Ulka18 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Oby, oby, to jest piekna , mloda sunia. Cudenko. Sliczna Angelinka. Asiu, nie wiem, czy nadal chcialabys zabrac do siebie te dwa kurdupelki? Od: "mtoz" <mtoz@tlen.pl> Do: "Ulka1813 z dogomanii" <urszula1813@o2.pl> Temat: Re: kolejny domek tymczasowy chce 2 ostatnie szczeniaczki Data: 7 lutego 2007 20:01 Mogłyby iść do tego domku. Zostały z tego miotu dwa.Jeden czarny i jeden takie coś beżowe. Ten czarny jest takim malutkim okruszkiem. My ich nie bedziemy odrobaczać, chyba że transport będzie gdzieś za tydzien. Quote
Cez Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 u Majki dzisiaj po biegunce ani sladu... ale dostala surowice profilaktycznie i obserwujemy. jak wszystko bedzie dobrze to szczepienia za dwa tygodnie. Nie wiem, czy ja w takiej sytuacji oglaszac, a co radzisz Camara ? no i co slychac u Twoich dziewczyn ? Mam nadzieje, ze reszta kurdupelkow jest zdrowa i szybko trafi do domku. Nic przyjemniejszego na tymczasie niz taki kurdupelek :) Quote
ewatr Posted February 8, 2007 Author Posted February 8, 2007 [quote name='Cez'] Nic przyjemniejszego na tymczasie niz taki kurdupelek :) Cez :loveu: wiesz jak tak piszesz to aż Ci zaczynam zazdroscić ;) moze jakąś relklame z tym tekstem puscimy :eviltong: ;) a tak poza tym ciesze sie ze z malizna wszystko dobrze !!! Quote
AśkaK Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 [quote name='Ulka18']Asiu, to w takiej sytuacji, nie wiem, czy wzielabys maluszki? Twoje psiurki tez by sie pochorowaly :shake: Ula, ale czy maluchy chorują na coś zakaźnego? Jeśli to tylko porobalowa biegunka, lub przeziębienie, to ja się nie boję.;) No jeszcze jak Ania14p będzie nade mną i maluszkami czuwać to już w ogóle!:p Poniedziałek mi odpowiada, ale dziś wyszła opcja że być może będę musiała w przyszłym tygodniu wyjechać na pare dni. I maluszków nie dam rady zabrać ze sobą, bo muszę swoją dwójkę jakoś do pociągu zapakować i siebie i manele...Ale to nic pewnego, mam nadzieję ten wyjazd przełożyć, wymigać się, no cokolwiek. Bardziej mi na maluchach zależy niż na tym nie do końca wymarzonym :diabloti: wyjeździe (czyt.wymuszonym przez rodzinę). Ula, myślę że jutro, a najpóźniej w sobotę będę wiedziała czy jadę. Czy możemy się tak umówić że w sobotę dam Ci znać już konkretnie i na 100%? Czy też dzisiaj powinnam się zdeklarować? Powtarzam, to nic pewnego, raczej zostanę w W-wie, wyjazdu nie planowałam i nie chcę...Tylko piszę żeby na w razie czego nie było że się migam i nagle rezygnuję.;) Wyjazd byłby max na 5 dni, może na ten czas ktoś mógłby maluszki przejąć..? Na razie migam się i będę tak kombinować, żeby dali mi spokój. :diabloti: To jedno maleństwo bezik mówicie? A skąd taki kolorek kiedy reszta brązik i czarne?:lol: Ale mi biszkopt pasuje, pewnie że tak, i ten drugi ciupek czarny też!:p Quote
Camara Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Moje kurdupelki niestety chorutkie :-( Dziś dostały kolejną baterię zastrzyków... i się popłakałam razem z nimi :placz: Ale wet określił ich stan jako stabilny. Jeżeli jutro zaczną jeść, to obejdzie się bez tego najbardziej bolesnego - czyli dożywiania. Trzymajcie kciuki, żeby coś jutro zjadły (za nie i za mnie) bo ja wysiadam jak patrzę na nie :placz::placz::placz: Antybiotyk i witaminki będą brały przez 5 dni. Ale mimo wszystko zgadzam się z Cez - są takie słodkie, że zjadłabym te śmierdziuszki na surowo i bez popicia :evil_lol: Cez - jeżeli chcesz to zrobię Majeczce aukcję na allegro. Bo ogłoszenia do GW na przyszły tydzień musiałam już wysłać, a nie wiedziałam jaki jest jej stan. Quote
AśkaK Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Camara, czy wet zdiagnozował jakoś to choróbsko? Quote
Cez Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 oj Camara ale biedne te Twoje maluszki, a co z duzymi psami, trzymaja sie jakos ? za allegro dziekuje, ale juz sie nauczylam i powinnam sobie poradzic. Moze tym w schronisku sie udalo i tez sa zdrowe jak Majka... a za Twoje bede trzymac kciuki z calych sil. Quote
Camara Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Wet zdiagnozował choróbsko - pisałam o tym wcześniej - jako wirusowe zapalenie jelit. Ale to nie jest parwowiroza!!!! Wirus podobny do tzw. ludzkiej grypy żołądkowej. Wczoraj jak czekałam w poczekalni u weta to co drugi pies był z podobnymi objawami :roll: Moje duże psy: Belka miała objawy 1 dzień. Teraz przez kolejne 5 dni bierze antybiotyk. I zachowuje się jak normalny zdrowy pies. Wszystko z nia w porządku. Borys w ogóle się nie zaraził. AśkaK - wg opinii weta i moich obserwacji ten wirus jest mało groźny dla dorosłych, odpasionych ;) psów. Najbiedniejsze sa kurdupelki. Bo to takie maciupeńkie, żadnej odporności i na dodatek robale mocno osłabiły organizm. Majeczka Cez może była mniej zarobaczona i dlatego lepiej się trzyma? Bo moje bestyjki to qupkojadki :roll: i może dlatego były takie zarobaczone? Są słabiutkie - szczególnie Raksa. Zaraz po przyjeździe pisałam, że jest słabiutka i nadal jest w gorszym stanie niz Pola. Ale nie martwcie się - sa pod dobrą opieką i walczą dzielnie. Wyjdą z tego bez szwanku :p Quote
Ulka18 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Cez, Camara, jeszcze raz dziekuje Wam za wspaniala opieke nad maluszkami :Rose: Dobrze, ze Majeczka u Cez jest w lepszej kondycji. Trzymamy kciuki za Pole i Rakse. Asiu, spokojnie przemysl wszystkie za i przeciw. Maluchy moga jechac do Ciebie w kazdy poniedzialek raniutko switem z TZ Malgosi z Tarnobrzega. Nie wiem, czy Ci pasuje taki termin i odbior kruszynek w poniedzialek rano :???: Quote
Cez Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 my dzisiaj znowu bylismy u weterynarza, bo Cezarek od wczoraj wieczora wymiotowal i mial biegunke... dostal biedaczek 5 zastrzykow i kroplowke. mam nadzieje, ze juz bedzie lepiej. a Majka bryka zdrowiutenka, jak ona to robi... Quote
Ulka18 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Camara, jesli potrzebne wsparcie finansowe na leczenie maluszkow, to napisz prosze nr konta na pw. Trzymamy kciuki za leczenie sunieczek. Kolezanka mojej corki jak wiecie wziela pieska ze schroniska, jak przyszlam na drugi dzien do nich, to piesek lezal, nie ruszal sie, nie jadl, nie pil, wymiotowac, mial biegunke, straszny to byl obraz.....dzieci splakane, ze piesek nie przezyje....a on wbrew wszystkim zyje.....dostawal codziennie wiele kroplowek i zastrzyki z surowica. Camara, naprawde chcialabym sie dołozyc do leczenia maluszkow. Cez, przykro mi z powodu Cezarka :oops: Mam nadzieje, ze szybko wyzdrowieje. A Majka to rzeczywiscie zuch dziewczynka. Moze nie byla tak zarobaczona jak Pola i Raksa od Camary :roll: Quote
AśkaK Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 [quote name='Ulka18']Cez, Camara, jeszcze raz dziekuje Wam za wspaniala opieke nad maluszkami :Rose: Dobrze, ze Majeczka u Cez jest w lepszej kondycji. Trzymamy kciuki za Pole i Rakse. Asiu, spokojnie przemysl wszystkie za i przeciw. Maluchy moga jechac do Ciebie w kazdy poniedzialek raniutko switem z TZ Malgosi z Tarnobrzega. Nie wiem, czy Ci pasuje taki termin i odbior kruszynek w poniedzialek rano :???: [quote name='Camara']Wet zdiagnozował choróbsko - pisałam o tym wcześniej - jako wirusowe zapalenie jelit. Ale to nie jest parwowiroza!!!! Wirus podobny do tzw. ludzkiej grypy żołądkowej. Wczoraj jak czekałam w poczekalni u weta to co drugi pies był z podobnymi objawami :roll: Dzięki Camara, przepraszam widocznie nie doczytałam albo pominęłam którąś wypowiedź.:oops: Muszę dziś pogłówkować jak to wszystko rozwiązać - główny problem to teraz dla mnie kasa, do końca lutego tak niestety będę się męczyć...No i jak obie moje paskudy teraz też się rozchorują, złapią wirusa od maluszków, to kaplica finansowa mnie czeka.:roll: Ale...mimo że u nas kawalerka, to mogę maleństwom zrobić osobny kącik w kuchni, jeśli są słabiutkie to i tak nie będą dokazywać tylko spać więc mam nadzieję że takie odosobnienie od naszych huntów na czas choroby nie będzie dla nich przykre. Może wtedy moja dwójka się nie pochoruje... Niestety mam jeszcze zagwozdkę z tym wyjazdem. Strasznie mi żal maluszków i ten poniedziałek to jest jedyny, kiedy mogę maluchy rano odebrać - bo od przyszłego mam na 8 rano zajęcia na uczelni. Z resztą kolejny tydzień dla nich to może być wyrok.:placz: Straszny mam dylemat, dzwonię do rodzicielki poradzić się jak wybrnąć z rodzinnych nacisków.:angryy: :roll: Quote
Camara Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Dziś nad ranem odeszła Pola ['] zasnęła sama, cichutko i spokojnie... Raksa jeszcze walczy... Quote
ewatr Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 Camara napisał(a):Dziś nad ranem odeszła Pola ['] zasnęła sama, cichutko i spokojnie... Raksa jeszcze walczy... Camara :-( jestem z Tobą i z Raksa myślami nie poddawajcie sie obie !!! Pola [']['][']:-( Quote
Ulka18 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Camara, bardzo Ci wspolczuje.....to bardzo boli, gdy takie kruszunki odchodza :-( [SIZE="4"]Dla malutkiej Poli ['] ['] ['] Od: "mtoz" <mtoz@tlen.pl> Do: "Ulka1813 z dogomanii" <urszula1813@o2.pl> Temat: Re: Maleńkie szczeniaczki i ich mamy szukają domów (numer: 1623 96695) Data: 9 lutego 2007 20:04 Tych dwóch szczeniaków już nie ma. Jeden został adoptowany, a drugi ten mniejszy niestety za Tęczowy Most. Asiu, nie mecz Rodzinki, bo szczeniaczkow juz nie ma. Wiadomosc ze schroniska dostalam niestety dopiero dzisiaj, wczoraj mialam klopoty z poczta na o2. Dziekujemy Ci bardzo, ze chcialas zabrac maluchy. Quote
Kara. Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Tak mi strasznie przykro i smutno:-( Trzymam bardzo mocno kciuki za pozostałą trójeczkę.Żeby im się udało. Quote
Cez Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Majka niestety zachorowala :-( za nami nieprzespana noc, ma biedna straszna biegunke. Za chwile jade z dwoma psami do weterynarza. Strasznie mi glupio, ale obawiam sie, ze bede musiala prosic o wsparcie finansowe :oops: Chociaz jeszcze zobaczymy co powie pan doktor... Quote
Ulka18 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Cez, nie pisz nawet, ze strasznie Ci glupio, dalas sunieczce szanse na zycie. Napisz na forum ile i na kiedy potrzebna jest kasa. Mam bardzo smutna wiadomosc ze schroniska....nie ma juz Mamusi od Kurdupelkow [SIZE="3"]['] ['] ['] ['] ['] ['] ['] Od: "mtoz" <mtoz@tlen.pl> Do: "Ulka1813 z dogomanii" <urszula1813@o2.pl> Data: 9 lutego 2007 19:53 Temat: Re: czarna amstaffka z hali Bambarylka Z Bambaryło miałem problemy. Od jakiegoś czasu jakby mu odbiło. Wiesław miał kłopoty ze sprzątaniem, wydawało sie że zaraz zaatakuje. Czaru goryczy dopełnilo to że zagryzła mi matke od dzieci z sąsiedniego wybiegu. Nie czekając aż zaatakuje człowieka, a przecież trzeba wejść dać jeść, posprzątać, jak chory podać lekarstwa poprosiłem weta o uśpienie. Była to moja pierwsza taka decyzja od 6 lat jak pracuję w schronisku.I myślę że ostatnia. Od: "mtoz" <mtoz@tlen.pl> Do: "Ulka1813 z dogomanii" <urszula1813@o2.pl> Temat: Re: czasem tak trzeba- czarna amstaffka Data: 10 lutego 2007 13:00 Nie miała zdjec. Ten szczeniak z Krakowa i ten co padł u mnie to dzieci od tej matki. Bardzo to smutne....od dwoch jezdze do Mielca, nie widzialam ani nie slyszalam o zagryzieniu...tak mi smutno. Biedna sunieczka. Biedne jej dzieciaczki...zaznaly tylko krotkich chwil szczescia u Camary i Cez :bigcry: Quote
Kara. Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 :placz::placz::placz:Ja chyba dziś nie powinnam wchodzić na Dogo.Same smutne wiadomości.A tak czekałam na jej zdjęcia:placz:TZ nie zgadza sie na szczeniaka ale przy dorosłych psiakach ciut się waha.Chciałam mu pokazać właśnie tą malutką:placz: (*)(*)(*)(*) Quote
terra Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Oj, same smutne wieści:-( Ale jutro też jest dzień i na pewno wzejdzie słońce. Quote
ewatr Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 robią wszyscy co sie da ................p.Kierownik i Wy dziewczyny , że pomagacie tym malcom w ich życiu krótkim czy długim :oops: tylko tyle mają a może aż tyle ...........szkoda słow po próżnicy wygadywać dlatego juz skoncze :-( Cez pisz co i jak to bedziemy sie razem wspierac żeby tylko sie udało Majeczce :kciuki: Quote
Cez Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Majka dostala wszystko co mogla dostac (5 zastrzykow i kroplowka), choroba rozwija sie blyskawiczne, napisze jutro czy jest poprawa. Quote
Ulka18 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Cez, pisz, pisz co potrzeba. Camara, a u Ciebie jak? Potrzebujesz wsparcia? A tutaj wreszcie dobra wiadomosc ze schroniska, Terra to dzieki Tobie :calus: Od: "mtoz" <mtoz@tlen.pl> Do: "Ulka1813 z dogomanii" <urszula1813@o2.pl> Temat: Re: zdjecia staruszkow, dzikich i nowych Data: 10 lutego 2007 19:48 Może tak być. Dzisiaj poszedł do adopcji ten wielkolud szczeniak. Poszedł do Krakowa dzięki internetowi. Quote
Camara Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Ulka18... nie wiem co powiedzieć... od kiedy zgasła Pola biję się z myslami czy dobrze robię... czy nie powinnam pozwolić Raksie odejść :shake: ale ona walczy... skoro jeszcze żyje... tylko jest taka biedniutka :-( ma coś obiecane, tylko musi wytrwać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.