzik. W pociagu otworzylam transporterek, spodziewajac sie, ze sunia wyjdzie i dalej bedzie jechac na kolankach, ale nie wychodzila, wiec nic na sile... Pozniej juz byla tak zestresowana nową sytuacją, ze na zblizenie do transporterka reagowala burzliwie, wiec najlepszą metoda bylo dac jej spokoj. Za to Kreska przywitala nerwową kumpelę na pelnym luzie, nic sobie nie robiac z jej wybuchów. Bardzo jestem ciekawa dalszego ciagu. Wreszcie mam z Nutusia wspolnego psa z Dogo:mdrmed: Quote
Paula95 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Ludka, bardzo Ci dziękuję za transport. :) I oczywiście Tobie Nutusiu za DT dla Kimulca. Quote
Nutusia Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Ludka - jak to mówią - wszystko zostanie w rodzinie! :razz: Jeszcze raz dzięki za przywiezienie Maleńkiej. Otóż powiem szczerze, że początkowo byłam przerażona - warkot, bulgot i rzucanie się w klateczce. Kreska... zaniemówiła :crazyeye: Zrobiła dwa podejścia do zapoznania się i dała za wygraną. W drodze powrotnej zasnęła mi na kolanach, a Kimi co i raz warczała jak dog :diabloti: Sławek włączył radio Classic, żeby ją muzyka poważna ukoiła :evil_lol: Po dotarciu do domu, nasze ogony dostały jeść, więc się zajęły michami, a Sławek mi podał Kimi w klateczce przez okno sypialni i zamknął mnie na klucz. Otworzyłam drzwiczki i pokazał się tylko nosek. Postawiłam miseczkę z kolacją w pewnej odległości, nosek się wysunął nieco dalej, ale pies nie wyszedł. Nie miałam sumienia jej dręczyć, bo wyraźnie kolacja ją nęciła, więc podstawiłam miseczkę pod samą klatkę. Zaczęła jeść i mały cwaniak wybierała mięsko z ryżu ;) Potem popiła wodą i... wyszła! A jak już wyszła, od razu zaczęła się przytulać do moich nóg :multi: Boziu, jaka ona jest maleńka! Mniejsza od Kreski, choć to mi się wydawało niemożliwe ;) Wzięłam ją na ręce (nic nie waży!) i wyniosłam do ogrodu (oczywiście na smyczce, bo już ciemno). Powęszyła chwilkę, ale chciała wracać i podeszła pod drzwi. Wniosłam ją na rękach do domu, przybiegła Kreska. Ukucnęłam - Kresia bardzo delikatnie powąchała jej łepek. Kimcia nie warczała, ale podnosiła wargi. Potem podeszła Lili - jej paszcza zdecydowanie bardziej przestraszyła Kimi, ale paniki i warczenia nie było. Lesio obszedł szerszym łukiem, ale powąchać mu się udało. Usiadłam na kanapie, Kimi na moich kolanach, obok Kreska - niby to wcale ją to łaciate nie interesowało, ale przysuwała się coraz bliżej i Kimi nie protestowała (kocham tego mojego małego terapeutę do szaleństwa!!!:loveu:). Zaraz potem na kanapę wlazła Lili i już po chwili na jednym udzie leżał Kimulec, a na drugim łepetyna Lili. Nie spodziewałam się, że tak szybko nam pójdzie po tym, co usłyszałam na dworcu :cool3: Teraz ja przyszłam zdać Wam relację, a Kimi kima na kolankach u Pańcia :razz: Wygląda na to, że w nocy będziemy mieć nowego, pełnoprawnego lokatora w łóżku :eviltong: Jutro postaram się zrobić jakieś zdjęcia. Łapinki rzeczywiście się lekko plączą i jakby... zostają w tyle. Mam nadzieję, że do środy ogarniemy oswajanie całkowicie i pojedziemy zwizytować Doktora. Dobrej nocy życzymy wszystkim Kibicującym i bardzo dziękujemy za kciuki i wsparcie oraz zapraszamy do śledzenia dalszych losów Kimusi. Quote
Paula95 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Oj tak, cudownie się czyta takie wieści. Już się bałam, że Kimi nie będzie chciała przez dłuższy czas pokazać jaka jest kochana. Quote
Sarunia-Niunia Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Nutusia! Dla Was także dobrej nocki, a dla Kimuni dobrego spanka w nowym łóżeczku ze SWOIMI LUDZIAMI...:):):)... Quote
mysza 1 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='Ewa Marta']Jaka podobna do Dudusia:-) Pamiętacie go? Zapisuję sobie pannę i trzymam kciuki!!![/QUOTE] Od razu miałam to samo skojarzenie. Bardzo się cieszę, że mała bezpieczna, teraz będzie tylko lepiej :) Quote
Mysza2 Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Nutusiu, nie było tak źle jak się zapowiadało:):). Powodzenia i dobrej nocy z nowym lokatorem:) Quote
Kapsel Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 I jak zwykle wszystko przebiegło idealnie. Nutusia to Czarodziejka :buzi: Quote
Ellig Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Czesc Kimi!Kreska dostaniesz ode mnie" madal"-odznaczenie:)Cudownie!!!!!!!!!!:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.