Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie do końca rozumiem ostatnie zdanie. [quote name='karmelcia'].....ja NAPRAWIAJAC PSIAKI na dt biore pod uwage wszelkie mozliwe opcje zyciowe i cwicze z psami,bo ja wiem co za pol roku bedzie po adopcji.....wiec profilaktycznie ucze zaszkodzic nie zaszkodzi a przydac sie moze.[/QUOTE] To znaczy, że przyzwyczajasz je do klatki? Niezrozumiała dla mnie składnia w tym zdaniu...

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='jofracy']Ja bym nie oczekiwała od psa, że sam się zmieni... myślę, że trzeba z nim popracować. Czytałam o takich przypadkach na kilku forach i wszędzie piszą o klatce kenelowe... że to nie jest znęcanie się nad psem, tylko dawanie mu poczucia bezpieczeństwa.

bo tak jest
klatka , najczęściej psiaki preferują jeszcze nakrycie kocem itp ... na poczatku trzeba bezstresowo przyzwyczaić do wchodzenia , potem po zaakceptowaniu mebla psiak sam bedzie wchodził

widziałam masę psów które miały klatki kenelowe i były to psiaki szczęśliwe , po wybieganiu same wracały do klatek dopominając się wpuszczenia i spokoju
najważniejsze to odpowiednie podejście , bo klatka w domu to nie kara

oczywiście MUSI byc na tyle duża by pies swobodnie w niej stał , kladł , obracał .

Trzymam :kciuki: za domek

Posted

Dzięki Alicja :) wiesz może ile czasu potrzeba (uśredniając mocno), żeby psa przyzwyczaić do klatki? zakładam, że większość osób pracuje, a biorąc psa ze schroniska może np poświęcić mu kawałek urlopu dla ochłonięcia i zrozumienia nowych zasad... Czy np tydzień to jest realny termin? czy lepiej nie nie porywać się z motyką na słońce?

Posted

[quote name='jofracy']Dzięki Alicja :) wiesz może ile czasu potrzeba (uśredniając mocno), żeby psa przyzwyczaić do klatki? zakładam, że większość osób pracuje, a biorąc psa ze schroniska może np poświęcić mu kawałek urlopu dla ochłonięcia i zrozumienia nowych zasad... Czy np tydzień to jest realny termin? czy lepiej nie nie porywać się z motyką na słońce?[/QUOTE]

ja nie mam doświadczenia z klatką ale podesłałam link osobie która niejednego psiaka przyzwyczaiła więc mam nadzieję ze dziś sie tu pojawi

Posted

Devon bardzo szybko się uczy to mądry pies, myślę, że szybko by się nauczył jeśli pokazałby mu ktoś, że ta klatka to dla jego bezpieczeństwa...

Devon wrócił z poprzednich adopcji, bo jego poprzedni "właściciele" na pewno z nim nie pracowali nad lękiem...:shake:

Posted

[quote name='kimiji']
Devon wrócił z poprzednich adopcji, bo jego poprzedni "właściciele" na pewno z nim nie pracowali nad lękiem...:shake:[/QUOTE]
skąd wiemy, że z nim nie pracowali? Przecież wiedzieli, że ma lęk separacyjny. Pytałam już, ale ponowię pytanie: Czy ktoś ma kontakt do tych ludzi, bo chciałabym wiedzieć : czy wyje, czy niszczy zaraz po zamknięciu, czy rozkręca się powoli i np na 2 godziny go można zostawić?

Posted

O kontakt można zapytać w schronie. Jak chcesz mogę jutro zapytać, bo będę tam :)

Może inaczej, nie wiem jak pierwsza rodzina, ale druga adoptująca, a właściwie facet poweidział mi, że nie będzie pracował z Devonem nad lękiem, bo nie trzeba, jego żona zawsze jest w domu...

Posted

[quote name='kimiji']O kontakt można zapytać w schronie. Jak chcesz mogę jutro zapytać, bo będę tam :)

Może inaczej, nie wiem jak pierwsza rodzina, ale druga adoptująca, a właściwie facet poweidział mi, że nie będzie pracował z Devonem nad lękiem, bo nie trzeba, jego żona zawsze jest w domu...[/QUOTE]

Fantastycznie i z wyobraźnią :p
a nie wiesz może jak z tym wyciem?
Zapytam jak będę w sobotę, jeśli Devon jeszcze będzie. Mam nadzieje, że ta osoba, która się nim interesowała w fundacji to ktoś konkretny... No i zawsze to przez fundację, czyli jakoś tak pewniej nie?

Posted

Niestety nie wiem jak z wyciem...ale będę jutro w schronie, poproszę o numer to się zadzwoni. A wolisz ty zadzwonić czy ja mam?

Jeszcze nic nie wiadomo, spytam istar czy to coś konkretnego, ale masz rację jakoś tak bardziej bezpiecznie :)

Posted

Również się martwię o tego staruszka... miejmy nadzieję, że jak pojawi się P.Ania, to jakiś wolontariusz będzie mógł go wziąć pod opiekę...

Za Devona również trzymam kciuki, on jest w boksie ze staruszkiem?

Posted

[quote name='jofracy']założyłam mu wątek na molosach. www.forum.**********/showthread.php?p=1285910&posted=1#post1285910
chciałabym jeszcze tego staruszka boksiowego jakoś wyciągnąć ze schronu, bo się o niego bardzo boję. Z tą etykietką agresji może tam długo nie pobyć :(

edit: nie mogę wstawić linku :( jest na forum ********** w dziale boksery w potrzebie...
edit: M O L O S Y . P L o co chodzi ????

bo dogo nie pozwala wstawiać linków do konkurencyjnych for :roll:

Posted

Jasne:)

Pani jest z okolic szczecina, miała już jednego psa z lękiem, jednego z padaczką, teraz ma chyba suczkę, albo już jej nie ma, wszystkie boksery (pzrepraszam za niedokładność, ale rozmawiałam z istar przez telefon i połowy nie słyszałam; szum wokół robi swoje ;/).
W sumie to wszystko, więcej nie wiem. Może istar coś więcej napisze :):)

Posted

Jestem i ja u pięknego :) Kapselek mówi chyba o moim stworze :) - jeszcze do niedawna chodził ze mną nawet do łazienki i gdy wychodziłam z domu próbował wyskoczyć przez okno, też podobno w jakimś poprzednim domu demolował. U mnie nie ma tego problemu, ale ja mu poświęcam masę czasu - spacery, nauka, zabawa, nie zostaje na dłużej sam w domu. Nie jest czasami z nim łatwo - myślę, że o tym należy mówić adoptującym jasno, zwłaszcza, jeśli pies miał poprzednio kilka domów. Mój do dzisiaj zachowuje się tak jak pies, który się zgubił i szuka swojego opiekuna. Trudno zdobyć jego zaufanie, nasz wet kiedy go zobaczył pierwszy raz powiedział, że wcale mu się nie dziwi, bo dla niego człowiek nie kojarzy się z niczym dobrym. Ale są i sukcesy :) Właśnie dzisiaj pozwolił mi pierwszy raz wyczyścić sobie uszy, codziennie oswajałam go z płynem do czyszczenia, najpierw mnie ugryzł, później gryzł butelkę aż minął miesiąc i voila mój pies mi ufa na tyle, że mogę mu wyczyścić uszy :) Nie przypuszczałam nigdy, że będę to uważała za swój sukces.

Posted

Devonek na szczęście przy człowieku jest bardzo ufny. pozwala sobie zajrzeć do uszka, noska, w zęby, sam pokazuje brzusio do głaskania. Tylko ten lęk przed samotnością...

Posted

jestem, ja tylko napiszę że trzeba znaleźć kogoś na wizytę do miejscowości Police, byłabym wdzięczna za szybką pomoc, ciągle nie mam neta w domu i ciężko mi to koordynować. jak wizyta wypadnie pomyślnie, wtedy "tylko" będziemy szukać transportu...daleko...bo nad morze...ale raz mi się udało "wysłać" psa nad morze więc wierze że i z Devonem się uda!


mam nadzieje że w końcu do Devona uśmiechnęło się szczęście;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...