tomcug Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Ewelinko, ja się zachwycam Twoimi łotrami, normalnie można je schrupać.:cool3: Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Tylko nie bijcie! Zaraz wstawię. Quote
tomcug Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 No i nie ma fot, a ja muszę z psami na wieczorny spacerek..... Quote
savahna Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 No i ciągle nie ma fot....:cool3::cool3::cool3: Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 JAK NIE MA JAK SĄ cała w trawie... Quote
Roszpunka Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 i na koniec jakościowo kiepskie, za to fajne Quote
Incia Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Skoro już jakaś menda Ją wyrzuciła, to dobrze że akurat Ty jechałaś...Jest fantastyczna:-) Quote
ewelinka_m Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 genialnee stworzonko!!! już wybaczam te opóźnienia ze zdjęciami..ale jakbyś miała więcej,to wiesz:cool3: Quote
wegielkowa Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Rzeczywiście czorny diobeł:diabloti:. Czarne w czerwonym skacze po zielonym:lol: Quote
savahna Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Roszpunka']i na koniec jakościowo kiepskie, za to fajne[/QUOTE] Nie fajne.:roll: Super swietne.:p [quote name='ewelinka_m']wybaczam te opóźnienia ze zdjęciami..ale jakbyś miała więcej,to wiesz:cool3:[/QUOTE] Niooooo, ja tez.;) [quote name='wegielkowa']Rzeczywiście czorny diobeł:diabloti:. Czarne w czerwonym skacze po zielonym:lol:[/QUOTE] .....:evil_lol:...... Quote
wegielkowa Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 diobeł rogaty, boję się. Rogi wysuwają się, co widać na zdjęciu, podczas ataku na ludzia:-o Quote
Nadziejka Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 cudownosci niuniaaaaaaa i jej opiekunowie:iloveyou::modla::modla: Quote
Roszpunka Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 Ciotki kochane - pod apteką w Morawicy (obok ośrodka zdrowia) biegają dwa szczeniaki - wyglądają na docelowo spore. TZ dziś je dokarmił, ale na ten moment nie mogę zająć się już ani jednym psiakiem :-( Ktoś tam bywa, ktoś może im pomóc? Wracając do Szanti - gdyby nie problemy skórne, w zasadzie jest gotowa do adopcji. Codziennie rozmawiam z mamą i co dzień mała robi postępy. Rozbrykana jest bardzo, budzi się w niej demon zniszczenia, szczenior z niej i basta :evil_lol: Pilnuje się człowieka, otwiera się na nowo poznane osoby bardzo szybko, zaczyna łapać o co chodzi z załatwianiem się w domu (wpadki się zdarzają, ale w nocy nie brudzi). Jest bardzo wpatrzona w ludzi, za jedyne godne miejsce do spania uważa łóżko, a dzienny wypoczynek możliwy jest jedynie na kanapie. Moje początkowe obawy, że to dzikusek, agresor (moja broda świadkiem :razz:), że będzie potrzebowała duuuużo czasu na socjalizację na szczęście okazały się bezpodstawne. To super psiak z ogromnym temperamentem i apetytem na życie. Mam tylko kilka zdjęć z domu i trochę plenerowych, zrobionych jednego popołudnia, następne będą dopiero za kilka dni. Czy sądzicie, że z tymi które są można zacząć ją ogłaszać? Dobre domki nie zdarzają się codziennie, sądzę, że zanim trafi się TEN domek, spokojnie maleństwo doleczymy. Jeszcze Wam napiszę krótką historię czerwonej obróżki. TZ któregoś dnia znalazł ją na parkingu przed blokiem i wrzucił do schowka w samochodzie. Kiedy mi o tym powiedział zaśmiałam się i mówię: żeby tylko do tej obroży nie znalazł się pies... Długo nie czekaliśmy... Quote
Martika&Aischa Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='Roszpunka']Ciotki kochane - pod apteką w Morawicy (obok ośrodka zdrowia) biegają dwa szczeniaki - wyglądają na docelowo spore. TZ dziś je dokarmił, ale na ten moment nie mogę zająć się już ani jednym psiakiem :-( Ktoś tam bywa, ktoś może im pomóc? Wracając do Szanti - gdyby nie problemy skórne, w zasadzie jest gotowa do adopcji. Codziennie rozmawiam z mamą i co dzień mała robi postępy. Rozbrykana jest bardzo, budzi się w niej demon zniszczenia, szczenior z niej i basta :evil_lol: Pilnuje się człowieka, otwiera się na nowo poznane osoby bardzo szybko, zaczyna łapać o co chodzi z załatwianiem się w domu (wpadki się zdarzają, ale w nocy nie brudzi). Jest bardzo wpatrzona w ludzi, za jedyne godne miejsce do spania uważa łóżko, a dzienny wypoczynek możliwy jest jedynie na kanapie. Moje początkowe obawy, że to dzikusek, agresor (moja broda świadkiem :razz:), że będzie potrzebowała duuuużo czasu na socjalizację na szczęście okazały się bezpodstawne. To super psiak z ogromnym temperamentem i apetytem na życie. Mam tylko kilka zdjęć z domu i trochę plenerowych, zrobionych jednego popołudnia, następne będą dopiero za kilka dni. Czy sądzicie, że z tymi które są można zacząć ją ogłaszać? Dobre domki nie zdarzają się codziennie, sądzę, że zanim trafi się TEN domek, spokojnie maleństwo doleczymy.[/QUOTE] To się nigdy nie skończy :(:( Roszpunko a masz możliwość zrobienia szczeniaczkom zdjęć :( trzeba je zabrać z ulicy :( tylko gdzie ???:shake: A dla czornego diabła ;) ogromne buziaki od ciotki :* Quote
Roszpunka Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 Martika nie mam na razie takiej możliwości, TZ będzie w tamtych okolicach dopiero w poniedziałek w nocy. Nie pomyślał nawet, żeby robić im zdjęcia komórką, po prostu zrobił ile mógł - kupił coś do jedzenia, żeby chociaż głodne nie były... Dam mu aparat w poniedziałek, jeśli jeszcze tam będą to je obfoci. Pospamuję trochę po kieleckich wątkach, może jakaś dobra dusza jest w okolicy i się ulituje... Ja tam nie pojadę, bo jak je zobaczę, to szczeniory trafią do mnie, a ja naprawdę na razie mam przepełnienie. I remont w domu. Quote
Martika&Aischa Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Super kochana ....w takim razie czekamy na informacje ....jak będą zdjęcia można szczeniorkom założyć wątek i szukać domków ....tylko gdzie je umieścić do tego czasu ? :( Quote
Roszpunka Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Diablątko szaleje. Moja mama jest w nieustającym szoku - psina gryzie wszystko, co wpadnie jej w ząbki (najlepsze jest oczywiście to, czego absolutnie nie wolno zniszczyć), biega, skacze, szczeka, ściga kota - zachowuje się jak na diablątko przystało. Pochłania takie ilości jedzenia, że muszę ekspresem coś podesłać, bo do mojego przyjazdu psina może umrzeć z głodu :evil_lol: Zmiany na skórze się cofają, uszka też wyglądają normalnie, więc jak wróci do Kielc, zakropimy ją ponownie na robactwo, odrobaczymy i zaszczepimy. Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę diablątko w akcji na własne oczy. Tomcug, kochana - może podeślę Ci z dziesięć fotek i puścimy jakieś ogłoszenia? Rozejrzę się za porządnym autorem tekstów. Quote
tomcug Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Roszpunko, obiecałam, że ogłoszę i tak będzie. :lol: Czekam tylko na hasło od Ciebie i tekst, bo tu jestem cieniasta bardzo. Fotki wrzuć najlepiej na maila: tomcug@poczta.fm Quote
Martika&Aischa Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Zaglądam do kochanego diablątka :) Quote
savahna Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Też zagladam regularnie, a czasem nawet coś skrobnę....;) Quote
Nadziejka Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Diabelenkowe cudo ksiezniczunia- w najlepszym domeku tymczasowym na swiecie ! sercem calym pozdrawiam kochani Quote
Roszpunka Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Witam, kochane cioteczki! Z porannej rozmowy z mamą wynika, że u psinki wszystko ok. Ponoć jest bardzo bystra, szybko się uczy ale wymaga dyscypliny i konsekwencji - tego niestety moja rodzicielka nie zapewnia, bo rozpuszcza wszystkie dzieci i psy na amen ;) Będę miała co robić, kiedy przywiozę Szanti do domu :roll: I pozwolę sobie na malutki OT. W pobliżu domku moich rodziców mieszka starsza pani wraz z dorosłym, lekko upośledzonym synem. Często zaglądamy do nich na podwórko, bo mają studnię głębinową, bierzemy z niej wodę na herbatkę itp. Na podwórku mieszka śmieszny, młody, szorstkowłosy Kajtuś (muszę go w końcu obfocić), niestety przy budzie na łańcuchu. Rozmawiałam z właścicielką psiaka - poprzedni pies podkopał się pod ogrodzeniem, zginął pod kołami samochodu, na lepsze ogrodzenie ich po prostu nie stać. Nigdy nie widziałam go biegającego luzem :shake: Zawsze jak przejeżdżam, zaglądam do niego, sprawdzam, czy ma wodę, kupuję suchą karmę (ostatnio miał w misce barszcz czerwony z chlebem :-(), częstuję smakołykami, oglądam czy obroża nie jest za ciasna, bo zwierzak młody i jeszcze troszkę rośnie. Lubimy się. Uczuliłam też mojego tatę, żeby w te upały dolewał mu zimnej wody i troszkę go wygłaskał. Ostatnio zajrzeliśmy tam we trójkę - ja, mój tata i moja sześcioletnia córka. Dolałam mu wody, poczęstowałam przysmaczkiem, Kajtuś skakał jak opętany. Moje dziecię również chciało go wygłaskać, psiak w szale radości ją podrapał. Córka w płacz a ja jej tłumaczę, że Kajtuś nie umie się bawić, że taki jest biedny, całe życie na łańcuchu itd. Młoda otarła łzy i pyta: Mamo, to kiedy go ukradniemy? Ja zdębiałam a mój tato śmiał się ze mnie, że ładnie dziecko wychowałam (córunia mamuni :evil_lol:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.