dronka Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Arika już kupy bez lokatorów na lewo ma. W poniedziałek kopsnę się z nią do weta, żeby zobaczył co i jak z brombą. No i będzie szuku, szuku domku. Quote
dronka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 No to ja dalej monotematycznie o Arice ;-) Bromba po pierwszym badaniu u weta. Jest odrobaczona, a w przyszlym tygodniu będzie kuj kuj. Dzieciuch z niej niesamowity. hiperaktywnosc, a za sekunde fik i śpiut. Rano chodzi, chodzi, chodzi cichutko kolo lóżka, ale jak tylko zobaczy moja podniesioną powiekę to nie odpuści, i muszę zapomnieć o porannej piętnastominutówce, czy jak mówiła moja babcia "dochodzeniu żółteczka" Wyprobowałam juz wile rożnych budzików i sposobów pobudki, ale ona jest najlepsza i niezastąpiona ;-) Quote
Paulina87 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ares vel Bączek pozdrawia swoją siostrzyczkę. W domu robi ładnie siku i kupkę na matę :), ale zdarzy mu się zrobić na dywanik czy łóżko. Ulubionym zajęciem jest atakowanie nóg. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
dronka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 ooo to my też przystojniaka pozdrawiamy, fajowe foty. A Arika oprócz atakowania nóg lubi podgryzać nosy, jak uważa, że drzemka nie jest mi potrzebna ;-) Quote
dronka Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Paulina 87, czy mogłabyś przesłać fotki Aresa na maila ania@glosemzwierzat.pl wstawiłabym je na stronę fundacyjną? Quote
Paulina87 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Zdjęcia wysłane :) Jakby co to opis Bączka. Bączek waży 1,7 kg. Nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie a właściwie zjadłby wszystko w każdych ilościach. Obecnie je karmę royal mini junior i mięsko gotowane z ryżem. Niestety śpi w łóżku, ale nie mam sumienia go oduczać. Miał okazję zapoznać się z kotami, nie wywarły na nim większego wrażenia. Szczurów się troszkę boi, ale też ogólnie jest ok. Jeżeli chodzi o inne psy to jest bardzo towarzyski. Zostawiony sam w domu popiskuje, ale nic nie niszczy (jak na razie był sam tylko godzinę). Quote
xxxx52 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 basiaaap napisał(a):A co z Pikusiem?:( a masz jaks propozycje dla pieska? Quote
dronka Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Arika była dzisiaj na pierwszym kuj, kuj. Dziewczyna zniosła to bardzo dzielnie,bo ... po pierwsze, była ogłupiona jazdą samochodem ( choroba lokomocyjna i rigoletto jak sie patrzy), po drugie jej uwaga została odwrócona przez smakołyki od Pani doktor, a wiadomo, że Arika żadnemu smakołykowi nie przepuści, nawet jak cos nie jest smakołykiem, a można to zjeść to wciągnie ;-) wczoraj odkryłyśmy wspólnie, że bromba jest absolutą fanką ...jabłek. leżakowałam popołudniu jedząc jabłko, a to małe jak nie doskoczy do mnie jak mi jabłka nie porwie...strach zajrzal w moje oczy...strach i żarłoczna Arika ;-) No i przytyło nam się w ciągu tygodnia 0,45kg ;-) Dziewczyna rośnie, ale mam wrażenie, że jej uszy rosnął dwa razy szybciej ;-), taki gacek mały. Powoli dziewczyna pakuje walizki, bo zniecierpliwiony domek, czeka już na nią, przeprowadzka w poniedziałek... no i znowu jabłka w spokoju będzie można jeść ;-) A jak Ares? Quote
conceited Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Super wieści, Aniu napisz jakąś książkę bo uwielbiam Cię "czytać" ;) Czyli tak, Arika pakuje walizki, wieści z domu Atosa są bardzo dobre. Pikus też już pakuje walizeczki ;) Sonia wysterylizowana ! :) Zostaje Ares. komu szczeniora? :P Quote
Paulina87 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Bączek nie ma w ogóle problemów z podróżowaniem, samochód, autobus czy pociąg nie robią na nim większego wrażenia, śpi sobie. Dzisiaj tak męczył Jurę (moją husky), że byłam pod wrażeniem jej cierpliwości (chyba sterylka ją odmieniła ;) ). A czy on jest też gdzieś ogłaszany poza stroną fundacji? Quote
conceited Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 wszystkie trzy hurtem miały wykupiony pakiet 30 ogłoszeń, wykupiłam w dzień przed wyjazdem, więc wart odświeżyć. Było trochę chętnych, ale na dziewczynki. Quote
dronka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Stwierdzam oficjalnie, że mała Arika nadaje się na towarzystwo dla wegetarianina! Dziewczyna wciąga nie tylko jabłka z WIELKIM apetytem, ale poszerzyła swoje menu o arbuzy i gruszki. I tonie dla smaczku, ale nie odpuszcza, dopóki cały owoc nie zniknie ;-) Mała jest po pierwszym szczepieniu, Pan doktor "obiecywał", że będzie trochę ospała po nim, ale nie nie nie nic bardziej mylnego ;-). W weekend byliśmy na spacerze z śierściuchami nad Wartą, i mała usilnie chciała prowadzić Bonkosa na smyczy, nieustannie wieszając się na niej ząbkami. A dzisiaj powoli pakuje swoje walizeczki, bo wieczorem jedzie do swojego domku ;-( Ukradłam klapka, to sobie teraz z nim pośpię I kilka Arik ze spaceru ;-) Quote
conceited Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Ależ ten sierściuch urusł ! :) ślicznotka taka się zrobiła. Wczoraj był telefon o Aresa, ale jak Pani ( w zasadzie myślę po głosie, że dziewczyna) usłyszała ile zachodu z odebraniem psa (umowa, wizyta itp) to zrezygnowała :( Quote
dronka Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Szkoda...ale z drugiej strony to nie fast food, który można nabyć w tzw. międzyczasie w drive-in tylko żywa istota, ktora zasługuje na odrobinę starania. Jeżeli to był za duży zachód to może dobrze, że zrezygnowala, bo "zachód' to dopiero jest jak psiak jest w domu...zachód i wuchta radości tej ;-) Quote
dronka Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 No i pojechała Arika do swojego domku :-(. Się cieszymy oczywiście, ale trochę pusto...Człowiek się tak głupio przywiązuje... A najlepsze, że bromba pojechała do domu w dzień swoich 3-miesięcznych urodzin ;-) Quote
conceited Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 hehehe, no to fajnie obchodziliście urodziny ;) komu Aresik? komu? Quote
dronka Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Aresik się ostał do adopcji! Podnosimy chłopaka, bo zasluguje na swój domek i swojego ludzia do kochania. A tak wogole to co u niego? Quote
conceited Posted September 8, 2011 Author Posted September 8, 2011 Paulina musi wyjechać na dwa dni i nie ma z kim zostawić Aresa... czy ktoś może przetrzymać szczeniaka od piątku do niedzieli? to tylko weekend... pomóżcie prosze. Quote
Paulina87 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Bączek w wersji trzymiesięcznej Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
dronka Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Cudne foty, cudny chłopak. Czekamy na cudny dom. Pożyczyłam zdjęcia i wrzucę na stronę. Miałam wieści z domu Ariki. Dziewczyna robi postępy i już zrobiła siu na zewnątrz. Absolutnie pro ludzka. W domownikach zakochana i cieszy się tak, że o mały włos dupka jej nie odpadnie, jak wchodzą do domu. Jeszcze trochę nieokiełznana, bo to dzieciak jeszcze, ale wszystko na dobrej drodze. A jak Ares się zachowuje? Jak z sikutami i koopami? (Takie obsceniczne pytanie trochę , ale co tam ;-) Quote
Paulina87 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Bączuch załatwia się tylko i wyłącznie na matę, albo na dworze. W czasie ekscytacji zabawą na łóżku zdarzy mu się zrobić na pościel, ale to zdarzy... Umie siad, podaj łapę, leżeć. Quote
dronka Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 O jasny gwint! Toż to jakiś mały geniusz jest...albo genialny mentor ;-) Domki ustawiajcie się w kolejce! Quote
Paulina87 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Zapomniałam jeszcze napisać, że coraz lepiej mu idzie aportowanie, również z wody (na razie tylko przy brzegu, do brzuszka) i lubi przeskakiwać różne przeszkody. Na allegro ma 54 wejścia i jedna osoba go obserwuje (to ktoś od nas? Aga?) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.