Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nadeszła moja odsiecz w postacie Mrówy i Apbt sól dziewczyny ja od 2 dni próbuje wytłumaczyć pańci Sadka czym jest kastracja i jaki ważny wpływ ma na psa-bo tak jak napisała Apbt sól nie po to wyrwałyśmy go z rąk śmierci żeby teraz miało mu sie coś stać... :(


czekamy na wieści kiedy Sad pozbedzie sie jajc:)

Posted

Apbt_sól napisał(a):
No wereszcie meska decycja ;)
czekamy na foto Sadosława !!!! ;)


foty bez jajec oczywiscie:lol:
Ja mam onka bezjajecznego i jakoś nie uważam,ze mu się jakaś krzywda stała - za sukami z cieczka się nie ogląda i nie oje się,ze jak gdzieś będę szła a poczuje sukę to śmignie mi np. przez ulicę i skonczy pod kołami!

Posted

Ale sie ciotki zdenerwowalyscie, zupelnie niepotrzebnie. Moze zle odebralyscie to co napisalam. Wiem, ze musze to zrobic a te moje bazgrolki to tak pol zartem, pol serio. Dzis bylam w poszukiwaniu weterynarza ale jak dotarlam to byl juz zamkniety.... Wiem, ze po kastracji wszystkim bedzie lzej i prosze juz nie marudzic mi tu ;) Zdiecia beda nowe i stare, niestety bedzie jeszcze z jajkami. Mam nadzieje, ze to przezyjecie. Dorka biedna tluc sie tu po synka nie musi, chyba, ze w celach wczasowych. Jak bede z nim szla na zabieg nie omieszkam sie zrobic zdiec przy tym, o ile wet pozwoli. I bedziecie mialy czarno na bialym a raczej na kolorowym. Wiec sie prosze nie denerwowac, bo od tego sie zmarszczki robia:roll: . Sadus siedzi teraz ze mna w kafejce, bo dlugim spacerku. Po wielu kapielach i lowieniu patyczka. spuszczam go tylko ze smyczy w bezpiecznych miejscach, wiec nic zlego go nie moze mu sie stac. Potem jedziemy sobie metrem do znajomych, bo sadziu to bardzo lubi. Ladnie zjada to wapno i Omege 3-6-9 zeby go kosci nie lamaly. Jutro postaram sie napisac na kiedy bedzie zabieg. Buziak

Posted

wszem i wobec moge juz oglosic,ale najpierw pare zdan wstepu:
krucho ze mna juz bylo, podejrzewano raka mozgu, w koncu doczekalam sie w naszym panstwie badan i nie ma nic zlego w mojej glowce... falszywy alarm ktory wzbudzil ropniak- inteligentny lekarz juz snul przede mna wizje wachania kwiatkow od spodu, ale jak widac ani samochod ani lekarze nie zabija mrowy jeszcze :cool3:
chwale sie na prawo i lewo tak wiec nie moglam i ciotkom nie powiedziec :razz: ide sie upic:D

Posted

mrowa, jak sie cieszę, ze to taka pierdólka sie okazała, rzeczywiscie ta wstepna diagnoza, te podejrzenia brzmiały okropnie...mam nadzieje, ze piłas do białego rana, a kac Ci ominął ;)

Posted

Dora mówiłam ci ze Janioły nie odchodza hahaha
Genialnie Mrówa!!!!! Nawet nie wiesz jak się ciesze !!! :) :):loveu::loveu::multi::multi:

Wspaniale ze wszystko wporzadku :loveu::loveu::loveu:

Posted

dzieki kochane cioteczki:oops: :oops: :oops: kacyka nie bylo bo mam grypke i picie mi nie wychodzi ale jak tylko minie grypka to sie upije...taki jest plan:evil_lol:

Posted

:roll: dzien dobry citkom, cieszy mnie, ze ciotka Dorota jest zdrowa. Sadus byl dzisiaj u weta, jutro idziemy na 17,30 zeby chlopaka obadac. Wazy 29,50 kg. Po jutrzejszej wizycie dam znac kiedy to kastrowanko. Nawet nie jest takie strasznie drogie, czekalam na kwote 300 lub 400 euro a tu tylko 140,00e ze wszystkim. Wiec ciotki mam nadzieje, ze zdiecia da sie zrobic w srodku i zadnych zaswiadczen :angryy: wysylac nie bede musiala ;) . Dzis zdazylam mu dzis pstryknac pod tym szpitalem zdiecie i nazwe szpitala. Za moment bede chciala umiescic fotki jajcowego Sadka jeszcze.

Posted

To sa zdjecia ze spaceru ostatniego, dzisiejszej wedrowki do weta. Jazdy metrem i tramwajem, ulubione schody ruchome.Innego dnia beda poprzednie od momentu adopcji Sadka, te pierwsze sa ze spaceru



























to u znajomych na dywaniku



a tu wychodza nawyki od ciotki Mrowy, fajki i piwo



a to moja kolezanka pozuje z Sadkiem przed szpitalem dzis



a to nazwa szpitala, dla pewnosci



to w tramwaju





a to na schodach z pancia




to juz metro



Posted

a ci jego pozal sie boze własciciele, chcieli uspic psa...
a w ogole po tej przerwie w ogoladaniu, w zupelnmie innej scenerii- zupełnie inny pies sie wydaje :)
Dorisben- u Was jest tak ciepło, ze on juz w wodzie brodzi? Czy wlazi do wody niezaleznie od jej temperatury?? :)

Posted

mrowa23 napisał(a):
wszem i wobec moge juz oglosic,ale najpierw pare zdan wstepu:
krucho ze mna juz bylo, podejrzewano raka mozgu, w koncu doczekalam sie w naszym panstwie badan i nie ma nic zlego w mojej glowce... falszywy alarm ktory wzbudzil ropniak- inteligentny lekarz juz snul przede mna wizje wachania kwiatkow od spodu, ale jak widac ani samochod ani lekarze nie zabija mrowy jeszcze :cool3:
chwale sie na prawo i lewo tak wiec nie moglam i ciotkom nie powiedziec :razz: ide sie upic:D


uffff.... mrówa!! jak mi kamień spadł z... nerek :eviltong:... takich jak my nie zabije nic a nic... twardym trza byc a nie miętkim!!!
cieszkam potwornie bo czekałam na twoje wyniki, jak na zbawienie...:multi:


Dorisben napisał(a):
To sa zdjecia ze spaceru ostatniego, dzisiejszej wedrowki do weta. Jazdy metrem i tramwajem, ulubione schody ruchome.Innego dnia beda poprzednie od momentu adopcji Sadka, te pierwsze sa ze spaceru





a tu wychodza nawyki od ciotki Mrowy, fajki i piwo



DOBRZE ŻE TRAWKI MU MRÓWA NIE DAWAŁA :cool3:




to juz metro




NO PROSZE JAK SADOSŁAWOWI SIE TRAFIŁO... TYLKO JAKOŚ TAK MAŁO SYPIA CHŁOPCZYNA... TYLE ZDJĘĆ I ANI JEDNO W ŁÓŻKU :mad: :crazyeye:
Ciociu Dorisben... nie kciałabyś mnie też adoptować?? nie sprawiam problemów, kastrować mnie nie trza... :oops:

Posted

:shake: Oj ciotka Dorota ja juz wiem czemu tak zwlekalas z tym ciach, ciach:angryy: bo nie chcialas go zaprowadzic. A ja mu musialam mu dzis spojrzec w oczy i oddac w obce rece. :placz: Moja Dorka od wczoraj ryczy. Napisaliscie wczesniej, ze mam pokazacwam inne zdiecia niz w wyrku i okazuje sie,zeja tego silnego psa mecze:mad: . Nastepna sesja bedzie spod kolderki ale najpierw chcialam pokazac jak tu sobie chlopak uzywa kapieli. Po poludniu jade po Sadusia bez jajek.... Mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie. :-( I ze dalej bedzie mnie kochal... :shake: Pewno ze sie rozjezdza a co. Czekam jak sie jajca zagoja to pojedziemy na plaze, dopiero poszaleje. I nie bedzie chcial nikogo zjesc. :multi: Mam na mysli psy. Aha on nie lubi arabow, bo na nich najwiecej szczeka. Nie wiem chustki mu sie na glowie nie podobaja czy co....;) To na tyle, ciotki. A kto to chce byc adoptowany? Zapraszam :roll: nie ma problemu ale z Sadkiem ja spie :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...