Rzenia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 I właśnie dlatego nie lubię dogomanii. Sorry ale za dużo tu serca a za mało rozumu. To że jest to mieszaniec to tylko znaczy że trzeba dbać jeszcze bardziej i problemy są jeszcze większe. Nie chcę odstraszać tylko uświadamiać. Dog i bernardyn to praktycznie to samo jeśli chodzi o fizjonomię, obie rasy cierpią na te same przypadłości. I nie wystarczą tu serki, minimum przez najbliższe pół roku to musi być pełnowartościowa karma plus pręgi wołowe, plus witaminy. Prawidłowe żywienie takiego psa kosztuje dziennie więcej niż wyżywienie 3-osobowej rodziny. No ale to wiedzą przeważnie tylko hodowcy, 15latki z dogomanii rzadko. I z tego co widzę musi dostać arthoflex (buteleczka ok. 100zł). Odrobaczanie dużego psa co 3 m-ce ok. 70zł, odpchlanie ok. 60zł bo jak urośnie będzie ważył około 80kg. Może jestem przewrażliwiona, ale to specyficzna rasa nie dla każdego. A po tym jak moje znajome małżeństwo przygarnęło i uśmierciło 3 dogi bo nie stać ich było na podstawy uważam że nie powinno sie tak wymagających psów ogłaszać na forach gdzie działają emocje a nie rozsądek. Quote
Rzenia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 I jeszcze teraz daję głowę że zamiast wyciągać wnioski i się uczyć to będzie tylko halo jaka to jestem okropna. Ale już sie przyzwyczaiłam i wszystkich którzy nie umieją pojąć prostych rzeczy mam w nosie:eviltong: Bo bardziej od ludzi kocham psy i ich dobro leży mi na sercu a nie zdanie tych, którzy nie wiedzą że dog to taki ogolony berniś:eviltong: To nie są psy, którym szuka się domów na siłę, żeby tylko takowy miały. Jeżeli moja wypowiedź kogoś odstrasza to znaczy że taka osoba takiego psa mieć nie powinna. Takie są realia. Przyszłej właścicielce życzę szczęścia i wielu radosnych chwil, a jak będziesz miała problemy to pisz na adopcje dogów, tam są w większości hodowcy, to zawsze ci doradzą. Bo jak czytam o serku na paty to dostaję gęsiej skórki bo większość dogów czy bernisi nie toleruje mlecznych przetworów. PRĘGA WOŁOWA (ta najdroższa część krowy) to jest to. Quote
Paulina_mickey Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 po pierwsze nie 15 latki, bo ja mam 20 lat a osoby które go adoptują mają dwa razy wiecej ode mnie.. po drugie skąd możesz wiedziec jaki jest stan faktyczny tego psiaka, nawet go nie widziałaś.. po trzecie skąd możesz wiedzieć i osądzać że dom ,do którego ma iśc jest nie dobry? nie bede wiecej zaśmiecać wątku nie potrzebnymi komentarzami, bo nie o to tu chodzi... Quote
Rzenia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 No i tak jak pisałam. Czytać to tu mało kto umie widzę. Ani razu nie napisałam że dom do którego idzie jest zły. Jaki jest stan psa wiem, bo po pierwsze widać to już ze zdjęć, a po drugie dzwoniłam do schroniska. A po trzecie właśnie zaśmieciłaś wątek bo skomentowałaś coś czego nawet nie przeczytałaś i to na opak. Szkoda słów. Jest dokładnie tak, jak pisałam parę postów wyżej. Dojrzałość aż kapie:shake: Quote
Paulina_mickey Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='Rzenia']No i tak jak pisałam. Czytać to tu mało kto umie widzę. Ani razu nie napisałam że dom do którego idzie jest zły. Jaki jest stan psa wiem, bo po pierwsze widać to już ze zdjęć, a po drugie dzwoniłam do schroniska. A po trzecie właśnie zaśmieciłaś wątek bo skomentowałaś coś czego nawet nie przeczytałaś i to na opak. Szkoda słów. Jest dokładnie tak, jak pisałam parę postów wyżej. Dojrzałość aż kapie:shake: cały czas sugerujesz i starasz sie zniechęcić nas do tego psiaka.. lepiej będzie jak już zamilkniesz bo i tak nic nie zmienisz...:shake: nie jestem małym dzieckiem a z psami po przejściach mam kontakt już od dawna wiec wiem ile uwagi trzeba im poświęcać...;) Quote
Rzenia Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Paulinko, tu nie chodzi tylko o uwagę ale i o kasę. Przestanę pisać jak będę mieć pewność że Ci nowi Państwo wiedzą że na tego jak to określacie mixa (bo przecież nie doga) na samo żywienie trzeba wydać Ok 30zł dziennie (czyli 900zł miesięcznie). Nawet jak będzie już zdrowy to taka krówka przejada za min. 20zł dziennie (600zł miesięcznie). A to tylko koszt samego jedzenia. A z tego co czytam nie zdajecie sobie sprawy że tyle się wydaje na kundelka. Większość tu nie rozumie różnicy między jamnikiem a dogiem (małe pieski mają długie jelita i jedzą prawie wszystko- molosy muszą mieć specjalne jedzenie bo mają krótkie jelita i większości nie przyswajają). Więc jak mi napiszesz że w nowym domu są przygotowani na koszty mogę spokojnie wyciągnąć średnią ok. 800zł bo on jest jeszcze chory (oby tyle starczyło) to ok. Quote
Ulka18 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [quote name='Rzenia']I jeszcze teraz daję głowę że zamiast wyciągać wnioski i się uczyć to będzie tylko halo jaka to jestem okropna. Ale już sie przyzwyczaiłam i wszystkich którzy nie umieją pojąć prostych rzeczy mam w nosie:eviltong: Bo bardziej od ludzi kocham psy i ich dobro leży mi na sercu a nie zdanie tych, którzy nie wiedzą że dog to taki ogolony berniś:eviltong: To nie są psy, którym szuka się domów na siłę, żeby tylko takowy miały. Jeżeli moja wypowiedź kogoś odstrasza to znaczy że taka osoba takiego psa mieć nie powinna. Takie są realia. Przyszłej właścicielce życzę szczęścia i wielu radosnych chwil, a jak będziesz miała problemy to pisz na adopcje dogów, tam są w większości hodowcy, to zawsze ci doradzą. Bo jak czytam o serku na paty to dostaję gęsiej skórki bo większość dogów czy bernisi nie toleruje mlecznych przetworów. PRĘGA WOŁOWA (ta najdroższa część krowy) to jest to. Bardzo dobrze, ze sie przyzwyczailas do tego, ze bedzie na tym watku rowniez o tym, ze jestes okropna. Bo taka jest bolesna prawda. I mozesz miec nas w nosie, my tez to mamy w nosie, i nie jest to oczywiste, ze nie umiemy prostych rzeczy pojac, tylko dlatego ze Ty tak napisalas :angryy: I mozesz juz miec gesia skorke na mysl o serku :eviltong: ja mam gesia skorke na mysle o tym, ze jeszcze tutaj bedziesz nas wyzywac od malolatow, oceniajac nas tylko i wylacznie po nicku....jakze upraszczasz tok myslenia i gdzie tu logika?? Kazdy z nas jest dorosly, napisze o sobie nawet mocno dorosly, a ze ma wielkie serce i moze nie calkowita wiedze na temat kazdej rasy w tym dogow, bernardynow, TO OD TEGO WLASNIE JEST FORUM, zeby sie dzielic wiedza w SPOSOB PRZYJAZNY, a nie arogancki i obrazajacy innych forumowiczow, jak to zrobilas w kilku swoich postach. Wiemy, ze utrzymanie doga/bernardyna duzo kosztuje. A nie moglas napisac, tak normalnie po ludzku, ze dogi nie toleruja mleka, sera, ze trzeba im dawac zwacze i sciegna wolowe? Co stalo na przeszkodzie, zebys potraktowala nas powaznie, a nie z gory jak bande malolatow z gimnazjum??? Czytać to tu mało kto umie widzę Oczywiscie, niezaprzeczalnie, jestes jedyna madra osoba na dogomanii umiejaca czytac ze zrozumieniem, jestesmy niezmiernie szczesliwi, ze zaszczycilas ten watek ze swoimi uwagami. Podsumowujac : JESLI UWAZASZ SIE ZA ZNAWCE DOGOW, TO DORADZAJ, A NIE OBRAZAJ !!!!!!!!!! Quote
Paulina_mickey Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [FONT=Arial]W obecnym stanie zdrowotnym adopcja nie wchodzi w rachubę.Jeżeli pies będzie zdolny do adopcji napisze do Państwa.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Palatino Linotype]tak napisał mi pan kierownik :-( [/FONT] [FONT=Palatino Linotype]maluszek nie może na razie zostać adoptowany...[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]także czekamy na poleprzenie stanu zdrowia i zabieramy go:cool3: [/FONT] Quote
ewatr Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 Paulina_mickey napisał(a):[FONT=Arial]W obecnym stanie zdrowotnym adopcja nie wchodzi w rachubę.Jeżeli pies będzie zdolny do adopcji napisze do Państwa.[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]tak napisał mi pan kierownik :-( [/FONT] [FONT=Palatino Linotype]maluszek nie może na razie zostać adoptowany...[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]także czekamy na poleprzenie stanu zdrowia i zabieramy go:cool3: [/FONT] oj malcu :-( kciuki zaciskam za twoje zdrowie :kciuki: szybko sie kuruj domek czeka na ciebie ...... Quote
Becia66 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 O Matko ...żeby następny maluszek nie dokonał żywota w schronie...:-( Jest zamknięty w ciasnej izolatce, skomli i płacze, warunków na zdrowienie to on tam raczej nie ma...:shake: Quote
Ulka18 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [SIZE="3"]Denerwuje mnie to niewydawanie psow w slabej kondycji fizycznej lub chorych....przeciez wiadomo, ze w schronisku sa psy po przejsciach, slabe, niedozywione, itp. A oni chca tylko zdrowe zwierzaki wydawac...czy tylko ja tego nie rozumiem :???: Quote
Paulina_mickey Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 becia66 napisał(a):O Matko ...żeby następny maluszek nie dokonał żywota w schronie...:-( Jest zamknięty w ciasnej izolatce, skomli i płacze, warunków na zdrowienie to on tam raczej nie ma...:shake: myslałam że może mimo jego problemów zdrowotnych wydadzą go nam i my mu pomożemy, bo leprze to niż schron, każdy wie jak tam jest. Quote
ewatr Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 [quote name='Ulka18']...czy tylko ja tego nie rozumiem :???: Nie nie tylko Ty ;) ........ i powiem więcej gdybym sie juz zdecydowała na psa i wiedziała ze bedzie na 100 % mój to bym go stamtąd zabrała wszelkimi mozliwymi sposobami / to nie jest zaden przytyk do potencjalnego domu proszę mnie dobrze zrozumiec ale po prostu bym go zabrała :mad: jakis sposób by sie znalazł / ........ Quote
Paulina_mickey Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [quote name='ewatr']Nie nie tylko Ty ;) ........ i powiem więcej gdybym sie juz zdecydowała na psa i wiedziała ze bedzie na 100 % mój to bym go stamtąd zabrała wszelkimi mozliwymi sposobami / to nie jest zaden przytyk do potencjalnego domu proszę mnie dobrze zrozumiec ale po prostu bym go zabrała :mad: jakis sposób by sie znalazł / ........ ewatr myślisz że gdybym pojechała po niego wydali bo go?:cool3: pan kierownik wyraźnie napisał że nie jest na razie do adopcji...:-( chyba że go siłą zabierzemy8-) :-x Quote
Ulka18 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [SIZE="3"]Ewa, ale wiesz, ze tam kiero rzadzi, jak powie nie, to psa zaden pracownik nie wyda :shake: oni tam maja inna logike niz my.... ja wzielam 14 lat temu chora sunie z krakowskiego azylu, jakze ci pracownicy sie cieszyli, ze ja adoptowalam, nikt mi nie zabranial adopcji psa chorego (padaczka i psi kaszel i wszystko co moze pies wyniesc ze schroniska). Quote
Justynna Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 bosh...ręce opadają...chociaz nie pisze to trzymam kciuki cały czas za tą odopcje...ten maluch jest normalnie rozbrajający.... Quote
ewatr Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 [quote name='Ulka18']Ewa, ale wiesz, ze tam kiero rzadzi, jak powie nie, to psa zaden pracownik nie wyda :shake: oni tam maja inna logike niz my.... . Wiem i juz sobie z Paulina wymieniłam poglady na gg ;) na ten temat ! Jak to nie pomoze to na pewno nie zaszkodzi przynajmniej psiakowi ! Quote
Becia66 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 No Ewcia, zdradzaj szybko czy macie jakiś chytry plan...:eviltong: Quote
Paulina_mickey Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Psiak nie żyje...:placz: :placz: :placz: [*] [*] [*] dzwonilismy tam po południu i dowiedzieliśmy sie że miał ostrą biegunke i wymioty i nie udało sie go uratować...:placz: :placz: :placz: mam nadzieje że za TM będzie Ci lepiej niż tutaj kochany Dunaju(imie wymyślone przez jego niedoszłych właścicieli:-( ) [*] [*] [*] Quote
Ulka18 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Tak myslalam....zawsze tak to sie konczy :placz: :placz: :placz: A gdyby psa wydac do adopcji to w normalnych warunkach mialby moze szanse na wyzdrowienie :roll: Tak jak Aisza, ktora uratowala Bunia :roll: Aisza miala parwo, ale z tego wyszla .... Quote
Paulina_mickey Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 dostałam maila od kerownika że to była ostra parwowiroza...:-( tak mi smutno, może gdybyśmy pojechali wcześniej, zabrali od razu, może by tego uniknął...był by zdrowy i szczęśliwy:placz: :placz: :placz: [*] Quote
ewatr Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 Paulina_mickey napisał(a):Psiak nie żyje...:placz: :placz: :placz: Tak mi przykro :-( Paulinko , że nie udało sie nam w odpowiednim czasie mu pomóc.........pozostaje tylko mieć nadzieje ,że jest tam gdzie nic go już nie boli , gdzie jest zawsze pełna micha i dobra dłon która pogłaszcze spragniony dotyku pyszczek .... Dunaju dla ciebie ['][']['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.