Jagienka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Perełka, chora, starsza sunia. trafiła do schroniska na początku października. Łagodna, spokojna, troszkę przestraszona jedna z tych, które w schronisku sobie nie poradzą. Na jej szczęście wymagała zabiegu usunięcia guzów z okolic sutków i to ją uratowało. Ostatnio była na spacerze z wolontariuszką i Foksia i Dżekuś zawzięła się, że ta bida musi miec dom... i ma!!!!! Z kontaktów od Agnieszki Małek :loveu: Foksia i Dżekuś miała na oku pewnego pana i los tak chciał, że Panu się Perełka spodobała i ta maleńka starsza sunia wymagająca codziennej pielęgnacji, ponieważ po zabiegu rany zbyt ładnie się nie gonią ma cudowny dom. Sunia posikuje w domu, ale Pan mówi, że tylko na płytki taka mądra :lol: Zdjęcia jeszcze w schronisku: Tydzień po przywiezieniu Po miesięcznym pobycie w schroniskowym szpitalu: A zdjęcia z nowego domku wklei Foksia i Dżekuś :loveu: Quote
akucha Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Który to już raz Krakowianie okazuja, jakie mają wielkie serca!!!! Malutka jest przeurocza, niech kochają się i żyją wiele lat razem!!! :loveu: Ech, Kraków... Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 akucha napisał(a):Który to już raz Krakowianie okazuja, jakie mają wielkie serca!!!! Malutka jest przeurocza, niech kochają się i żyją wiele lat razem!!! :loveu: Ech, Kraków... Pan ,który adoptował Perelkę jest naprawde wielkiego serca. Oprócz tego ,ze 2 razy dziennie przemywa jej rankę to jeszcze podaje antybiotyki. Dzisiaj znowu dzwoniłam do pana zaptytać o Perełkę ,powiedział,że większa ranka się ładnie goi ale z malej nadal się sączy. Perełka przestała też sikać w domu i pan powiedział,że ma już na polu swoje miejsce do siusiu i kaka.Dzisiaj pan zostawił Perełkę na 2 godziny samą i jak przyszedł to zaczeła machać ogonkiem i ze szczęścia troszkę sobie popuściła siusiu.Pana martwia jednak smutne oczka Perełki więc powiedziałam mu ,żeby się nie martwił gdyż z czasem jak Perełka odzyska wiarę w ludzi to i oczka będą uśmiechnięte . Jutro jadę do Huty ,żeby z Niunią jechać do wet.więc postaram się wpaść do Perełki i zrobić jej zdjęcia ,ponieważ mamy nagrany filmik z domku u córki nowego właściciela zaraz po przyjeżdzie ze schroniska tylko mamy problem z wgraniem .:loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Byliśmy w piątek u Perełki ,mamy też zdjęcia ale miałam jakiegoś wirusa na kom.i potrzebny mi jest informatyk ,zeby postawił caly system na nowo.Teraz pisze z pracy i jak uporamy sie z kom.wkleimy zdjęcia i filmik. Pan cały czas opatruje rany perełce i to z wielką wprawą.Ja przemyłam Perełce rany ale miałam problem z zawiązaniem prześcieradelek ,ktore pan Perelki pociął i pierze żeby były zawsze czyste.W zwiąsku z tym pan sam jej to zawiązał.Jak weszlyśmy do domku Perełka do nas podbiegła machając ogonkiem tak ,że juz widac ,że maleńka zaczyna się zmieniać . W sobotę Pan był z Perelką w schronisku do kontroli ,ja niestety nie byłam ale córka z nimi poszła,Rany goią się dobrze i w następną sobote maja znowu kontrolę. Jak to cudownie ,że są tacy ludzie jak pan Perelki nie dość ,że nie przeszkadza mu że Perelka nie jest młoda to jeszcze sie nią opiekuje i poświęca czas ,ktorego poprzedni właściciele nie znależli a prawdopodonie wymienili pieska na lepszy egzemplasz . Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Dopiero dzisiaj wkleimy zdjecia z wizyty bo miałam w domu zepsuty kom.Dzwoiłam dzisiaj do pana perełki ,ona teraz nazywa sie Korusia i wszystko sie ładnie zagoiło,w sobote jedzie do kontroli:multi: Quote
Toska Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 jaki śliczny pysio :loveu: i śliczne oczka :loveu: szczęściara z Korusi , że trafila do takiego domu !!! uklony dla pana :lol: , glaski dla sunieczki :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Dzisiaj dzwonił do mnie pan Perełki-Korusi ,że ranki ładnie się pogoiły ,a w sobote jedzie ostatni raz do sch.na wizytę.Pytał czy może dać Korusi mięso królicze ,ale ja nie wiem bo ja nigdy takiego mięska pieskom nie dawałam ani sama nie jadam . :roll: Quote
Foksia i Dżekuś Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 U Korusi wszystko w porządku ,niedwno dzwoniła pan czy może ją okąpać. Po kapieli dostałam tel.,że Korusia jest bardzo grzeczna ,bez problemu dała się wykapać ,a po kapieli odmodniała i fikała jak mloda koza. Dzwonil tez pan ,ze Korusia nie mogła znaleść sobie miejsca do sikania jak spadła śnieg ,bo ona jest taka czyściutka ,że byle gdzie się nie zalatwi tylko szuka trawki ,W końcu gdzieś pod krzaczkiem znalazła troche trawki i tam sie załatwiła. Pan bardzo kocha KOrusie .:lol: Quote
Toska Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 :lol: cudowne wiadomości :lol: a pana:loveu: proponuję sklonować ;) , żeby i inne Korusie mialy tak fajne domki :evil_lol: glaski dla piesy:loveu: i uklony dla pana :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Ostatnio zapomnielismy o Korusi ale pan jej zadzwoniła do mnie ,ze teraz bym jej nie poznala i zaprosił w odwiedziny .Korusia przytyła i byla u fryzjera więc wygląda na 5 a nie ponad 10 lat. Zrobiłam zdjęcia ale wyszły mało widoczne .przesłałm do jagienki więc może je wklei zawsze to cos.;) Quote
Jagienka Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Przepraszam za zwłoke, ale dogomania, mnie ostatnio doprowadza do szewskiej pasji, już raz się nawstawiałam zdjęć i zniknęły... poszły w niebyt, mam nadzieje, ze tych to nie spotka... Perełka/Kora :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.