Jump to content
Dogomania

Pobity KLIFFORD nareszcie ma swój dom!!! :-))) I koleżankę brzydulkę!;-) :-)


Recommended Posts

  • Replies 330
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie co ja nie wiem czy tego psa faktycznie nie lepiej byłoby przywieźć na przykład do mnie ja co prawda mieszkam w Katowicach i mam dwa młode koty,ale moge zapewnić Klifordowi osobny pokój,dysponuje tez własnym samochodem i mogę nawet po niego pojechać tyle,że najprędzej w sobotę(wraz z osoba towarzyszącą,która pilnowałaby by pies się nie poruszał zbytnio).Zastanówcie sie gdzie mu będzie lepiej u mnie czy w tej lecznicy na smyczy....czekam na opinie

Posted

dobrze byłoby sprawdzić jaki jest tego pieska stosunek do kotów,bo ja mam dwa i źle by było jakby on sie denerwował tym,że one są za ścianą...Jedno jest pewne psa trzeba stamtąd zabrać!!! Jak nie do mnie to do Magdy ona tez chciała pomóc choc mieszka daleko

Posted

Z nowości tylko tyle: stan Klifforda nieco się poprawia, nie musi już siedzieć non-stop w klatce i może wychodzić 3 razy dziennie na krótki spacer żeby się załatwić. Ale może iść tylko po płaskim (nie może być po drodze schodów) i do pustego ogródka gdzie nie ma innych zwierząt do których chciałby doskoczyć. Jeden gwałtowny ruch Klifford może przypłacić paraliżem. Dlatego proszę, zrozumcie, to nie są jakieś tam wymysły ani żarty!
Wandul 66, sugerujesz sprawdzenie jak pies reaguje na koty. Ale nie rozumiesz, że dla tego psa takie sprawdzanie może zakończyć się tragicznie? Mamy mu puścić kotka przed nosem i liczyć na to, że Klifford nie zacznie wariować? A jak zacznie ? To co wtedy, kto będzie odpowiedzialny jeśli pies zrobi sobie krzywdę i na resztę życia pozostanie kaleką?
Teraz w lecznicy razem z Kliffordem w pokoju w innych klatkach są koty i on znosi ich obecność w miarę spokojnie. Ale jak to będzie gdy zobaczy kociaka latającego swobodnie po domu, to trudno powiedzieć.

Alicy, wielkie dzięki, oczywiście że psu byłoby lepiej u Ciebie ale transport to naprawdę duże ryzyko (no i koty...:oops: ). Pare dni temu inny pies od p.Joanny, Faraon z urazem kręgosłupa, był transportowany na większą odległość i przypłacił to paraliżem.:-( Gdyby sprawa była taka prosta to już dawno p.Asia skorzystałaby z którejś z wcześniejszych tu propozycji.

Na dzień dzisiejszy wygląda to tak - Kliffkowi potrzebny jest dom/mieszkanie na parterze z wyjściem na ogródek bez schodów, raczej nie powinno być innych zwierząt, chyba że naprawdę dobrze odizolowane. Klifford to młody zawadiaka, jak wyczuje kota czy psa w innym pokoju to może zacząć wariować. Bardzo ciężka sprawa, wiem, wysokie wymagania, ale tylko tak można psu pomóc i przy tym nie zaszkodzić.:oops:

Chyba cud by się musiał zdarzyć żeby taki dom się pojawił.
Ale ja w cuda wierzę, nie raz je widziałam, Panie Mikołaju - Klifford na Pana dziś czeka!

PS.
Na konto Fundacji jak do tej pory wpłynęło 30 zł. Bez dopisku że to na Klifforda, więc chyba nie wpłacał nikt z Dogomani. Tak więc jak widzicie nawet do hotelu nie można go zabrać. Osoby, które deklarowały wpłaty proszę by na przyszłość nie robiły tego pochopnie tak jak najwyraźniej było tym razem.

Posted

Powtarzam dane do przelewu gdyby ktoś chciał wspomóc Kliffka na hotel itp::p

Fundacja w obronie zwierząt MAJA

Kraków
ul.Wróblewskiego 5


72 1500 1070 1210 7009 8978 0000

z dopiskiem "Klifford".

Posted

sądze ,że szukając wśrod dogomaniakow tymczasu , można się liczyc z domem , gdzie może być kot , nie przypominam sobie ,zebym propnowała puszczanie pod nosem psu kota!!!!ale no problem!!!

Posted

A ja myślałam, że Osoby, które deklarowały pomoc finansową już dawno przekazały pieniądze.

Bardzo proszę, jeśli nie możecie pomóc nie róbcie nadziei !!!!
To może czasem zaważyć na dalszym losie zwierzaka !!!!

Jak w takiej sytuacji można cokolwiek planować ?( na zasadzie "nie znasz dnia ani godziny" ??????)

To jest Dogomania "Psy w potrzebie" - tu trzeba prawdziwych i rzetelnych deklaracji !!!!!

Przepraszam za powyższe, ale bardzo tego typu zachowań nie lubię (to było delikatnie powiedziane). Ci co mnie znają - rozumieją dlaczego się wtrącam.
Zbyt wiele psich tragedii wynika z takich pustych deklaracji.

Posted

przepraszam ze sie wtrace ,bo sama nic nie dam rady dac :oops: ale moze wyslijcie PW osobom ktore deklarowaly wplaty/z zapytaniem czy to aktualne / a nuz sie ruszy cos ,trzymam kciuki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...