Sabina02 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Shikka napisał(a):Ostatni abyła tam MORISOWA więc ona ma najświezsze wieści... Morisowa, napisz co tam slychac u psiaczkow...prosze...:modla: Quote
quasimodo Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Sabina02 napisał(a):Morisowa, napisz co tam slychac u psiaczkow...prosze...:modla: Ja tez ładnie poproszę :mad: :evil_lol: ;) Quote
morisowa Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 Przepraszam za ciszę :oops: Miałam być u pani Ewy tydzień temu, ale w końcu z różnych przyczyn nie pojechałam (ale inni tam byli). Wczoraj się widziałyśmy, ale w Warszawie. Tak że psiaków znów nie widziałam. Tydzień temu Reksio dobrał się do operowanej łapy i coś tam nagmerał. Musiał weta odwiedzić, by ten poprawił śróbki. On już się na tej łapie normalnie opiera i w sumie to trzeba mu ograniczać ruch, by wszystko było dobrze. Dusia czuje się dobrze, ale wstawać nie chce. Ona już pewnie zostanie u pani Ewy. Jest tak bardzo przywiązana. Jest jeszcze ta trzecia. Ale nie ma kasy na jej leczenie. Głupio iść do weta i prosić, skoro stare rachunki nie opłacone :shake: Ale będzie trzeba znów prosić, bo przecież psu trzeba pomóc. Podziękowania za wpłaty dla Luciolli i Agnieszki D :loveu: Quote
quasimodo Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 morisowa napisał(a):Przepraszam za ciszę :oops: Miałam być u pani Ewy tydzień temu, ale w końcu z różnych przyczyn nie pojechałam (ale inni tam byli). Wczoraj się widziałyśmy, ale w Warszawie. Tak że psiaków znów nie widziałam. Tydzień temu Reksio dobrał się do operowanej łapy i coś tam nagmerał. Musiał weta odwiedzić, by ten poprawił śróbki. On już się na tej łapie normalnie opiera i w sumie to trzeba mu ograniczać ruch, by wszystko było dobrze. Dusia czuje się dobrze, ale wstawać nie chce. Ona już pewnie zostanie u pani Ewy. Jest tak bardzo przywiązana. Jest jeszcze ta trzecia. Ale nie ma kasy na jej leczenie. Głupio iść do weta i prosić, skoro stare rachunki nie opłacone :shake: Ale będzie trzeba znów prosić, bo przecież psu trzeba pomóc. Podziękowania za wpłaty dla Luciolli i Agnieszki D :loveu: To Dusia wciąż nie chce chodzić :shake: Może jeszcze coś Jej dolega? A jakiego leczenia potrzebuje Maluszka? Wydaje mi się, że w skarpecie cały czas czekają zarezerwowane grosiki i można je wziąć dla piesków. Quote
Sabina02 Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 morisowa napisał(a):Przepraszam za ciszę :oops: Miałam być u pani Ewy tydzień temu, ale w końcu z różnych przyczyn nie pojechałam (ale inni tam byli). Wczoraj się widziałyśmy, ale w Warszawie. Tak że psiaków znów nie widziałam. Tydzień temu Reksio dobrał się do operowanej łapy i coś tam nagmerał. Musiał weta odwiedzić, by ten poprawił śróbki. On już się na tej łapie normalnie opiera i w sumie to trzeba mu ograniczać ruch, by wszystko było dobrze. Dusia czuje się dobrze, ale wstawać nie chce. Ona już pewnie zostanie u pani Ewy. Jest tak bardzo przywiązana. Jest jeszcze ta trzecia. Ale nie ma kasy na jej leczenie. Głupio iść do weta i prosić, skoro stare rachunki nie opłacone :shake: Ale będzie trzeba znów prosić, bo przecież psu trzeba pomóc. Podziękowania za wpłaty dla Luciolli i Agnieszki D :loveu: Ile zostalo do zaplacenia z tych starych rachunkow? Quote
Shikka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 quasimodo napisał(a):To Dusia wciąż nie chce chodzić :shake: Może jeszcze coś Jej dolega? A jakiego leczenia potrzebuje Maluszka? Wydaje mi się, że w skarpecie cały czas czekają zarezerwowane grosiki i można je wziąć dla piesków. A może Dusia to leniuch ;) Maluszka ( jej zdjęcia wkleilam kilka stron dalej ) ma najprawdopodobniej tzw.gumowe stawy...tzn stawy biodrowe nie pracuja jak powinny, tylnie nóżki ma jakby bezwladne, czasem udaje jej się na nich stanąć ale trwa to tylko chwilkę, normalnie albo posuwa się ciągnąc je za sobą, albo przed sobą ( w kształcie litery V )... Nie jest sparaliżowana, nie ma to związku z kregosłupem... Liczymy na to że fachowa weterynaryjna pomoc może umożliwić jej normalne brykanie :) Quote
Shikka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 No no no :mad::mad::mad: Nikt o nas nie pamięta????? Quote
morisowa Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Rachunek w lecznicy za dwie operacje i leki na początek - 1820 zł Już wpłacono na konto lecznicy - 1260 zł Jest zebrane na koncie AFN - 160 zł pozostały dług - 400zł Oczywiście potem były jeszcze kontrole, dodatkowe badanie Dusi dlaczego nie chodzi... no i jest ta trzecia, sunia, o której pisała Shikka, na którą na razie nie ma pieniędzy, póki nie odda się całego długu. Quote
Shikka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Juz tyle zebrane???? No to niedlugo Tomcia może odzyskać mozliwość normalnego poruszania sie ;) Dla przypomnienia jej fota: Troszke nieskromnie ale co tam - to jeszcze maluszek ;) Quote
morisowa Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Tyle zebrane, ale wpłaty były głównie na początku, a teraz to taka cisza praktycznie. No i to jest tamten dług, Na Tomcie na razie nawet nie zbieramy, póki za tamte "wisimy" w lecznicy. Quote
Shikka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Wiem, wiem... W tym tyg. wezme sie za produkcję kocich figurek na bazarek ;) Może uda się coś zebrać ;) Quote
quasimodo Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Postaramy sie dorzucic pare grosików, ale to niestety dopiero w następnym miesiącu (teraz dopiero co pomoglismy finansowo innym pieskom). Dobrze by bylo wrzucic, w miarę mozliwości, troche nowych zdjęć suniek i napisać raz na jakis czas parę słów, co u nich - jak sobie radzą, to może i wtedy ludzie chętniej zajrzą do skarbonki...:wallbash: Całusy dla sunieczek :calus: Quote
morisowa Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 quasimodo napisał(a): Dobrze by bylo wrzucic, w miarę mozliwości, troche nowych zdjęć suniek i napisać raz na jakis czas parę słów, co u nich - jak sobie radzą, to może i wtedy ludzie chętniej zajrzą do skarbonki...:wallbash: Całusy dla sunieczek :calus: Ja wiem, że fotki potrzebne... tylko ciągle nie mam jak tam pojechać. Ostatnio były koleżanki, prosiłam o fotki, ale innym zrobiły, a tym nie. Za to postarm się częściej pisać :oops: Quote
quasimodo Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 morisowa napisał(a):... tylko ciągle nie mam jak tam pojechać. :oops: Problem bardziej z czasem, czy dojazdem? Quote
Sabina02 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 morisowa napisał(a):Tyle zebrane, ale wpłaty były głównie na początku, a teraz to taka cisza praktycznie. No i to jest tamten dług, Na Tomcie na razie nawet nie zbieramy, póki za tamte "wisimy" w lecznicy. Mam jeszcze 50 zl na ogolnym. Poprosze GreenEvil o przeniesienie tego do waszej skarpety... Quote
morisowa Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 quasimodo - do tej pory generalnie bardziej z dojazdem, a jak raz miałam jak jechać, to nie mogłam; jak będę z czasem teraz to nie wiem Sabina - :Rose: Quote
quasimodo Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Jakby co, to kiedyś mógłbym służyć podwiezieniem (a przy okazji wygłaskać egzemplarze):evil_lol: Quote
morisowa Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 U połamańców bez zmian, za to Tomcia (jakoś tak sunia weszłą w ten wątek) lepiej! Pani Ewa dostała od kogoś dobrą karmę (Eukanuba lub coś podobnego dla szczeniąt) i daje ją tylko Tomci. Do tego witaminy. No i sunia chodzi! Na sztywnych łapkach, dziwnie, ale chodzi. Oczywiście operacja by się jej przydała, ale choć jej stan poprawia się na tyle, na ile to możliwe bez zabiegów. Quote
quasimodo Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 No to bardzo dobre wiadomości chociaż o Tomci. :multi: Szkoda, że Dusia nie próbuje chodzić. No ale najważniejsze, że jest szczęśliwa. Quote
morisowa Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Przeskarpetkowano 50 zł od Sabiny :Rose: mamy na koncie 210 zł dług - 350 zł Quote
Tigress Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Z kaską cienko ci u mnie a bardzo chciałabym jakos pomóc ,więc poszperałam i na bazarek wsadziłam "Książeczkę" . Może ktoś się skusi i jakoś powoli nazbiera sie na ten dług. Może tu znajdzie sie ktoś zainteresowany lekturą:razz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2808255#post2808255 Quote
Tigress Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Hmm jak patrzyłam na skarpetę psiaków to chyba na dług już się uzbierało, było 410 . Teraz można zacząć zbierać na leczenie pozostałych:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.