Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jak tylko wrócimy to zdam relację.
Malutka niby troszkę bardziej ruchliwa, ale może dlatego, że jest cieplej (odwilż u nas). Martwi nas jej apetyt, że niewiele je, trzeba ją karmić z ręki lub być przy niej. A i tak lepiej wchodzi zwykła kiełbasa (przemycamy w niej węgiel) niż gotowany kurczaczek :cool3:

Posted

Mam dobre wieś i sunia ,ktora byla chora wyzdrowiala i jutro jade do niej w odwiedziny ,a wabi sie Bertusia.

Mam teraz u teściów ,15 dniowego szczeniaczka na odkarmieniu z naszego schroniska. Rano jak bylam w schronisku jeszcze go nie bylo ,popoludniu dostalam telefon ,że jak mu nie znajdę kogoś chociaż na tydzień maluch nie przeżyje bo jest jeszcze slepy.
Mam tylko tydzień i musze mu szukać następnego tymczasu bo jak nie to będzie musial wrocić do schroniska. W schronisku powiedzieli ,ze po tygodniu juz sam bedzie jadl ale wolala bym żeby tam nie wracal. Hotelik odpada bo jest za maly ,a tam jednak nie jest tak cieplo jak u nas maja maluchy w schronisku.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Murka,
malutka ma jeszcze biegunke? Biedna suczynka, dobrze, ze jest u Was.


Niestety dalej ma, ale już zmniejszyła się częstotliwość kupek. Jeszcze wczoraj do południa (wtedy przeważnie sprzątamy) cały boks był w rzadkiej kupce. Dzisiaj w południe były tylko 2 kupki. Także jest postęp :cool3:

Jest szansa, że nasz kociak będzie miał domek i wtedy zwolni się łazienka, którą on okupuje w obecnej chwili. Wówczas jeśli stan zdrowia Fanty się nie polepszy mogłaby tam zamieszkać, zawsze to cieplej i pod ręką ;)

Posted

Murka napisał(a):
Muszę się poprawić: Fanta pięknie wpyliła kolacyjkę. Jest zdecydowanie lepiej z jej apetytem ;)


Oby to oznaczało poprawę.
Może to dieta schroniskowa jej nie służyła :roll:?

Posted

Właśnie dzwonił do mnie Pan z Warszawy w sprawie Fanty. Ma jutro jeszcze zadzwonić wieczorem, żebym mogła mu więcej powiedzieć na temat stanu zdrowia suni. Chce przyjechać osobiście.. Z tego co mówił, to warunki są super, w domu jest już piesek, a Fanta ma być "dla córki", która ma 17 lat. Na całe wakacje wyjeżdżają na działkę.

Co robić? W końcu jak chcą przyjechać taki kawał drogi (Pan w ramach rozwiania moich obaw czy jest psiarzem, zaproponował, że przyjadą ze swoim pieskiem), to chyba decyzja jest przemyślana? Jak sądzicie? :roll:

Posted

W końcu jak chcą przyjechać taki kawał drogi (Pan w ramach rozwiania moich obaw czy jest psiarzem, zaproponował, że przyjadą ze swoim pieskiem), to chyba decyzja jest przemyślana? Jak sądzicie?

Murka,
Ja mysle, ze jak chca osobiscie i to z pieskiem przyjechac to dobry znak.
Tak czy tak powiedz prosze temu panu, ze mamy znajomych kolakarzy w Wawie i ze bedziemy miec z nim staly kontakt i ze bedziemy chcieli od czasu do czasu kogos podeslac ;) Oraz ze sterylka bezwzglednie i zakaz rozmnazania. Mam nadzieje, ze ten piesek to nie niewykastrowany samiec collie :no-no-no: jak sie nie wystraszy to ok.

Posted

Super, niech przyjadą. Sama ich wtedy zobaczysz a psiaki będa miały szansę sie poznać. Dobrze, że maja juz jednego psa to znaczy, że wiedzą to i owo np. że pies brudzi :evil_lol:.
Na miejscu zapytasz o to i owo np. czy mieli kiedys w domu szczenię (sama mam maluch i wiem, że nie zawsze jest słodko)
Wiesz, nigdy do końca nie można byc pewnym kto sie trafi (patrz wątek Białego Kła :roll:), ale bezposrednia konfrontacja jest zawsze mile widziana :lol:.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Murka,
Ja mysle, ze jak chca osobiscie i to z pieskiem przyjechac to dobry znak.
Tak czy tak powiedz temu panu, ze mamy znajomych kolakarzy w Wawie i ze bedziemy miec z nim staly kontakt. Oraz ze sterylka bezwzglednie i zakaz rozmnazania. Mam nadzieje, ze ten piesek to nie samiec collie :no-no-no:


Z tego co zrozumiałam to wielorasowiec ;)
Jeszcze jutro zapytam o sterylizację, bo to najważniejsze.
Najlepiej by było, żeby utrzymać kontakt, otrzymywać fotki itp., zapytam czy bedzie to możliwe :cool3:

Posted

100% racji Kasiu :fadein:

Jak sie zgodzi na sterylke, kontakt, wizyty cioteczek z forum collie, to znaczy, ze jest ok.

A jesli chodzi o umowe - to czy masz in blanco ze schroniska?
Czy wystawiamy wlasna umowe?

Posted

Mam ze schroniska i to nawet dwie kopie przełożone od razu kalką :cool3: Już z podpisem Kierownika i pieczątką schroniska ;)
Jedna kopia jest dla adoptującego, a druga wraca do schroniska.
I już Panu dziś o tym powiedziałam, także jest tego świadomy. Jak też datku na schronisko.

Hehe, fajnie być w ciąży; TZ wychodzi wieczorem z psami, a ja mogę sobie posiedzieć przy kompie :eviltong:

Posted

Jak Fanta by znalazla dom, to mozna by jakiegos innego maluszka wziac na tymczas. Jakiegos kudlatego, zeby szybko poszedl do adopcji. W schronisku maluchy maja mniejsze szanse :shake:

Posted

Fanta nam dzisiaj w lecznicy zrobiła dwie kupki z domieszką krwi...
Jest albo zarobaczona do tego stopnia, że ma zniszczone jelita, albo to początek wirusówki.

Dostała dzisiaj surowicę, została odpchlona, dostaliśmy też antybiotyk dla niej i solidny lek na robale.

Powinno być dobrze :cool3:

Posted

Murka napisał(a):
Fanta nam dzisiaj w lecznicy zrobiła dwie kupki z domieszką krwi...


Mam nadzieję, że to nic poważnego i malutka szybciutko wydobrzeje.

Posted

Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała...

Posted

Murka napisał(a):
Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała...


:crazyeye:A poradziłaś jej udać się do hodowli?

Posted

Murka napisał(a):
Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała...

Może chciala tanią kolaczke do rozmnazania :angryy:
po tzw. kosztach i bez problemowo mozna by zaczac 'hodowle'
jakby rodzice byli znani i jakby byly to owczarka collie, to szczeniak nie kosztowalby 1 zl :mad:

Posted

terra napisał(a):
:crazyeye:A poradziłaś jej udać się do hodowli?


Pani chyba myślała, że dodzwoniła się do hodowli, bo pytała o szczeniaki (w liczbie mnogiej)...

A ten z Pan z Warszawy nie zadzwonił dzisiaj :shake:

Posted

Bylam wczoraj u Bertusi,mala jest zdrowiutenka ,grubiutenka i oczywiście rozrabia.Niestety prze to że dlugo byla w domku nie robi siusiu na polku tylko po spacerku jak zawsze przychodzi i na papierek.
Wczoraj byal radośc bo kupke zrobila na polku ale siusiu juz w domku .Powiedzilam jej że jest brzydula na co pani od razu wziela ją na rękę zaczela glaskać i mowic że jest najpiekniejsza na swiecie .Chyba jednak sie szybko nie nauczy siusiac na polku po takim podejścu.
Zdjęcia mam tylko na komorce bo jechalam poźno prosto z pracy ,a po drodze musialm wpaśc do maleństwa na odchowaniu(dzisiaj rano dostalam telefon ,że maluszek odszedl za tm:-(:-()
Oczywiscie zdjecia wysylam do ulki

Posted

Beatko, jedno zdjecie suczynki dostalam jako mms.

Jesli chodzi o czystosc, to trzeba byc cierpliwym i wychodzic na spacer ile razy tylko mozna. Az w koncu sunia zalapie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...