olly Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Ciotki, wizyta przedadopcyjna właśnie się umawia :) Także nie musicie już nikogo szukać. Potencjalny dom Devonka odwiedzi Pani z Toz-u. Dam znać jak wypadło. Myślę, że można pomalutku myśleć o transporcie ;) Quote
pralinka94 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Albo mam omamy, albo Devona nie ma na stronie :crazyeye: Quote
pralinka94 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Możesz próbować zadzwonić do schroniska, ja próbowałam, ale nikt nie odbiera... Quote
jofracy Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 Dziewczyny! Devon od piątku w nowym domu... NIKT NIE ZAUWAŻYŁ, ŻE GO W SOBOTĘ NIE BYŁO W SCHRONIE?? Ryczeć mi się chce... Mam nadzieję, że to dobry dom... Quote
pralinka94 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Mnie w sobotę nie było... No to teraz nic, tylko się cieszyć! Do trzech razy sztuka... Quote
Kapsel Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='jofracy']Dziewczyny! Devon od piątku w nowym domu... NIKT NIE ZAUWAŻYŁ, ŻE GO W SOBOTĘ NIE BYŁO W SCHRONIE?? Ryczeć mi się chce... Mam nadzieję, że to dobry dom...[/QUOTE] Nie wiem czy się cieszyć. Dziewczyny dowiedzcie sie kurcze gdzie on poszedł do jakiego domu :placz: Quote
Iza i Avanti Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='jofracy']Dziewczyny! Devon od piątku w nowym domu... NIKT NIE ZAUWAŻYŁ, ŻE GO W SOBOTĘ NIE BYŁO W SCHRONIE?? Ryczeć mi się chce... Mam nadzieję, że to dobry dom...[/QUOTE] Jezu! Oby był to dobry dom. I ten ostateczny... Quote
jofracy Posted August 16, 2011 Author Posted August 16, 2011 w schronie nie chcieli mi nic więcej powiedzieć... Poproszę Soboz4, żeby się dowiedziała czegoś w czwartek. Quote
maciaszek Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 To ja trzymam kciuki za to, żeby to był TEN dom! Quote
kimiji Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Ja również dzisiaj byłam w schronie, niestety jedna z kierowniczek jest na tyle...hmmm nie wiem jak to określić, poprostu zawsze ma jakieś "ale". Pytam się czy mogłabym dostać numery do rodzin, które go wcześniej adoptowały, żeby się dowiedzieć jak dokładnie wyglądał ten jego lęk separacyjny, czy wył itp, a ona mi wyjeżdża z tekstem, że po co ja mam jechać do nich na wizytę skoro on się jeszcze nie zaaklimatyzował, że mam mu dać miesiąc. Ok to powtarzam drugi raz podkreślając, że chce tylko numery i tylko poprzednich rodzin. To ona mi znowu mówi, że po co, przecież ja nie mam po co tak wcześnie jechać i znowu historia od nowa...Ale dobra przeżyłam, nic nie wybuchło, a już mnie szlag trafiał (przynajmniej z mojej strony :D). Na szczęście zlitował się nade mną pracownik, który tam siedział i powiedział kierowniczce, że mnie chodzi o te poprzednie rodziny, ale numerów mi i tak nie dała. Do tego powiedzieli mi, że Devon został w piątek adoptowany:crazyeye:, wtedy mnie zatkało. No to próbuję się dowiedzieć, czy ludzie wyglądali chociaż na miłych, czy wiedzieli o lęku, do jakiego miasta poszedł, ale znowu bez żadnych informacji, ja normalnie wykituję w tym schronie, chcesz dobrze dla psa to ci wyjeżdżają z tekstem, dajmy tej nowej rodzinie miesiąc, najwyżej pies wróci...aż ręce opadają:-( Quote
giselle4 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 przepraszam ze ukradlam ale on mnie powala na lopatki jest cudowny Quote
giselle4 Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 [quote name='kimiji']Ja również dzisiaj byłam w schronie, niestety jedna z kierowniczek jest na tyle...hmmm nie wiem jak to określić, poprostu zawsze ma jakieś "ale". Pytam się czy mogłabym dostać numery do rodzin, które go wcześniej adoptowały, żeby się dowiedzieć jak dokładnie wyglądał ten jego lęk separacyjny, czy wył itp, a ona mi wyjeżdża z tekstem, że po co ja mam jechać do nich na wizytę skoro on się jeszcze nie zaaklimatyzował, że mam mu dać miesiąc. Ok to powtarzam drugi raz podkreślając, że chce tylko numery i tylko poprzednich rodzin. To ona mi znowu mówi, że po co, przecież ja nie mam po co tak wcześnie jechać i znowu historia od nowa...Ale dobra przeżyłam, nic nie wybuchło, a już mnie szlag trafiał (przynajmniej z mojej strony :D). Na szczęście zlitował się nade mną pracownik, który tam siedział i powiedział kierowniczce, że mnie chodzi o te poprzednie rodziny, ale numerów mi i tak nie dała. Do tego powiedzieli mi, że Devon został w piątek adoptowany:crazyeye:, wtedy mnie zatkało. No to próbuję się dowiedzieć, czy ludzie wyglądali chociaż na miłych, czy wiedzieli o lęku, do jakiego miasta poszedł, ale znowu bez żadnych informacji, ja normalnie wykituję w tym schronie, chcesz dobrze dla psa to ci wyjeżdżają z tekstem, dajmy tej nowej rodzinie miesiąc, najwyżej pies wróci...aż ręce opadają:-( o kurcze a moze to dobrzy ludzie? Quote
fernari Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Jak znowu wróci, to ja się normalnie załamię :( Trzymamy kciuki, żeby tak nie było :p Quote
fernari Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 jofracy napisał(a):Wypluj to natychmiast! :mad: Przepraszam, już wyplułam :p Quote
kimiji Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Też chciałabym się dowiedzieć, ale wizyty i tak nie można zrobić wcześniej niż po miesiącu pobytu psa w nowym domu...:( Quote
Kapsel Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Dziewczyny, czy możecie nam przysłać zdjęcia tego boksia staruszka??? Quote
jofracy Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 Niestety nie mam jeszcze zdjęć. Może w czwartek. W sobotę byłam w schronie, ale brałam jamniczkę na DT i nie było czasu :( Myślę o nim cały czas. Teraz z urlopu wróciła szefowa wolontariatu i pani Ania, która ma wielkie serce dla zwierząt, a jest pracownikiem schronu. Dzięki, że Ty też o nim pamiętasz, to mi daję nadzieję, że to nie ostatni przystanek w jego życiu... Quote
kimiji Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Jak byłam w sobotę na pawilonie to bokserka w żadnym boxie nie było, patrzałam nawet na zewnętrzne wybiegi z boxów, a tu nic... Quote
jofracy Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 na stronie jest. Boję się o niego :( chyba, że na sterylce był? Były w sobotę? Quote
kimiji Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Po boksach przechodziłam rano coś między 9-9.30 a później po 13 i go nie było... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.