Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No, świr straszny, teraz zasnął:loveu: Dobrze, że mamy ten ogródeniek-maleńki co prawda, ale zawsze jakieś nagłe przypływy energii można tam skierować:diabloti:
Zbieram sie chyba na jakiś spacer. Dosyć ładnie dzisiaj u nas, to znaczy nie pada:p trzeba to wykorzystać i połazić trochę po błotku.
A tak w ogóle to zna ktos może jakieś fajne miejsce na wycieczkę weekendową z psem. Chcemy sie wybrać gdzieś w sobotę. Póki o myślimy o Southend-on-Sea-byliśmy tam i podobało nam się. Jesli jednak ktoś zna fajne miejsce to chętnie skorzystam.

Posted

Witamy, witamy:multi:
Jutro jedziemy nad morze więc w nd powrzucam pewnie trochę nowości. To będzie pierwsze starcie dzika z aż tak wielką wodą więc może byc ciekawie:evil_lol:

Posted

Witaj :)
Przyszłam z rewizytką... Super, zazdroszczę Ci, że już tam jesteście...
Będę chyba do Ciebie zaglądać często i pytać... Mam milion pytań odnośnie wyjazdu :shake:

Ozzy fantastyczny :)
Szaleniec na maxa... ale to właśnie u boxiów kocham najbardziej :loveu: :loveu: :loveu:

Jaki brzusio superowy :loveu:

Posted

Witamy.
Ja też się cieszę, baaardzo się stresowałam tą podróżą. Tym bardziej, że tak jak pisałam, jechaliśmy na styk. W czasie drogi zaczęłam główkować, że może nie można opuszczać Polski do zakończenia kwarantanny i nas zawrócą i w ogóle. Na szczęście wszystko się skończyło i jesteśmy na miejscu. Ozzy właśnie siedzi w mini ogródku i nasłu****e.
A wracając do rozstania i stosunków TZ-pies... w czasie jak Michał wyjechał ja już wzięłam dziekankę więc miałam duuużo czasu dla psa. Szkoliliśmy się, dodatkowo każdy spacer połączony był z nauką itp. Ozzik się bardzo do mnie przywiązał przez to, a Michała w ogóle nie chce słuchac teraz. Do tego stopnia, że jak Michał wydaje mu jakąs komendę to Ozzy patrzy na mnie pytająco "serio?! mam to zrobić?" Koszmar. Pracujemy teraz nad ich więzią, ale nie jest lekko. Jednak pół roku wspólnych szkoleń i przebywania tylko we dwójkę zrobiły swoje.
Oj, coś widzę, że nasze dziki podobne charakterki mają:diabloti:
W Anglii polecam klatkę, jak coś zniszczy możecie ciężką kasę zapłacić, a trzeba przecież psa zostawić czasem, tym bardziej jak jest z tych kochających za bardzo :/
My kupiliśmy tutaj na miejscu bo nasza nie zmieściłaby się do auta. Cena porównywalna, o ile nie troszke niższa.

Posted

No właśnie tak myślałam, że chyba trzeba będzie z klatką próbować tam.
A mieszkanie - podobno ciężko coś wynająć mając psa. I kaucje chyba jakieś dodatkowe pobierają...

A z Gastonem też będę musiała popracować trochę. Musi chłopak trochę ogłady nabrać, bo przecież nas deportują jak będzie się zachowywał jak tu :oops:

Posted

My chyba żadnej kaucji nie płaciliśmy. Mamy fajnego landlorda, który jeszcze Ozzika nie widział :p Ale na kaucje sie nastawcie i na dłuższe szukanie lokum też :( Nie jest łatwo, ale da się.

Z tą ogładą to na wiele bym nie liczyła. Ja naprawdę dużo z Ozzikiem pracuję, a jak zobaczył chłopaków grających w piłkę to nawet sie nie obejrzał, tylko leciał do nich w podskokach. Są niestety takie rzeczy, które muszę przewidzieć i odciągnąć psa od potencjalnej "zabawy". Tym bardziej tutaj, gdzie wszystko jest nowe i mój ciekawy świata pies nie może się napatrzeć, nabiegać, nadziwić :evil_lol:

Posted

To ja od razu jeszcze jedno pytanie: takie szelki samochodowe to przy przeprawie na wyspy są konieczne? Nie mamy takich, może lepiej się zaopatrzyć???

Co ile robiliście przerwy, by Ozzy miał komfort?

Posted

Szelki warto mieć w sumie na każda podróż. Ozzy zawsze podróżuje przypięty. A przerwy baaardzo różnie. Czasem co 2 godzinki, czasem co 4-bardziej pod kierowcę niż pod psa ustalane. Stawaliśmy jak mieliśmy ochotę. Pies jak zasnął to spał. Wiem, że dzeiwczyny jak jeżdżą to co 4 godzinki staja na jakieś pół godziny. My zdecydowanie częściej się zatrzymywaliśmy w ciągu dnia, ale na krótko. Wiem, że przeraża Ci wizja takiej podróży z psem, ale tak jak napisałam-psa podróż też męczy. Mój wpadł w taki trans spania, że budził się tylko jak zwalnialiśmy do postoju. Wsuwał łeb między przednie siedzenia i spał. Od czasu do czasu coś tam pomruczał, ale ogólnie bez sensacji. Zaraz poszukam zdjecia, jak spał z głową wciśnietą między fotele :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...