buniaaga Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 DONnka napisał(a):Ciotko buniaaga, nie znam Cię a już Cię lubię ;) No to czekam, nie odejdę dziś chyba od tego kompa Gdzie jesteś Alex ??? bardzo mi miło i wzajemnie:) Trzymam kciuki żeby się odnalazł!
Martika&Aischa Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Przykro mi że Alex się oddalił :( nie dobrze :( wierzę jednak że się szybciutko znajdzie ..........mocno zaciskam kciuki za chłopaka!
anecik60 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 jestem i ja:) dreag ciuszki jak najbardziej przeznaczaj na bazarek. Alexiku gdzie jestes, pewnie spi gdzies biedaczek, ja musze przyznac ze go ani razu nie widzialam.
Zosia123 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Pojawiam się na zaproszenie Marticzki. Na razie zapiszę sobie biedaka.
doris66 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 O godz. 17 nie było go ani pod Kauflandem ani pod Lidlem. byłam tam i rozgladałam się.
suślik Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Przeszukałam dworzec, rynek, ratusz, parkingi obok lidla i kauflandu, plac ratuszowy, zakątki obok rynku. Zjeździłam miasto 3 razy. NIC . nie ma go. przepadł jak kamień w wodę. może teraz gdzieś się zjawił, może w późniejszych godzinach będzie chodził po mieście? nie wiem nie mam pojęcia. wiem, że nie zasnę jeśli go dziś nie znajdę ale późnym wieczorem po mieście sama też szwędać się nie będę. Sytuacja jest taka jaka jest. Jeśli jutro z rana go nie znajdę na mieście to nie mam pojęcia jak go później dostarczę do Asi.
doris66 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Sorry ale dziś nie pomoge szukać psa. Jutro o 8 rano kłade się do szpitala. Także powinnam juz spadać .
Asencja Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 bez paniki;znajdziemy sposób na dowiezienie;coś się wymyśli...
buniaaga Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kurcze Alex gdzie jesteś ja posłanie przygotowałam,kolacja czeka...weterynarza zaprosić chciałam. może rano pojawi się na śniadanie pod Lidlem albo pod ratuszem.
zachary Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Trochę zakamarków jest w Bielsku....Dzisiaj było duszno i gorąco, ale ponoć nadciąga burza z mozliwym gradem lokalnie na Podlasiu.Może gdzieś się schował czując deszcz w powietrzu.Alex, piesku, musisz się ujawnić, pomoc jest tak blisko.....Trzymam kciuki za akcję "Alex"!
Asencja Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 buniaaga a w razie czego możesz przetrzymać Alexa parę dni zanim załatwię transport?
suślik Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Wyżaliłam się Dreag i trochę mi lepiej. Może faktycznie gdzieś się zakamuflował od gorąca i burzy. Transport to pół biedy. Do końca tygodnia mój TŻ jest na urlopie. jeśli Alex się znajdzie to natychmiast pakujemy go do auta i wieziemy do Asi. Bardzo liczę na to, że jednak jutro się znajdzie i jutro uda się go dostarczyć. Ciągle myślę nad tym, żeby dziś jeszcze sprawdzić, bo może gdzieś jednak jest może szanse przegapiam? Może powinnam jechać i go szukać? ale sama późną porą? nie uśmiecha mi się to za bardzo :/
dreag Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Zobaczycie, znajdzie się chłopak, zakamuflował się przed tą duchotą.
DONnka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Niech to wszyscy :diabloti: ... A już było tak dobrze :shake: Tak sprawnej akcji jak tu na wątku dawno nie widziałam :crazyeye: Cioteczko suślik, wiem jak Ci ciężko, ale kobitka sama nie powinna się szwędać po nocy. Chyba, że z jakimś "ochroniarzem";) Kurcze , szkoda, że ja nie z Bielska, bo poszłabym z Tobą. Lichy ze mnie ochroniarz, ale co dwie ......:evil_lol: Myślami jestem z Alexem i z Wami drogie ciotki
buniaaga Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Asencja napisał(a):buniaaga a w razie czego możesz przetrzymać Alexa parę dni zanim załatwię transport? musiałabym ostro z tż negocjować poza tym nie wiem jak Alex zachowywał by się u mnie podczas naszej nieobecności a ja tylko jutro jestem na urlopie. jutro poszukamy chłopaka,mam nadzieję że się znajdzie i wyruszy w podróż
suślik Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Ja wiem, że on się znajdzie. jak nie dziś to jutro a może w czwartek ale się znajdzie. mnie bardzo szkoda całego dogadania się. jest na dziś na noc dom, który go przygarnie, na jutro umówiony transport, i wet by wpadł w odwiedziny. no wszystko dopięte na ostatni guzik a go nie ma . nie wysiedzę spokojnie dzisiaj. ciągle mam to poczucie, że może jest i czeka. a ja zamiast go szukać to siedzę w domu. DONka dzięki za słowa otuchy i ofertę bycia ochroniarzem :) Ale tak sobie myślę, że ja taka niepozorna to może nie zainteresuje się mną nikt podejrzany? ech... no nic. pozastanawiam się jeszcze chwilę i chyba jednak pojadę.
jaanna019 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 To się porobiło. No Alex nie rób jaj wyłaź z ukrycia!
Noemi1 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Zaglądam na zaproszenie (przepraszam ale nie wiem czyje, bo niebieskie na granatowym jest nieczytelne ). Starszne, jak widzę już chłopak miał sznasę i zniknął. A może sprawdźcie najbliższy schron? Czy straż miejską? NIe wiem jak to działa u Was. NIestey finansowo na razie bida :(
DONnka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Ciotko suślik, uparta z Ciebie sztuka :diabloti: ale rozumiem Cię ... Odezwij się koniecznie jak wrócisz. Nie dość, ze się martwię o Alexa, to jeszcze będę o Ciebie ;)
zachary Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Znajdzie się, na pewno! Może teraz chłodniej, to krąży po znanych sobie rewirach.Jest ciemno suśliku, więc nikłe szanse na wypatrzenie Alexa, chyba,że pod znanymi miejscami. Kochane z Was ciotki!
Asencja Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 ja bym nie ryzykowała :shake:;nie dość,że Alex ma pysk skaleczony to jeszcze ty chcesz się narażać:mad:???
Mysza2 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Melduję się na zaproszenie Martiki. Alexiku, odmelduj się psiaku.
Martika&Aischa Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Psiaku pokaż się i jedź po nowe, lepsze życie ......
dreag Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Asencja napisał(a):ja bym nie ryzykowała :shake:;nie dość,że Alex ma pysk skaleczony to jeszcze ty chcesz się narażać:mad:??? To samo jej mówiłam:mad:, ale nie, właśnie dzwoniła z terenu, że nie odpuści:cool1:. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie szukać narwańca:roll:! Ma obejść wszystkie znane miejsca pobytu Alexa i wracać.
Recommended Posts