Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Jak tylko wrócimy to zdam relację. Malutka niby troszkę bardziej ruchliwa, ale może dlatego, że jest cieplej (odwilż u nas). Martwi nas jej apetyt, że niewiele je, trzeba ją karmić z ręki lub być przy niej. A i tak lepiej wchodzi zwykła kiełbasa (przemycamy w niej węgiel) niż gotowany kurczaczek :cool3: Quote
Ulka18 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Murka, malutka ma jeszcze biegunke? Biedna suczynka, dobrze, ze jest u Was. Bardzo jestem szczesliwa, ze chociaz jedna malizna ma szanse na zdrowie i dom. Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Mam dobre wieś i sunia ,ktora byla chora wyzdrowiala i jutro jade do niej w odwiedziny ,a wabi sie Bertusia. Mam teraz u teściów ,15 dniowego szczeniaczka na odkarmieniu z naszego schroniska. Rano jak bylam w schronisku jeszcze go nie bylo ,popoludniu dostalam telefon ,że jak mu nie znajdę kogoś chociaż na tydzień maluch nie przeżyje bo jest jeszcze slepy. Mam tylko tydzień i musze mu szukać następnego tymczasu bo jak nie to będzie musial wrocić do schroniska. W schronisku powiedzieli ,ze po tygodniu juz sam bedzie jadl ale wolala bym żeby tam nie wracal. Hotelik odpada bo jest za maly ,a tam jednak nie jest tak cieplo jak u nas maja maluchy w schronisku. Quote
Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Ulka18 napisał(a):Murka, malutka ma jeszcze biegunke? Biedna suczynka, dobrze, ze jest u Was. Niestety dalej ma, ale już zmniejszyła się częstotliwość kupek. Jeszcze wczoraj do południa (wtedy przeważnie sprzątamy) cały boks był w rzadkiej kupce. Dzisiaj w południe były tylko 2 kupki. Także jest postęp :cool3: Jest szansa, że nasz kociak będzie miał domek i wtedy zwolni się łazienka, którą on okupuje w obecnej chwili. Wówczas jeśli stan zdrowia Fanty się nie polepszy mogłaby tam zamieszkać, zawsze to cieplej i pod ręką ;) Quote
Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Muszę się poprawić: Fanta pięknie wpyliła kolacyjkę. Jest zdecydowanie lepiej z jej apetytem ;) Quote
Reno2001 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Murka napisał(a):Muszę się poprawić: Fanta pięknie wpyliła kolacyjkę. Jest zdecydowanie lepiej z jej apetytem ;) Oby to oznaczało poprawę. Może to dieta schroniskowa jej nie służyła :roll:? Quote
Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Właśnie dzwonił do mnie Pan z Warszawy w sprawie Fanty. Ma jutro jeszcze zadzwonić wieczorem, żebym mogła mu więcej powiedzieć na temat stanu zdrowia suni. Chce przyjechać osobiście.. Z tego co mówił, to warunki są super, w domu jest już piesek, a Fanta ma być "dla córki", która ma 17 lat. Na całe wakacje wyjeżdżają na działkę. Co robić? W końcu jak chcą przyjechać taki kawał drogi (Pan w ramach rozwiania moich obaw czy jest psiarzem, zaproponował, że przyjadą ze swoim pieskiem), to chyba decyzja jest przemyślana? Jak sądzicie? :roll: Quote
Ulka18 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 W końcu jak chcą przyjechać taki kawał drogi (Pan w ramach rozwiania moich obaw czy jest psiarzem, zaproponował, że przyjadą ze swoim pieskiem), to chyba decyzja jest przemyślana? Jak sądzicie? Murka, Ja mysle, ze jak chca osobiscie i to z pieskiem przyjechac to dobry znak. Tak czy tak powiedz prosze temu panu, ze mamy znajomych kolakarzy w Wawie i ze bedziemy miec z nim staly kontakt i ze bedziemy chcieli od czasu do czasu kogos podeslac ;) Oraz ze sterylka bezwzglednie i zakaz rozmnazania. Mam nadzieje, ze ten piesek to nie niewykastrowany samiec collie :no-no-no: jak sie nie wystraszy to ok. Quote
Reno2001 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Super, niech przyjadą. Sama ich wtedy zobaczysz a psiaki będa miały szansę sie poznać. Dobrze, że maja juz jednego psa to znaczy, że wiedzą to i owo np. że pies brudzi :evil_lol:. Na miejscu zapytasz o to i owo np. czy mieli kiedys w domu szczenię (sama mam maluch i wiem, że nie zawsze jest słodko) Wiesz, nigdy do końca nie można byc pewnym kto sie trafi (patrz wątek Białego Kła :roll:), ale bezposrednia konfrontacja jest zawsze mile widziana :lol:. Quote
Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Ulka18 napisał(a):Murka, Ja mysle, ze jak chca osobiscie i to z pieskiem przyjechac to dobry znak. Tak czy tak powiedz temu panu, ze mamy znajomych kolakarzy w Wawie i ze bedziemy miec z nim staly kontakt. Oraz ze sterylka bezwzglednie i zakaz rozmnazania. Mam nadzieje, ze ten piesek to nie samiec collie :no-no-no: Z tego co zrozumiałam to wielorasowiec ;) Jeszcze jutro zapytam o sterylizację, bo to najważniejsze. Najlepiej by było, żeby utrzymać kontakt, otrzymywać fotki itp., zapytam czy bedzie to możliwe :cool3: Quote
Ulka18 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 100% racji Kasiu :fadein: Jak sie zgodzi na sterylke, kontakt, wizyty cioteczek z forum collie, to znaczy, ze jest ok. A jesli chodzi o umowe - to czy masz in blanco ze schroniska? Czy wystawiamy wlasna umowe? Quote
Murka Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Mam ze schroniska i to nawet dwie kopie przełożone od razu kalką :cool3: Już z podpisem Kierownika i pieczątką schroniska ;) Jedna kopia jest dla adoptującego, a druga wraca do schroniska. I już Panu dziś o tym powiedziałam, także jest tego świadomy. Jak też datku na schronisko. Hehe, fajnie być w ciąży; TZ wychodzi wieczorem z psami, a ja mogę sobie posiedzieć przy kompie :eviltong: Quote
Becia66 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Boższsze, toż to jakis wysyp szczeniaczków zimowych...:-( W Orzechowcach też jest około 20...:shake: I kto to przygarnie na zimę ? Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Jak Fanta by znalazla dom, to mozna by jakiegos innego maluszka wziac na tymczas. Jakiegos kudlatego, zeby szybko poszedl do adopcji. W schronisku maluchy maja mniejsze szanse :shake: Quote
Murka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Fanta nam dzisiaj w lecznicy zrobiła dwie kupki z domieszką krwi... Jest albo zarobaczona do tego stopnia, że ma zniszczone jelita, albo to początek wirusówki. Dostała dzisiaj surowicę, została odpchlona, dostaliśmy też antybiotyk dla niej i solidny lek na robale. Powinno być dobrze :cool3: Quote
Reno2001 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Biedna malutka. Oby szybko doszła do zdrowia :roll:. Jak to dobrze, że ona już w hoteliku... Quote
terra Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Murka napisał(a):Fanta nam dzisiaj w lecznicy zrobiła dwie kupki z domieszką krwi... Mam nadzieję, że to nic poważnego i malutka szybciutko wydobrzeje. Quote
Murka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała... Quote
terra Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Murka napisał(a):Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała... :crazyeye:A poradziłaś jej udać się do hodowli? Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Murka napisał(a):Miałam kilka minut temu jeszcze jeden telefon w sprawie Fanty. Pani jednak jak dowiedziała się, że rodzice szczeniaka nie są znani i że nie jest pewne czy wyrośnie z niego rasowy collie, podziękowała... Może chciala tanią kolaczke do rozmnazania :angryy: po tzw. kosztach i bez problemowo mozna by zaczac 'hodowle' jakby rodzice byli znani i jakby byly to owczarka collie, to szczeniak nie kosztowalby 1 zl :mad: Quote
Murka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 terra napisał(a)::crazyeye:A poradziłaś jej udać się do hodowli? Pani chyba myślała, że dodzwoniła się do hodowli, bo pytała o szczeniaki (w liczbie mnogiej)... A ten z Pan z Warszawy nie zadzwonił dzisiaj :shake: Quote
Ulka18 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Na pewno beda jeszcze telefony :kciuki: trzeba tylko wywolac dobre fluidy nad psiakami ;) Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Bylam wczoraj u Bertusi,mala jest zdrowiutenka ,grubiutenka i oczywiście rozrabia.Niestety prze to że dlugo byla w domku nie robi siusiu na polku tylko po spacerku jak zawsze przychodzi i na papierek. Wczoraj byal radośc bo kupke zrobila na polku ale siusiu juz w domku .Powiedzilam jej że jest brzydula na co pani od razu wziela ją na rękę zaczela glaskać i mowic że jest najpiekniejsza na swiecie .Chyba jednak sie szybko nie nauczy siusiac na polku po takim podejścu. Zdjęcia mam tylko na komorce bo jechalam poźno prosto z pracy ,a po drodze musialm wpaśc do maleństwa na odchowaniu(dzisiaj rano dostalam telefon ,że maluszek odszedl za tm:-(:-() Oczywiscie zdjecia wysylam do ulki Quote
Ulka18 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Beatko, jedno zdjecie suczynki dostalam jako mms. Jesli chodzi o czystosc, to trzeba byc cierpliwym i wychodzic na spacer ile razy tylko mozna. Az w koncu sunia zalapie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.