jofracy Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 zadzwonię jutro do schronu.... masakra... Quote
jofracy Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 nie ma staruszka na stronie schroniska !!!!! Quote
Istar19 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 ja tego starego boksia chyba w sobotę widziałam...w 7 pawilonie na końcu po prawej stronie.... Quote
pralinka94 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ja o bokserka pytałam Panią Anie, ale powiedziała, że nie można wyprowadzić go nawet na zdjęcia, bo jest zbyt agresywny... obawiam się najgorszego :( Quote
giselle4 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 kimiji napisał(a):Po boksach przechodziłam rano coś między 9-9.30 a później po 13 i go nie było... martwie sie czy nie zostanie uspiony:( boksio agrsywny? Quote
jofracy Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 podobno, choć i ja i kilku innych wolontariuszy głaskało przez kraty... Boję się, że nie zdążyliśmy... Quote
kimiji Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Ja też go głaskałam, był bardzo radosny tak się cieszył, że tyłkiem spychał 2 psa z boksu:) Ja mam tylko nadzieję, że odebrali go właścieiele albo, że go ktoś adoptował... Quote
Kapsel Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 jofracy napisał(a):nie ma staruszka na stronie schroniska !!!!! dziewczyny, cholercia dowiedzcie się kurcze :-(:-(:-(:shake: Quote
kimiji Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 jutro zadzwonię do schronu, teraz już za późno... Quote
Kapsel Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 kimiji napisał(a):jutro zadzwonię do schronu, teraz już za późno... Dziękuję kimiji :calus::-( Quote
olly Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 możecie mi podać nr tel do schronu??, zadzwonię do nich!!!!!!!!!!!!! dziś pojawiła się opcja dt dla niego!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
kimiji Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 dzisiaj już jest za późno, ale wyślę ci na priva Quote
olly Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Kochani, potrzebuję nr ewidencyjny dziadzia boksia. Pomocy!! Quote
jofracy Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 nie pamiętam... Kimiji ma świetną pamięć do numerków, a maciaszek może mieć ze strony. Zaraz do nich napiszę! Quote
olly Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 olly napisał(a):Kochani, potrzebuję nr ewidencyjny dziadzia boksia. Pomocy!! znalazłam w mailu, ale pod tym numerem jest już suka podpalana. Boksia rzeczywiście nie ma w schronie.. Pani powiedziała, że jak nie ma go już na www to prawdopodobnie znalazł dom, ale nie może mi tego sprawdzić, bo ma wyłączonego kompa (...) Quote
jofracy Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 bez komentarza... próbuję się kontaktować z Maciaszkiem. Prowadzi stronę schroniska. Może da się odtworzyć ten numer. Boję się o niego... :( Quote
sabinka40 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Dzięki Kapselku:loveu:że mnie pokierowałaś, ja już rozmawiałam z dziewczyną z fundacji i czekam na telefon, martwiłam się o Dvonka ślicznego:loveu: Oby to był jego kochajacy dom i oby nie musiał wracać do schroniska:shake: Quote
sabinka40 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ciotki dzwoniłam do schronu i masakra:shake:, staruszek został uspany:-(, bo ponoć miał raka śledziony:razz::shake::-(..........Devon nadal w nowym domku:lol:, to dobra wiadomość:lol: Quote
Kapsel Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 sabinka40 napisał(a):Ciotki dzwoniłam do schronu i masakra:shake:, staruszek został uspany:-(, bo ponoć miał raka śledziony:razz::shake::-(...... To oni mają raka mózgu gn..........e, bydlaki :angryy::angryy::angryy: jak oni mogli mu to zrobić :-(:-(:-( na stare lata odszedł w schronie, nie on nie odszedł UŚPILI GO!!!!!!!!!!!!!!! :-(:-(:-( a miał szansę na lepsze życie, miał szansę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-(:-(:-( Quote
olly Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 brak słów... odszedł samotny, nie kochany, bez poczucia, że był dla kogoś radością życia.. zabrany z boksu z nadzieją nowego domu.. zdążył zobaczyć strzykawkę... Śpij Kochany, bez bólu i cierpienia... Nie zdążyliśmy... przepraszamy Cię, wybacz... Quote
jofracy Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Czasem się wydaje, że można spokojnie, że jest czas... Rozmawiałam z jednym pracownikiem o nim. Mówił mi, że jest agresywny, ale że może to się unormuje. Szlag! Nie mogę tego pojąć... Przepraszam maluchu, że o Ciebie nie zawalczyłam... Quote
sabinka40 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 ........:-( ta kobieta z która rozmawialam przez telefon, była tak zdziwiona że ja pytam o tego boksia:shake:, nie przyjemna taka była....:angryy: Quote
sabinka40 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 jofracy napisał(a):Czasem się wydaje, że można spokojnie, że jest czas... Rozmawiałam z jednym pracownikiem o nim. Mówił mi, że jest agresywny, ale że może to się unormuje. Szlag! Nie mogę tego pojąć... Przepraszam maluchu, że o Ciebie nie zawalczyłam... Wiesz, ja myślę że oni coś kręcili z tym boksiem:mad:. Zrobiłas wszystko co mogłaś...wszystkim jest smutno:-(:-( Quote
fernari Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Aż serce się kraje ... :( :( :( I słów brakuje ... :( :( :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.