morisowa Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 I kolejna wpłata, Edka 13 :loveu: - 100zł Przepraszam za brak nowych zdjęć, ale zepsuła mi się cyfrówka, więc nawet nie kombinuję, jak pojechać w odwiedziny. Ale kontakt z ich opiekunką cały czas mam. Reks na widok pani Ewy z radości skacze na siatkę, więc musi go od razu uspokajać, żeby nie obciążał tak chorej łapy. Reks mieszka teraz w dużym kojcu (no i jest wypuszczany na podwórko, tyle, że on nie powinien dużo biegać jeszcze). Miał dostać koleżankę do towarzystwa ... ale stwierdził, że to JEGO kojec i nikogo sobie tam nie życzy, wredoć. Dziwna sytuacja jest z Dusią. Ona nie chce wstawać na trzy łapki. Czołga się tyłeczkiem po ziemi. Miała robione dodatkowe badania - fizycznie jest ok, powinna chodzić. To sprawa psychiki. Ona nie chce chodzić. Myślałyśmy, że tak źle zniosła operację, potem, że ma jednak coś uszkodzone. Postawiona, stoi, ale sama się czołga. Przy czym wygląda na szczęśliwą, jest bardzo przywiązana do pani Ewy. Quote
Shikka Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Hop w górę ;) Byłam wczoraj w Hynowie ( Pani Ewa to moja ciotka - kuzynka ) Widziałam i Reksa i Dusię ;) Dusia jest przesłodką, spokojną sunią dająca sobie radę ze swoim kalectwem...drugą nóżkę po prostu ciągnie za sobą razem z doopką... Reks...dostał do towarzystwa dwie piękne sunie ;) Z tego co się dowiedziałam do spłaty zadłużenia za operacje Reksa brakuje 700pln a w kolejce czeka maleńka, słodka sunia z chorymi stawami... Nazywa się Tomcia i jest najsłodszym szczonkiem jakiego widzialam... Ja postaram się jakąś zbiórkę w pracy zrobić, ale nadal potrzebna pomoc!!!!! Quote
morisowa Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 O, to mamy na dogo rodzinę pani Ewy, miło powitać! o Tomci słyszałam, wiem, biedny, słodki szczenior Quote
quasimodo Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Boże jaka ta Dusia śliczna, kochana i biedna. Żeby tylko zaczęła próbować chodzić i żeby nie okazało się, że jeszcze coś jej się stało... My też wzięliśmy sunieczkę po wypadku z uszkodzonymi tylnymi łapkami i tez nie chciała chodzić tylko czołgała się. Ale ona miała tylko popękane kostki i z czasem wszytsko wróciło do normy. A ta bieda bez nóżki będzie musiała żyć :-( Quote
quasimodo Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Co słychać u biedy bez nóżki? Jak się czuje? Czy próbuje wstawać? Quote
morisowa Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 Dusia ciągle na tyłeczku jeździ, nie chce chodzić, choć wg. wetów nie ma powodów ku temu. Quote
Shikka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dusia ciągnie drugą tylnią nóżkę razem z doopka po podłodze...ale funkcjonuje normalnie, nic jej nie boli, nie ma otarć przez to ani niczego... Jest tak cudną psineczką...w jej oczach mozna się zakochać :loveu::loveu::loveu: W ślepkach ma tyle miłości do człowieka...przysuwa się do człowieka patrząc czule w oczy...przytula się delikatnie... Potrzebuje czułości i miłości ale się nie narzuca... I nad zycie kocha Tomcię...dobrały się dwie bidulki :) Quote
quasimodo Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 A to bidziunia... Żeby tylko z czasem zaczęła próbować chodzić, bo tak będzie jej ciężko funkcjonować na dłuższą metę. Najważniejsze, że jest w dobrym miejscu, gdzie czuje się bezpiecznie. Zasłużyła na wszystko, co najlepsze. Parę grosików powinno już byc na właściwym koncie, bo przelaliśny je parę dni temu. Quote
Shikka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Super :) A obie suńki czują się u Ewy jak w raju ;) Są dopieszczane, miziane i wogóle :) Quote
morisowa Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Quasimodo, pieniążki dotarły, 120 zł, wielkie dzięki :Rose: W niedzielę odwiedzę psiaki wreszcie. Quote
Shikka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 "parę grosików" :crazyeye: :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
quasimodo Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 To naprawdę super, że obie sunieczki znalazły taki domek, opiekę i miłość. Czy mogą tam zostać na zawsze? Martwimy sie tylko, że Dusia nie chce próbować chodzić. Nasza sunia Panciuszka odebrana jako szczeniak menelom, a nastepnie przejechana przez samochód na parkingu (skąd ją wzięliśmy), też nie chodziła bardzo długo i również postanowiła zostać czołgistką. Poruszała się na przednich łapkach ciągnąc kuper i nózki i za nic nie chciała chodzić. "Rehabilitowaliśmy " ją podkładając pod brzuszek mój krawat i unosząc na nim tylną część 'kadłubiku" wymuszając stawianie tylnych łapek. Oczywiście tu jest poważniejsza sytuacja, bo nóżka jest tylko jedna. Miejmy nadzieję, że z czasem sie to unormuje. A co z drugą maluszką-słodziakiem? Jaka sytuacja ze stawami i co można na to poradzić? Jest szansa na jakieś zdjęcia tej kochanej parki? Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami uda się szybko spłacić dług u weterynarza. Pozdrawiamy. Quote
morisowa Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Generalnie to pani Ewa co raz przyjmuje psy i szuka im domów, więc i te psiaki są do adopcji. Ale ... Dusia jest tak przywiązana, że jak co, to ma już pewne miejsce tam na zawsze. Oczywiście w domu :lol: Quote
Shikka Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Dokładnie ;) Dusia jest przywiązana do Tomci a Tomcia do Dusi...no i Ewa uwielbia je obie więc raczej zostana u niej... Co do Dusi to może coś się z czasem zmieni, bo nie jest sparaliżowana...tylko trzeba by z nią jakoś ćwiczyć... A roboty Ewa ma full... Quote
dorota412 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Pilnie potrzebuje nr tel. lub adres tego przytuliska P.Ewy pod Grójcem!!! W Chynowie błąka sie od paru dni piesek wilkowaty. Nie ma gdzie go umiescic, a nie chcialabym zeby cos mu sie stalo, tak jak tym biedakom z wątku. Moze p.Ewa przyjelaby go? Moj TZ mieszka w Chynowie i obiecał co miesiac dawac worek karmy dla biedaka. Quote
quasimodo Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Co dobrego słychać u sunieczek? Jak się czują? Czy Dusia próbuje chodzić? A maluszek? Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Ostatni abyła tam MORISOWA więc ona ma najświezsze wieści... Quote
Tigress Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ło matko... Dopiero dziś trafiłam na wątek Mocno trzymam kciuki za psiaki a zwłaszcza za panią Ewe aby jej serca i cerpliwości starczyło na pomaganie takim psiulkom. Mam pieska od pani Ewy w listopadzie wziętego. Dzieki niezawodnej Morisowej . Tam to był KOREK a u mnie Focus:) Shikka czy to nie ty czasem do mnie dzwoniłaś pytając się o Korka? Na razie nie bardzo mam jak pomóc bo wyskoczyły mi niespodziewane wydatki i remont, ale jak się obrobie coś tam wpłace. Ps. Nie mogły trafić lepiej niż do panie Ewy, szczęście w nieszcześciu. Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Nie, to nie ja ;) Na pewno ;) Fajnie że jakas bidka od ciotki znalazła fajny domek ;) A Ewa naprawde wklada całe swoje serce w te zwierzaczki ;) Quote
Tigress Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Jakby co zawsze można sprawdzić co u Korka&Focusa, zapraszam. A na bierząco co u niego można sprawdzić tu...... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34633&page=14 Wiem ,wiem, widziałam te chore maluszki kurujące się w ciepełku.Mam nadzieje ze wszystkie wtedy wyzdrowiały bo z jednym szczeniorkiem było nie wesoło. Pozdrów pania Ewe jak się zobaczycie i od psiula tez pozdrowienia przekaż za serce i opiekę:) Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Pewnie ze będę śledzic losy Wasze ;) Z przyjemnością :) A do Ewy muszę sie przejechać...koniecznie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.