CASIA&ttb Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 nadeszła moja odsiecz w postacie Mrówy i Apbt sól dziewczyny ja od 2 dni próbuje wytłumaczyć pańci Sadka czym jest kastracja i jaki ważny wpływ ma na psa-bo tak jak napisała Apbt sól nie po to wyrwałyśmy go z rąk śmierci żeby teraz miało mu sie coś stać... :( czekamy na wieści kiedy Sad pozbedzie sie jajc:) Quote
mrowa23 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 jutro Dorisben z synkiem ida umowic sie na termin na kastracje... sadze ze to drobne nieporozumienie juz powoli moze odejsc w niepamiec i niech tak bedzie :) Quote
Apbt_sól Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 No wereszcie meska decycja ;) czekamy na foto Sadosława !!!! ;) Quote
andzia69 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Apbt_sól napisał(a):No wereszcie meska decycja ;) czekamy na foto Sadosława !!!! ;) foty bez jajec oczywiscie:lol: Ja mam onka bezjajecznego i jakoś nie uważam,ze mu się jakaś krzywda stała - za sukami z cieczka się nie ogląda i nie oje się,ze jak gdzieś będę szła a poczuje sukę to śmignie mi np. przez ulicę i skonczy pod kołami! Quote
Apbt_sól Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 jak najbardziej bez jajec , Jajcom mówimy stanowcze NIE! ;) Quote
mrowa23 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 ciotki ale bezjajcowym psom prawda tylko psom prawda? bo ja nie wiem jak mam to przekazac tz-owi (tak to sie odmienia?!) :eviltong: :lol: Quote
Apbt_sól Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 wiadomo ze tylko psom i kotom.... :P moj Tz ,by tez nie był szczęsliwy taka moją postawą..... ;) Quote
Dorisben Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Ale sie ciotki zdenerwowalyscie, zupelnie niepotrzebnie. Moze zle odebralyscie to co napisalam. Wiem, ze musze to zrobic a te moje bazgrolki to tak pol zartem, pol serio. Dzis bylam w poszukiwaniu weterynarza ale jak dotarlam to byl juz zamkniety.... Wiem, ze po kastracji wszystkim bedzie lzej i prosze juz nie marudzic mi tu ;) Zdiecia beda nowe i stare, niestety bedzie jeszcze z jajkami. Mam nadzieje, ze to przezyjecie. Dorka biedna tluc sie tu po synka nie musi, chyba, ze w celach wczasowych. Jak bede z nim szla na zabieg nie omieszkam sie zrobic zdiec przy tym, o ile wet pozwoli. I bedziecie mialy czarno na bialym a raczej na kolorowym. Wiec sie prosze nie denerwowac, bo od tego sie zmarszczki robia:roll: . Sadus siedzi teraz ze mna w kafejce, bo dlugim spacerku. Po wielu kapielach i lowieniu patyczka. spuszczam go tylko ze smyczy w bezpiecznych miejscach, wiec nic zlego go nie moze mu sie stac. Potem jedziemy sobie metrem do znajomych, bo sadziu to bardzo lubi. Ladnie zjada to wapno i Omege 3-6-9 zeby go kosci nie lamaly. Jutro postaram sie napisac na kiedy bedzie zabieg. Buziak Quote
mrowa23 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 i dlatego sadzik trafil do was :) takze czekamy na fotki jajkowego i bezjajkowego syna:) Quote
Dorisben Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 No dzis mam chwile oddechu, CIOTKI jutro nie niancze dziecka i ide do wet umowic sie na kastrowanko. Badzcie spokojne. Dam znac jutro wieczorem:multi: Quote
mrowa23 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 wszem i wobec moge juz oglosic,ale najpierw pare zdan wstepu: krucho ze mna juz bylo, podejrzewano raka mozgu, w koncu doczekalam sie w naszym panstwie badan i nie ma nic zlego w mojej glowce... falszywy alarm ktory wzbudzil ropniak- inteligentny lekarz juz snul przede mna wizje wachania kwiatkow od spodu, ale jak widac ani samochod ani lekarze nie zabija mrowy jeszcze :cool3: chwale sie na prawo i lewo tak wiec nie moglam i ciotkom nie powiedziec :razz: ide sie upic:D Quote
karusiap Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 mrowa az mi lzy stanely w oczach,rzadko sie udzielam ale sledze Was i strasznie sie martwilam...:loveu: :loveu: idz pij!!!!:multi: :multi: :multi: Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 mrowa, jak sie cieszę, ze to taka pierdólka sie okazała, rzeczywiscie ta wstepna diagnoza, te podejrzenia brzmiały okropnie...mam nadzieje, ze piłas do białego rana, a kac Ci ominął ;) Quote
Apbt_sól Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Dora mówiłam ci ze Janioły nie odchodza hahaha Genialnie Mrówa!!!!! Nawet nie wiesz jak się ciesze !!! :) :):loveu::loveu::multi::multi: Wspaniale ze wszystko wporzadku :loveu::loveu::loveu: Quote
andzia69 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 no to superasnie mrowa :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
mrowa23 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 dzieki kochane cioteczki:oops: :oops: :oops: kacyka nie bylo bo mam grypke i picie mi nie wychodzi ale jak tylko minie grypka to sie upije...taki jest plan:evil_lol: Quote
Dorisben Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :roll: dzien dobry citkom, cieszy mnie, ze ciotka Dorota jest zdrowa. Sadus byl dzisiaj u weta, jutro idziemy na 17,30 zeby chlopaka obadac. Wazy 29,50 kg. Po jutrzejszej wizycie dam znac kiedy to kastrowanko. Nawet nie jest takie strasznie drogie, czekalam na kwote 300 lub 400 euro a tu tylko 140,00e ze wszystkim. Wiec ciotki mam nadzieje, ze zdiecia da sie zrobic w srodku i zadnych zaswiadczen :angryy: wysylac nie bede musiala ;) . Dzis zdazylam mu dzis pstryknac pod tym szpitalem zdiecie i nazwe szpitala. Za moment bede chciala umiescic fotki jajcowego Sadka jeszcze. Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dorisben- nareszcie :) Bo juz Saduś nam sie zaciera w pamieci :) I szokujące bedzie go zobaczyc w pozie stojącej, poza łozkiem ;) Quote
Dorisben Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 To sa zdjecia ze spaceru ostatniego, dzisiejszej wedrowki do weta. Jazdy metrem i tramwajem, ulubione schody ruchome.Innego dnia beda poprzednie od momentu adopcji Sadka, te pierwsze sa ze spaceru to u znajomych na dywaniku a tu wychodza nawyki od ciotki Mrowy, fajki i piwo a to moja kolezanka pozuje z Sadkiem przed szpitalem dzis a to nazwa szpitala, dla pewnosci to w tramwaju a to na schodach z pancia to juz metro Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 a ci jego pozal sie boze własciciele, chcieli uspic psa... a w ogole po tej przerwie w ogoladaniu, w zupelnmie innej scenerii- zupełnie inny pies sie wydaje :) Dorisben- u Was jest tak ciepło, ze on juz w wodzie brodzi? Czy wlazi do wody niezaleznie od jej temperatury?? :) Quote
mrowa23 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :placz: :placz: :placz: jaki on slodki jest....przyznaje sie bez bicia wyje jak wol za nim...ale mu dobrze...pychol zadowolony...ahhh...:loveu: :loveu: :loveu: Quote
clockwork Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 mrowa23 napisał(a):wszem i wobec moge juz oglosic,ale najpierw pare zdan wstepu: krucho ze mna juz bylo, podejrzewano raka mozgu, w koncu doczekalam sie w naszym panstwie badan i nie ma nic zlego w mojej glowce... falszywy alarm ktory wzbudzil ropniak- inteligentny lekarz juz snul przede mna wizje wachania kwiatkow od spodu, ale jak widac ani samochod ani lekarze nie zabija mrowy jeszcze :cool3: chwale sie na prawo i lewo tak wiec nie moglam i ciotkom nie powiedziec :razz: ide sie upic:D uffff.... mrówa!! jak mi kamień spadł z... nerek :eviltong:... takich jak my nie zabije nic a nic... twardym trza byc a nie miętkim!!! cieszkam potwornie bo czekałam na twoje wyniki, jak na zbawienie...:multi: Dorisben napisał(a):To sa zdjecia ze spaceru ostatniego, dzisiejszej wedrowki do weta. Jazdy metrem i tramwajem, ulubione schody ruchome.Innego dnia beda poprzednie od momentu adopcji Sadka, te pierwsze sa ze spaceru a tu wychodza nawyki od ciotki Mrowy, fajki i piwo DOBRZE ŻE TRAWKI MU MRÓWA NIE DAWAŁA :cool3: to juz metro NO PROSZE JAK SADOSŁAWOWI SIE TRAFIŁO... TYLKO JAKOŚ TAK MAŁO SYPIA CHŁOPCZYNA... TYLE ZDJĘĆ I ANI JEDNO W ŁÓŻKU :mad: :crazyeye: Ciociu Dorisben... nie kciałabyś mnie też adoptować?? nie sprawiam problemów, kastrować mnie nie trza... :oops: Quote
Apbt_sól Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 no no pieknie chlopak zwiedza plywa , jeżdzi !! ale sie chlopak wozi!! hahahah wytarmośśśśś go !! :) Quote
mrowa23 Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 jutro dla sadzika wielki dzien...dzien ciach ciach jutro :D Quote
Dorisben Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 :shake: Oj ciotka Dorota ja juz wiem czemu tak zwlekalas z tym ciach, ciach:angryy: bo nie chcialas go zaprowadzic. A ja mu musialam mu dzis spojrzec w oczy i oddac w obce rece. :placz: Moja Dorka od wczoraj ryczy. Napisaliscie wczesniej, ze mam pokazacwam inne zdiecia niz w wyrku i okazuje sie,zeja tego silnego psa mecze:mad: . Nastepna sesja bedzie spod kolderki ale najpierw chcialam pokazac jak tu sobie chlopak uzywa kapieli. Po poludniu jade po Sadusia bez jajek.... Mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie. :-( I ze dalej bedzie mnie kochal... :shake: Pewno ze sie rozjezdza a co. Czekam jak sie jajca zagoja to pojedziemy na plaze, dopiero poszaleje. I nie bedzie chcial nikogo zjesc. :multi: Mam na mysli psy. Aha on nie lubi arabow, bo na nich najwiecej szczeka. Nie wiem chustki mu sie na glowie nie podobaja czy co....;) To na tyle, ciotki. A kto to chce byc adoptowany? Zapraszam :roll: nie ma problemu ale z Sadkiem ja spie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.