Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 248
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To ja się dowiedziałam, że dostanę Marley i ja. Bo powiedziałam kiedyś mamie właśnie parę tytułów, a dzisiaj gadam z nią i wyszło, że zamówili (siostra) Marley'a właśnie. Cóż, przeczytamy, zobaczymy ;) Mama powiedziała, że jak będę chciała to i tak mi kupi jakąś inną, tzn. właśnie Misję szczeniak czy coś :)

  • 3 weeks later...
Posted

Toffuś napisał(a):
Okazało się, że dostałam jednak ,,Życie z Merlem" i ,,Dobry pies". Tak czy siak ,,Dobry pies" nie przypadł mi doi gustu. Zostało jeszcze,,Życie z Merlem"


Szkoda kasy nieraz na książki co nie jak sie niepodobają :evil_lol: Ja dlatego zyje biblioteka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Też mam tą książkę, ale dopiero będę się do niej zabierała. Jak narazie skończyłam czytać "Mój przyjaciel Henry", książka bardzo mi się podobała, nie za dużo o psie, opis życia z synem chorym na autyzm i ogólnie historia z życia wzięta, a takie lubie czytać.

  • 2 months later...
Posted

czyli sądzę że warto przeczytać :) bo tak strasznie mnie korci żeby kupić... "Życie z Merlem" było niesamowite:loveu: cudowna książka, czy ta jest podobna?

  • 2 weeks later...
Posted

:evil_lol: no pewnie nie:evil_lol:
dziękuje za odpowiedź właśnie o tematykę mi chodziło:) chciałam poznać trochę opinii Dogomaniaków:eviltong: a "Życie z Merlem" gorąco polecam:loveu:

  • 5 weeks later...
Posted

A jak juz polecamy książki to warto przeczytac: ,, Biały Bim Czarne Ucho"
Ja płakałam przez ostatnie 100 stron wiec to dla ludzi o mocnych nerwach, jak dla mnie jest duzo bardziej smutna niz ,,Marley i ja".:placz:

Posted

Książki jeszcze nie czytałam, natomiast oglądałam film i tak sobie myślę że tak jak można się uczyć i nauczyć tak można czytać i przeczytać. Wydaje mi się że duża częśc komentujących książkę czytała a nie przeczytała.

Ludzie to nie jest poradnik dla właścicieli psów tylko książka o psie i jego rodzinie. I chyba wielu z was traciło jednak przesłanie tej książki. Szczególnie jest to widoczne kilka stron wstecz. Psu na prawdę jest obojętne czy właściciel chodzi z nim na jakieś treningi czy tylko rzuca mu freesbe i czy coś już wiedział o danej rasie czy dopiero się od swojego psiaka uczył. DLa psa ważne jest że jest w rodzinie i jest kochany.

Właściciele tego psa zrobili na pewno wiele złych rzeczy, wiele takich których nie rozumiem. Vide rozważanie oddania psa z powodu depresji poporodowej czy zostawianie w hotelu psa, który stoi nad grobem, żeby jechać do Disneylandu ale kto z nas błędów nie popełnia ? Moim zdaniem przynajmniej w fimie widać że oni później zdali sobie sprawę z tego że czasem źle go traktowali ale cały czas kochali swojego psiaka za to i pomimo tego jakie czasem sprawiał kłopoty. I o tym jest ta książka / film, o uczuciach i miłości a nie o tym jak prawidłowo wyszkolić psa i jaką metode stosować.

  • 2 weeks later...
Posted

no tak, książka jest o losach psa a nie o tym jak wychowywać,ale ze zdaniem że jest to psu obojętne czy ktoś z nim ćwiczy,czy nie, to bym się nie zgodziła, tym bardziej patrząc na znane mi psy, bo chyba bezpieczniej czuje się taki pies, który jasno ma określone reguły, co można a co nie, niż taki który np kiedy ciągnięcie na smyczy, bądź nieprzybieganie na zawołanie uważa za normę,a taki właściciel nie uczy psa i dopiero gdy się zdenerwuje, bo pies za mocno ciągnie,albo za długo nie przybiega, to krzyczy wtedy na psa, dlatego dla mnie szkolenie psa to pokazanie co wolno a czego nie wolno i rozwijanie wspólnej więzi, lepsze to,niż złoszczenie się na psa, który robi źle,bo nie wie, co mu wolno, bo nikt go nie nauczył, zresztą sunia mojego znajomego jest prze zemnie szkolona, oczywiście pozytywnymi metodami a znowu jego mama raz jej pozwala na coś, znowu jak jest to uciążliwe to krzyczy, a on na za dużo pozwala, efekt, sunia mnie słucha i jeszcze się cieszy wykonując polecenia, bo to że zostanie doceniona, usłyszy pochwałę, pogłaszcze ją za ucho,albo dam smakołyk to dla niej radocha no i więź też jest lepsza, znajomy stwierdził że coś z jego psem zrobiłam,że najchętniej by ze mną do domu poszła, a jego mamy trochę się boi, bo to ją stresuje,że raz może raz nie i nie ma ustalonych granic,nie wie czy gdy coś zrobi to czy nie będzie to źle odebrane, a swojego właściciela też lubi,ale trochę z nim pogrywa i skoro on nic nie wymaga,to raz usłucha,raz nie, to tak jak dziecku nie mówić co jest dobre a co złe a potem wymagać i krzyczeć gdy np wybiegają na ulice i nie wracają do rodziców

Posted

Dziś skończyłam czytać książkę, jak dla mnie jest świetna, trzeba pochwalić talent pisarski autora, bardzo szybko się czyta, w wielu momentach się śmiałam a przy końcu książki płakałam, choć sądziłam że nie będę

  • 6 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Ja dostałam książkę 'od Mikołaja' :evil_lol: rok temu.
Według mnie książka jest bardzo dobra, super napisana, lekko się ją czyta. Momentami rozbrajająca, leżałam ze śmiechu, momentami wzruszająca, nie ukrywam, że szczególnie pod koniec, popłynęły łzy.
Po mnie czytał tata, akurat końcówkę książki czytał wieczorem, mówi ze potem przez godzinę usnąć nie mógł.
Oczywiście książki jako poradnik wychowania traktować nie można, ale nie taka jest jej funkcja.
W swojej kategorii, dla mnie genialna. :loveu:

Posted

Wg mnie nie jest genialna, czytałam w wakacje i najbardziej co mnie przyciągało to ta elegancka, śliczna, biała okładka :diabloti: Czasem sie zaśmiałam, zdarzyło się, że popłynęło kilka łez, ale ogólnie zawiodłam się, bo wydawało mi się, że jak tak wszyscy słodzą i mówią, że jest super to to musi być coś nadzwyczajnego i niespotykanego. ;) Ogólnie jest spoko i nie musiałam się zmuszać do czytania, ale...wydaje mi się, że już to pisałam :hmmmm:

  • 5 months later...
Posted

lilia1983 napisał(a):
Dziś skończyłam czytać książkę, jak dla mnie jest świetna, trzeba pochwalić talent pisarski autora, bardzo szybko się czyta, w wielu momentach się śmiałam a przy końcu książki płakałam, choć sądziłam że nie będę


też dopiero niedawno przyczytałam- piękna i wzruszająca, popłakałam się...

  • 4 months later...
  • 1 month later...
Posted

smutno mi sie zrobilo,ze nie moglas za bardzo oplakiwac psa bo bylo to zle widziane. ja rozumiem, bo swoim psie ryczalam jak bobr przez kilka dni. teraz na sama mysl,ze obecnym psiakom mogloby sie cos stac strach mam w oczach. przeciez to nasze skarby na czterech lapkach:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...