Stevie Rae Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Witam, Cholernie długo męczę się już z nauką aportu. Teoretycznie najprościej byłoby ćwiczyć z klikerem i smaczkiem, ale z racji tego, iż przynoszenie jest nam potrzebne do frisbee, wolałam Kapsla nie uczyć że dostanie smaczka. W naszym domu ulubioną zabawką Kapselka był szarpak. Wariował kiedy się z nim bawiłam, uwielbiał się przeciągać. Nie był w najlepszym stanie, ale mu to widocznie nie przeszkadzało. Dzisiaj kupiłam nowy, tylko troszkę inne kolorki. Schowałam za plecami, rzuciłam stary, po czym kiedy Kapsel chwycił go w zęby wyciągnęłam nowy. Oczywiście stary szybko znalazł się pod moimi nogami, za co psiaka nagrodziłam szarpaniem (co zresztą uwielbia). Niestety, kiedy rzuciłam mu nowy szarpak, i tak samo jak poprzednio pokazałam drugi, czyli ten stary (:D) nie było mowy o żadnym przyniesieniu. Po prostu fascynacja nową zabawką, tylko jego i tak dalej. Nie chciałaym kupowac jeszcze jednego nowego. Dlaczego nagle stracił zainteresowanie swoją dawną, ulubioną zabawką i co mogę z tym zrobić? Quote
yamayka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Czyli pies nie przyleci do ciebie poszarpać się jedną zabawką, którą w danej chwili się bawicie? Dobrze zrozumiałam, że pokazujesz druga by zachęcic go do powrotu? Quote
evel Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Może spróbuj uprać obydwa szarpaki? ;) Ja miewam podobnie z suką, piłki pyszczki dwie takie same, tyle, że jedna zielona, druga fioletowa. Fioletowa była OK, dopóki nie zamieszkała z nami zielona :razz: Bo zielona najlepsza jest i basta :lol: Teraz mamy nową piłkę - uwielbianą przez psa "piankową" - muszę chyba dokupić drugą identyczną :lol: Czy Kapsel przynosi Ci zabawki i tylko z nową ma problem? Czy ogólnie zdarza mu się uciekać z zabawkami? Quote
Stevie Rae Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 [quote name='yamayka']Czyli pies nie przyleci do ciebie poszarpać się jedną zabawką, którą w danej chwili się bawicie? Dobrze zrozumiałam, że pokazujesz druga by zachęcic go do powrotu? Tak. Kiedy rzucam mu zabawkę numer 1, ten biegnie z rozpędem i chwyta ją z zęby. Wtedy pokazuję zabawkę numer 2, tak, aby zachęcic go do powrotu. I ... nic. Czy Kapsel przynosi Ci zabawki i tylko z nową ma problem? Czy ogólnie zdarza mu się uciekać z zabawkami? Nie, nie przynosi mi żadnych zabawek, nie ma nawet mowy. Najpierw mnie leje - ja czekam, czekam, a po jakimś czasie mi z zabawką wieje. Quote
yamayka Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 ok, to już jasne. Nie potrzeba dwóch zabawek. Moim zdaniem kluczem do sukcesu jest to, ze pies bardzo lubi zabawę w przeciąganie. Powinien załapać, że najfajniej jest z zabawką przy przewodniku, bo wtedy zaczyna się świetna zabawa. Ale żeby to zrozumiał, nie można mu dać możliwości ucieczki z zabawką i zabawy samemu. Dlatego zabawę proponuję na razie tylko na lince - przeciągasz się, dajesz psu wygrać i nie wypuszczasz go daleko od siebie, niech chwilę pobiega z "wygraną" zabawką wokół ciebie (takie "lonżowanie" psa :) nie czekaj aż zacznie kombinowac, bawic się sam, kłaść zabawkę na ziemi, tylko naprowadzaj go linka na siebie, mozesz zachęcić ucieczka przed psem w tył, glosem, gestem. To ma byc zacheta, nie próba zabrania łupu. Gdy jest blisko mozesz niepostrzeżenie ując część zabawki zwisającą z pyska i znów zacząc przeciąganie. I znów dajesz wygrać, robisz np. pół kroczku od psa, pomagasz linką, zachęcasz, i znów przeciąganie. Itd.W skrócie - nie dać psu bawić się samemu, nie pozwolić na ucieczkę z łupem, nie dać psu wyjścia - musi wrócić, bo jest linka i sprawić przy tym, by powrót był megaopłacalny. Czasem gdy się przeciągasz moze z kieszeni wyskoczyć druga (raczej identyczną bym proponowała), taka niespodzianka :) Quote
motyleqq Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 to wszystko pięknie brzmi, ale... później może być trudno z tego wybrnąć ;) otóż mój pies właściwie zawsze wraca z szarpakiem, ale tylko po to, by się szarpać właśnie. i może się tak szarpać w nieskończoność, ani myśli oddać, jak już niechcący wypuści, to czeka na rzut, leci, i znów to samo. natomiast kiedy rzucam piłkę, pies wychodzi z założenia, że nie da się tym szarpać, więc zbliża się do mnie i robi podchody :D wypluwa, gdy mam drugą. w domu zwykle podchodzi i daje sobie wyjąć piłkę z zębów(to łatwiejsze niż wyjęcie szarpaka) i czeka na rzut, ale na dworze bez drugiej piłki nie odda.. Quote
Hallie Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 motyleqq to może kup piłkę na sznurku, wtedu można i rzucać i się przeciągać nią :D Ja swojego szczeniaka też uczę aportu na szarpanie i bardzo fajnie to wychodzi. Niestety nauka oddawania to jest podstawa, ja od początku wprowadzałam komendę, żeby móc swobodnie zabrać psu szarpak, rzucić go, dalej się poszarpać czy skończyć zabawę. Quote
motyleqq Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 ale ja nie chcę już przeciągania, to do niczego nie prowadzi, bo to ulubiona zabawa Etny, lepsza niż aportowanie samo w sobie, więc nie ma motywacji, by puścić zabawkę. jedzenie też nie jest dla niej nagrodą w takiej sytuacji, bo woli zabawki ;) Quote
Hallie Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Jakimś specjalistą nie jestem, mogę napisać tylko z własnego doświadczenia, ale nie wiem czy to się sprawdzi u was z tym puszczaniem. Ja albo zamiarałam z tym szarpakiem i czekałam, aż pies puści i wtedy komendę mówiłam i zaraz znów szarpanie, albo stosowałam drugi szarpak, z pierwszym zamierałam, drugim ruszałam i jak pierwszy puszczała mówiłam daj i zaraz pozwalałam złapać ten drugi i nim się szarpać. Jeśli chcesz własnie, żeby więcej aportowała, to szarpanie powinno byc tylko za to, że przyniesie szrapak, ale do tego musi opanować oddawanie go. Quote
evel Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 motyleq, może wymagaj bezwzględnie oddawania zabawki do ręki? Pies nie oddaje piłki, nie ma zabawy dalej, jest nuuuuuda i w ogóle. Pies przynosi piłkę, jest super chwalony i natychmiast (to kluczowe zwłaszcza na początku) wyrzucasz drugą piłkę. Próbowałaś tak? Quote
motyleqq Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 znaczy jak przyniesie pierwszą, to wtedy rzucić drugą? brzmi dobrze, tylko że ona jak już wie, że ta druga jest, to podbiega, wypluwa pod nogi i czeka, ale w sumie mogłabym nie pokazywać jej drugiej aż podejdzie z pierwszą. trzeba spróbować :) tylko najpierw muszę kupić piłki, bo znów zniszczyła totalnie... :D Quote
evel Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 A umie podawać Ci przedmioty? Bo jeśli tak, to rzucaj tylko wtedy, kiedy poda Ci pierwszą piłkę do ręki ;) Nie ma przynoszenia, nie ma zabawy ;) Quote
motyleqq Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 z piłką zazwyczaj się chwilę kokietuje, nim ją wetknie mi w dłoń, ale chyba wie, że to sposób na zabawę. spróbujemy :) dzięki:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.