ludka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 A wczesniej mozna wykapac? I od razu fiprex i na robale? Dzieki, jutro go rano dostarczam do Radomia. Znaczy Gucia z Konina http://www.dogomania.pl/threads/212915-Gustaw-wyrzucony-w-worku-przy-drodze...cudem-prze%C5%BCy%C5%82.-Prosimy-o-og%C5%82oszenia?p=17442929#post17442929 Quote
mmd Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 No jasne, że tak. Ja bym go wykąpała od razu. Chyba że jest jakiś mega przerażony. Przecież tak to będzie sobie radośnie śmierdział jeszcze kilka dni. Quote
ludka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 mmd napisał(a):Aha - jeszcze te schroniskowe często pozbawione manier, bo traktują całe mieszkanie jak kojec, czyli można lać wszędzie, byle nie na swoje posłanie. To nie ich wina. DS będzie musiał chodzić często i zachowywać się jak świry, jeśli piesek zacznie siusiać na dworze. Tzn. cieszyć się mają ;) No, mial prawo dzis zwatpic, co gdzie kiedy i o co chodzi. Pierwszy dzien poza schronem, pare godzin w podrozy. :) Quote
ludka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Musi byc szampon dla psow? O, matko, koty sa jednak prostsze w obsludze :eviltong: Quote
mmd Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 ludka napisał(a):Musi byc szampon dla psow? O, matko, koty sa jednak prostsze w obsludze :eviltong: Nie musi, byle był delikatny. Najlepiej jakiś ziołowy bez wydziwiania. Taaa, koty prostsze... jak mi kiedyś jeden wlazł do domu to najpierw zeżarł, później poleżał, a później nalał synowi w łóżko ;) Quote
ludka Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 No, tez musial zaznaczyc swoje ulubione miejsce. Moja kotka po schronie pare razy mi lała na kanape. Jak poczula sie pewnie, to przestala. Quote
mmd Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ktokolwiek będzie prał tego psa, niech uważa na oczy i uszy. Najlepiej to robić w dwie osoby. A już super jak się ma kabinę prysznicową, bo tam można z psem się zamknąć. Trzeba namoczyć porządnie, wyszorować i bardzo dobrze spłukać, dotąd proste. Później jest gorzej, bo toto ledwie opuści "miejsce kaźni" będzie musiało sie otrzepać, więc trzeba szybko nakryć ręcznikiem, zanim zachlapie całą łazienkę. Druga osoba potrzebna do pilnowania, zeby nygus nie zwiał z wanny i pilnowania uszu, żeby woda się nie nalała. Po wytarciu każdy pies robi rajd po domu z prędkością światła i wyciera się w kanapy, dywany i pościel w łóżku, trzeba więc pozamykac drzwi szczególnie od sypialni. Quote
Jasza Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ooo, Ludka! :-) Dziewczyny z Warszawy - kojarzycie Chomiczówkę? Na północ od Żoliborza? Blisko Was? Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 No Ludka, Ludka - na "naszym" wątku się zjawiła :) W końcu to ona Kimciocha z narażeniem życia wiozła z Poznania :) Chomiczówkę - jak się skupię - mam niemal po drodze do domu... Quote
santino Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 [quote name='Nutusia'] Chomiczówkę - jak się skupię - mam niemal po drodze do domu... :grin::turn-l::roflt::roflt::cool2: Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 No co się śmiejesz?... wszystkie drogi prowadzą... na moją wieś :eviltong: I jeszcze Wam nie napisałam co to za darmozjady są z tych moich psów!!! Wczoraj zadzwoniła do mnie dziewczyna, która pożyczyła klatkę Fibi (klatka przyjechała razem z Luną). Fibi tak jak zapomniała o Lunie, zapomniała również o klatce, a tu się okazało, że klatka potrzebna na już, bo psiak w drodze... My w pracy, psy w obejściu (w tym dwa duże - jakby nie było...), klatka pod domem. No to mówię dziewczynie, że jeśli się nie boi - może spróbować wejść, ale głowy nie daję co zrobią potwory - szczególnie jedna jadowita ruda żmija :razz: No i co się okazało?... Na suchą karmę :crazyeye: łajzy obcych za furtkę wpuściły, pozwoliły wynieść klatkę i jeszcze ogonami machały!!!!!!!!!! :mad: Jedyna nadzieja w zamkniętej w domu Kimusi, że by "złodziejaszkowi" chociaż portki postrzępiła :cool3: No same powiedzcie - czy warto takich stróżów karmić i do łóżka brać?... :roll: Quote
Mika31 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 moje też przy płocie szczekają a jak ktoś wejdzie to pełne uwielbienie Quote
Sarunia-Niunia Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nutusia napisał(a): No i co się okazało?... Na suchą karmę :crazyeye: łajzy obcych za furtkę wpuściły, pozwoliły wynieść klatkę i jeszcze ogonami machały!!!!!!!!!! :mad: No same powiedzcie - czy warto takich stróżów karmić i do łóżka brać?... :roll: No, "pilnowacze" z nich raczej słabe...:):):)... Ale karmić i do łóżka brać WARTO, WARTO, WARTO bo to BEZCENNE!!!...:):):)... Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 No jeszcze się... zastanowię! Ale przynajmniej po ostatniej packowej reprymendzie po rozerwanej poduszce, wczoraj żadnych strat nie odnotowano... tfu, tfu, żeby nie przechwalić!!!! :) Quote
edek Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Najważniejsze, że samym wyglądem odstraszają hihihi Swoją drogą dość odważna ta dziewczyna, że zdecydowała się wejść . Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Zdesperowana była :) A wyglądem odstrasza zwłaszcza... Kreska!!!!! :) Quote
Ellig Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Kimi wybacz............ http://www.dogomania.pl/threads/213313-Kleks-w-niebezpieczenstwie-przeszkadza-s%C4%85siadowi-dom-na-cito!!!!!!!! Quote
Ellig Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nutusia napisał(a):No jeszcze się... zastanowię! Ale przynajmniej po ostatniej packowej reprymendzie po rozerwanej poduszce, wczoraj żadnych strat nie odnotowano... tfu, tfu, żeby nie przechwalić!!!! :) :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
santino Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nutusia napisał(a):No jeszcze się... zastanowię! Ale przynajmniej po ostatniej packowej reprymendzie po rozerwanej poduszce, wczoraj żadnych strat nie odnotowano... tfu, tfu, żeby nie przechwalić!!!! :) nie chwal dnia... nie wiadomo co zastaniesz jak wrócisz dziś do domu z pracy :razz::evil_lol: Quote
Ellig Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 santino napisał(a):nie chwal dnia... nie wiadomo co zastaniesz jak wrócisz dziś do domu z pracy :razz::evil_lol: santino wczoraj mial lezec w ogrodzie "trup" nie bylo , nic gorszego juz sie zdazyc nie moze:razz: Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 No właśnie! Usiłowałam się dodzwonić do dziewczyny od klatki czy się udało "włamanie" - nie odbierała. Sms-a wysłałam - cisza... Naprawdę było i straszno i śmieszno... Zamiast trupa był brak klatki :) To jednak łajzy są, nie psy! Hmmm... poduszek nie zostawiłam na tarasie, buda już praktycznie "odcieplona"... ano już tak mam, że każdy powrót do domu to jedna wielka niewiadoma :) Quote
Ewa Marta Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 W sumie te małe szkodniki wszystko co mogły już pozjadały, pozbijały, więc teraz spokojnie, bezszkodowo mogą sobie żyć u Was Nutusiu:-) Chciałam Ci kochana zdradzić że jutro mam wizytę przeadopcyjną w sprawie malutkiej Tośki, dla której napisalaś mi przepiękny tekst do ogłoszeń:-) Telefonów było kilka, dwa zostały zakwalifikowane, jeden domek po namyśle zrezygnował (w sumie zgadzam się z argumentami), a drugi sprawdzamy jutro z samą Tosieńką na rękach, bo przyjeżdża prosto z działki do stolicy;-) Quote
Nutusia Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Sama się dziwię, że jeszcze mają co zniszczyć! W życiu bym nie przypuszczała, że BYŁAM taka bogata :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.