Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Arika już kupy bez lokatorów na lewo ma. W poniedziałek kopsnę się z nią do weta, żeby zobaczył co i jak z brombą. No i będzie szuku, szuku domku.

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to ja dalej monotematycznie o Arice ;-)
Bromba po pierwszym badaniu u weta.
Jest odrobaczona, a w przyszlym tygodniu będzie kuj kuj.
Dzieciuch z niej niesamowity.
hiperaktywnosc, a za sekunde fik i śpiut.
Rano chodzi, chodzi, chodzi cichutko kolo lóżka, ale jak tylko zobaczy moja podniesioną powiekę to nie odpuści, i muszę zapomnieć o porannej piętnastominutówce, czy jak mówiła moja babcia "dochodzeniu żółteczka"
Wyprobowałam juz wile rożnych budzików i sposobów pobudki, ale ona jest najlepsza i niezastąpiona ;-)

Posted

ooo to my też przystojniaka pozdrawiamy, fajowe foty.
A Arika oprócz atakowania nóg lubi podgryzać nosy, jak uważa, że drzemka nie jest mi potrzebna ;-)

Posted

Zdjęcia wysłane :)

Jakby co to opis Bączka.

Bączek waży 1,7 kg. Nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie a właściwie zjadłby wszystko w każdych ilościach. Obecnie je karmę royal mini junior i mięsko gotowane z ryżem. Niestety śpi w łóżku, ale nie mam sumienia go oduczać. Miał okazję zapoznać się z kotami, nie wywarły na nim większego wrażenia. Szczurów się troszkę boi, ale też ogólnie jest ok. Jeżeli chodzi o inne psy to jest bardzo towarzyski. Zostawiony sam w domu popiskuje, ale nic nie niszczy (jak na razie był sam tylko godzinę).

Posted

Arika była dzisiaj na pierwszym kuj, kuj. Dziewczyna zniosła to bardzo dzielnie,bo ...
po pierwsze, była ogłupiona jazdą samochodem ( choroba lokomocyjna i rigoletto jak sie patrzy),
po drugie jej uwaga została odwrócona przez smakołyki od Pani doktor,
a wiadomo, że Arika żadnemu smakołykowi nie przepuści, nawet jak cos nie jest smakołykiem, a można to zjeść to wciągnie ;-)
wczoraj odkryłyśmy wspólnie, że bromba jest absolutą fanką ...jabłek.
leżakowałam popołudniu jedząc jabłko, a to małe jak nie doskoczy do mnie jak mi jabłka nie porwie...strach zajrzal w moje oczy...strach i żarłoczna Arika ;-)
No i przytyło nam się w ciągu tygodnia 0,45kg ;-)
Dziewczyna rośnie, ale mam wrażenie, że jej uszy rosnął dwa razy szybciej ;-), taki gacek mały.
Powoli dziewczyna pakuje walizki, bo zniecierpliwiony domek, czeka już na nią,
przeprowadzka w poniedziałek...
no i znowu jabłka w spokoju będzie można jeść ;-)
A jak Ares?

Posted

Super wieści, Aniu napisz jakąś książkę bo uwielbiam Cię "czytać" ;)

Czyli tak, Arika pakuje walizki, wieści z domu Atosa są bardzo dobre.

Pikus też już pakuje walizeczki ;)

Sonia wysterylizowana ! :)

Zostaje Ares. komu szczeniora? :P

Posted

Bączek nie ma w ogóle problemów z podróżowaniem, samochód, autobus czy pociąg nie robią na nim większego wrażenia, śpi sobie. Dzisiaj tak męczył Jurę (moją husky), że byłam pod wrażeniem jej cierpliwości (chyba sterylka ją odmieniła ;) ).

A czy on jest też gdzieś ogłaszany poza stroną fundacji?

Posted

Stwierdzam oficjalnie, że mała Arika nadaje się na towarzystwo dla wegetarianina!
Dziewczyna wciąga nie tylko jabłka z WIELKIM apetytem,
ale poszerzyła swoje menu o arbuzy i gruszki.
I tonie dla smaczku, ale nie odpuszcza, dopóki cały owoc nie zniknie ;-)
Mała jest po pierwszym szczepieniu,
Pan doktor "obiecywał", że będzie trochę ospała po nim, ale nie nie nie nic bardziej mylnego ;-).
W weekend byliśmy na spacerze z śierściuchami nad Wartą,
i mała usilnie chciała prowadzić Bonkosa na smyczy, nieustannie wieszając się na niej ząbkami.
A dzisiaj powoli pakuje swoje walizeczki, bo wieczorem jedzie do swojego domku ;-(

Ukradłam klapka, to sobie teraz z nim pośpię



I kilka Arik ze spaceru ;-)





Posted

Ależ ten sierściuch urusł ! :) ślicznotka taka się zrobiła.

Wczoraj był telefon o Aresa, ale jak Pani ( w zasadzie myślę po głosie, że dziewczyna) usłyszała ile zachodu z odebraniem psa (umowa, wizyta itp) to zrezygnowała :(

Posted

Szkoda...ale z drugiej strony to nie fast food, który można nabyć w tzw. międzyczasie w drive-in tylko żywa istota, ktora zasługuje na odrobinę starania.
Jeżeli to był za duży zachód to może dobrze, że zrezygnowala, bo "zachód' to dopiero jest jak psiak jest w domu...zachód i wuchta radości tej ;-)

Posted

No i pojechała Arika do swojego domku :-(. Się cieszymy oczywiście, ale trochę pusto...Człowiek się tak głupio przywiązuje...
A najlepsze, że bromba pojechała do domu w dzień swoich 3-miesięcznych urodzin ;-)

Posted

Cudne foty, cudny chłopak. Czekamy na cudny dom.
Pożyczyłam zdjęcia i wrzucę na stronę.
Miałam wieści z domu Ariki.
Dziewczyna robi postępy i już zrobiła siu na zewnątrz.
Absolutnie pro ludzka. W domownikach zakochana i cieszy się tak, że o mały włos dupka jej nie odpadnie, jak wchodzą do domu.
Jeszcze trochę nieokiełznana, bo to dzieciak jeszcze, ale wszystko na dobrej drodze.
A jak Ares się zachowuje? Jak z sikutami i koopami? (Takie obsceniczne pytanie trochę , ale co tam ;-)

Posted

Bączuch załatwia się tylko i wyłącznie na matę, albo na dworze. W czasie ekscytacji zabawą na łóżku zdarzy mu się zrobić na pościel, ale to zdarzy...
Umie siad, podaj łapę, leżeć.

Posted

Zapomniałam jeszcze napisać, że coraz lepiej mu idzie aportowanie, również z wody (na razie tylko przy brzegu, do brzuszka) i lubi przeskakiwać różne przeszkody.

Na allegro ma 54 wejścia i jedna osoba go obserwuje (to ktoś od nas? Aga?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...