Majaa Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Biedny psina Jeśli Panowie szukają nowego przyjaciela to może MIMI nasza by się nadała? Tak pisze o niej jej opiekunka mrs.ka MIMI Podstarachowicka wieś, 6 rano (przed zmianą czasu, więc ciemno jest jeszcze). Nagle młodą, na szczęście wyjątkowo wrażliwą na los zwierząt, osobę budzi pisk opon pod jej domem. Podbiega do okna i pod bramą własnego domu widzi cztery piszczące, wystraszone szczeniaczki i równocześnie, tylko kątem oka, spostrzega ciemny samochód znikający za rogiem najbliższego skrzyżowania. Nie dostrzegła, jaki to był samochód. Nie dostrzegła tablic rejestracyjnych. Chyba w sumie mało kto by się nad tym zastanawiał wyrwany z łóżka piskiem opon i znajdujący pod domem cztery śliczne, ale zagubione, wystraszone, rozpaczające mordeczki. Szczeniaki były cztery – dwie dziewczynki i dwóch chłopców. Chłopcy, jak to zazwyczaj bywa, szybko znaleźli domki. Zostały dwie siostrzyczki,obydwie trafiły do mnie,zostały odpchlone,odrobaczywione ,zaszczepione i czekały na znalezienie domku.Jedna kudłata,strasznie energiczna,odważna,SiSi,pojechała w Wielką Sobotę do DS :multi: została MiMi(3 mieśięczna),malutka,wystraszona,cichutka i taka bezbronna [SIZE=2][SIZE=2]tak wygladała jeszcze kilka dni temu, niestety uległa wypadkowi,którego okoliczności nie są jeszcze potwierdzone ale za to efekty tragiczne... Sisi rano rozpaczała, bo Mimi stała się krzywda! I faktycznie .........! A Mimi, jak to ona ......... cichutko siedziała i wystraszona czekała na pomoc! :-(:-(Mimi ma koszmarnie połamaną łapkę!!!:-(:-( Mimi przeszła czterogodzinną operacje,po której tak naprawdę nie wiadomo jaki będzie efekt.Wielkie podziękowania należą się Naszemu Wetowi,dlugo się zastanawiał czy się zdecydować na ten zabieg.Konsultował się z bardzo dobrym ortopedą,który zresztą oglądał osobiście Mimi i też stwierdził,że złamania są fatalne i przy tak drobnych kosteczkach to płytki się nie nadają,a śrubki będzie strasznie trudno zamontować ,no i nie wiadomo jaki efekt.W czasie operacji doktorowi dosłownie drętwiały już palce,robił ostatnią próbę,gdyby się nie udało mieliśmy Mimki już nie wybudzac... zresztą co ja tu będę opisywać zobaczcie sami jak wyglądała łapka Mimi na rtg... a tak wygląda po 6 tyg. od operacji:shake: Aktualne fotki MIMI Quote
Majaa Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 A tak odpisałam na post Moana Moana zasanawiałam się nad propozycjami dla Ciebie, a właściwie dla p. Pawła wczoraj w nocy, a kiedy "załapałam" którego psa powinnam przedstawić padł internet i prąd (burza wczoraj była koszmarna u nas) ale uważam, że do tego domku zaproponowanie Mimi będzie akuratne, choć to suczka, ale już wysterylizowana. Po ogromnych przejściach - koszmarnie połamana łapa - rozpatrywano tak amputację tej łapy, jak i nawet! eutanazję a Mimi walczyła dzielnie Obecnie jedna kość jest zrośnięta - druga może się nie zrosnąć i drut pozostanie na zawsze w jej ciele, ale radzi sobie rewelacyjnie, używa tej połamanej łapki i w towarzystwie 4 dorosłych psów i dorastającej sarny (choć najmniejsza) radzi sobie rewelacyjnie. Jest najlepszym budzikiem w sprawach pilnych i największym aniołkiem w sprawach przytulaśnych ;-) Nie wymaga w chwili obecnej żadnej szczególnej opieki na codzień, oprócz kontroli ortopedycznej, od czasu do czasu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.