Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DONnka napisał(a):
Ciotko buniaaga, nie znam Cię a już Cię lubię ;)
No to czekam, nie odejdę dziś chyba od tego kompa
Gdzie jesteś Alex ???


bardzo mi miło i wzajemnie:)
Trzymam kciuki żeby się odnalazł!

  • Replies 630
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem i ja:)
dreag ciuszki jak najbardziej przeznaczaj na bazarek.
Alexiku gdzie jestes, pewnie spi gdzies biedaczek, ja musze przyznac ze go ani razu nie widzialam.

Posted

Przeszukałam dworzec, rynek, ratusz, parkingi obok lidla i kauflandu, plac ratuszowy, zakątki obok rynku. Zjeździłam miasto 3 razy. NIC . nie ma go. przepadł jak kamień w wodę. może teraz gdzieś się zjawił, może w późniejszych godzinach będzie chodził po mieście? nie wiem nie mam pojęcia. wiem, że nie zasnę jeśli go dziś nie znajdę ale późnym wieczorem po mieście sama też szwędać się nie będę. Sytuacja jest taka jaka jest. Jeśli jutro z rana go nie znajdę na mieście to nie mam pojęcia jak go później dostarczę do Asi.

Posted

kurcze Alex gdzie jesteś ja posłanie przygotowałam,kolacja czeka...weterynarza zaprosić chciałam.
może rano pojawi się na śniadanie pod Lidlem albo pod ratuszem.

Posted

Trochę zakamarków jest w Bielsku....Dzisiaj było duszno i gorąco, ale ponoć nadciąga burza z mozliwym gradem lokalnie na Podlasiu.Może gdzieś się schował czując deszcz w powietrzu.Alex, piesku, musisz się ujawnić, pomoc jest tak blisko.....Trzymam kciuki za akcję "Alex"!

Posted

Wyżaliłam się Dreag i trochę mi lepiej. Może faktycznie gdzieś się zakamuflował od gorąca i burzy. Transport to pół biedy. Do końca tygodnia mój TŻ jest na urlopie. jeśli Alex się znajdzie to natychmiast pakujemy go do auta i wieziemy do Asi. Bardzo liczę na to, że jednak jutro się znajdzie i jutro uda się go dostarczyć.
Ciągle myślę nad tym, żeby dziś jeszcze sprawdzić, bo może gdzieś jednak jest może szanse przegapiam? Może powinnam jechać i go szukać? ale sama późną porą? nie uśmiecha mi się to za bardzo :/

Posted

Niech to wszyscy :diabloti: ...
A już było tak dobrze :shake:
Tak sprawnej akcji jak tu na wątku dawno nie widziałam :crazyeye:
Cioteczko suślik, wiem jak Ci ciężko, ale kobitka sama nie powinna się szwędać po nocy. Chyba, że z jakimś "ochroniarzem";)
Kurcze , szkoda, że ja nie z Bielska, bo poszłabym z Tobą. Lichy ze mnie ochroniarz, ale co dwie ......:evil_lol:
Myślami jestem z Alexem i z Wami drogie ciotki

Posted

Asencja napisał(a):
buniaaga a w razie czego możesz przetrzymać Alexa parę dni zanim załatwię transport?


musiałabym ostro z tż negocjować poza tym nie wiem jak Alex zachowywał by się u mnie podczas naszej nieobecności a ja tylko jutro jestem na urlopie.

jutro poszukamy chłopaka,mam nadzieję że się znajdzie i wyruszy w podróż

Posted

Ja wiem, że on się znajdzie. jak nie dziś to jutro a może w czwartek ale się znajdzie. mnie bardzo szkoda całego dogadania się. jest na dziś na noc dom, który go przygarnie, na jutro umówiony transport, i wet by wpadł w odwiedziny. no wszystko dopięte na ostatni guzik a go nie ma .
nie wysiedzę spokojnie dzisiaj. ciągle mam to poczucie, że może jest i czeka. a ja zamiast go szukać to siedzę w domu.
DONka dzięki za słowa otuchy i ofertę bycia ochroniarzem :) Ale tak sobie myślę, że ja taka niepozorna to może nie zainteresuje się mną nikt podejrzany?
ech... no nic. pozastanawiam się jeszcze chwilę i chyba jednak pojadę.

Posted

Zaglądam na zaproszenie (przepraszam ale nie wiem czyje, bo niebieskie na granatowym jest nieczytelne ).
Starszne, jak widzę już chłopak miał sznasę i zniknął.
A może sprawdźcie najbliższy schron? Czy straż miejską? NIe wiem jak to działa u Was.
NIestey finansowo na razie bida :(

Posted

Ciotko suślik, uparta z Ciebie sztuka :diabloti:
ale rozumiem Cię ...
Odezwij się koniecznie jak wrócisz.
Nie dość, ze się martwię o Alexa, to jeszcze będę o Ciebie ;)

Posted

Znajdzie się, na pewno! Może teraz chłodniej, to krąży po znanych sobie rewirach.Jest ciemno suśliku, więc nikłe szanse na wypatrzenie Alexa, chyba,że pod znanymi miejscami. Kochane z Was ciotki!

Posted

Asencja napisał(a):
ja bym nie ryzykowała :shake:;nie dość,że Alex ma pysk skaleczony to jeszcze ty chcesz się narażać:mad:???

To samo jej mówiłam:mad:, ale nie, właśnie dzwoniła z terenu, że nie odpuści:cool1:. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie szukać narwańca:roll:!
Ma obejść wszystkie znane miejsca pobytu Alexa i wracać.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...