Ulka18 Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Rozmawialam z Jogi, dojechala szczesliwie do Krakowa, gdzie przenocuje z pieskami. Piesy byly grzeczne, droga przebigla bezproblemowo. Sniezny cud jest na pewno młodszy niz ocenilismy go z p.kierownikiem. Ma maximum rok. Jutro raniutko o 3.30 - 4.00 startuje do Katowic. Da znac jak wygladalo przekazanie piesow. Quote
ewatr Posted December 16, 2006 Author Posted December 16, 2006 Ulka18 napisał(a):Rozmawialam z Jogi, dojechala szczesliwie do Krakowa, gdzie przenocuje z pieskami. Piesy byly grzeczne, droga przebigla bezproblemowo. Sniezny cud jest na pewno młodszy niz ocenilismy go z p.kierownikiem. Ma maximum rok. Jutro raniutko o 3.30 - 4.00 startuje do Katowic. Da znac jak wygladalo przekazanie piesow. pojechał młodziak :multi: ale sie ciesze ............... czekam niecierpliwie jak wszystko przebiegło ....to do jutra Cudzie :p Quote
Ulka18 Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Jutro sie meldujemy :p Mam nadzieje, ze z bardzo dobrymi wiesciami. Quote
g_o_n_i_a Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Czekamy z niecierpliwoscią. :mutli: Quote
ewatr Posted December 17, 2006 Author Posted December 17, 2006 oj jak ten czas powoli leci :oops: niecierpliwa jestem :eviltong: Quote
Ulka18 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Rozmawialam z Jogi. Przekazanie psiakow odbylo sie bez problemow. Pani Ewa od malego wyzliko-labka, jak sie okazalo blizej mu do labradora niz wyzla, to mila osoba, wziela psy ze soba, Kremowego miala przekazac Pani Agnieszce. Jogi mowila, ze ten maly wyzlo-labek to rewelacyjny pies. Miły i grzeczny i bardzo przyjacielski. Przepiekny :iloveyou: Mam nadzieje, ze Jogi sama napisze jak bylo. Kremowy tez super, okazalo sie, ze jest mlodziutki, ma max 1 rok. Wiesci z domkow jeszcze nie ma, ale mam nadzieje, ze jest wszystko dobrze. Quote
g_o_n_i_a Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Super! :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
ewatr Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 ale sie ciesze to wspaniały prezent na świeta domki dla psiaków :multi: czekamy na wiesci od Jogi :loveu: Quote
Ulka18 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Pieski dotarły do Bytomia szczęsliwie, kremika przekazałam w umówionym miejscu p .Agnieszce . Czekamy na wiesci od Jogi i Pani Agnieszki. Quote
Ulka18 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 hej jutro jestem zmuszona przywiezc Kremowego ;((((( pnieważ gruzie i warczy na jamnika ;(((( próbowałam na nuetralnym terenie, w domu, podczas zabawy. Nic nie pomaga. Teraz jamnik boi się go i nie chce wychodzić z domu. Ja już nie wiem co mam robić.. ;( opróćz tego to piesek jest grzeczny słucha i nie ma nim żadnych problemów.. Pozdrawiam. Ps. za godz zadzwonie do schroniska bo podobo będzie kierownik. Wiedzialam, ze jak jest cisza, to sie cos dzieje. I mialam racje. Quote
ewatr Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 to pisze Jogi czy jego nowa pani ? bo nie załapałam ........ Quote
Asia_M Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 O nie! Nie można tak :( Ludzie tak szybko się poddają :( Psiaki trzeba ze sobą oswoić. To, że warczą na siebie to naturalne na początku... Tak się dzieje w większości przypadków, bo na poczatku psiaki nie wiedzą czego mogą się po sobie spodziewać, więc w ten sposób się asekurują. Jeśli kremowy akceptował psiaki ze swojego boksu, jamnisia pewnie też w końcu zaakceptuje. Nie można tak!!! :placz: Quote
ewatr Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Asia_M napisał(a):O nie! Nie można tak :( Ludzie tak szybko się poddają :( Psiaki trzeba ze sobą oswoić. To, że warczą na siebie to naturalne na początku... Tak się dzieje w większości przypadków, bo na poczatku psiaki nie wiedzą czego mogą się po sobie spodziewać, więc w ten sposób się asekurują. Jeśli kremowy akceptował psiaki ze swojego boksu, jamnisia pewnie też w końcu zaakceptuje. Nie można tak!!! :placz: dokładnie sie z Toba zgadzam zycie nie jest aż tak piekne żeby schroniskowy pies , który przejechał wiele kilometrów z obcymi ludzmi i jest gdzies pare godzin miał reagować entuzjastycznie liżąc wszystkich dokoła i bawiąc sie z rezydentem - on sie boi to i warczy .................czas ludzie dajcie tym zwierzakom odrobine czasu na przystosowanie :oops: Quote
Asia_M Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Moje też na początku chciały się gryźć, no to wypuścicliśmy je na siebie w kagańcach. Chciały się w nich gryźć, aż w końcu ta szamotanina przerodziła się w zabawę :) Teraz strasznie się kochają :) Psiakowi trzeba dać czas, każdy pies po schronisku jest w dziwnym stanie oszołomienia. Dojście do siebie trochę trwa, ale zawsze jest szansa. Spróbujcie proszę namówić Tę Panią, żeby jeszcze się zastanowiła. To może być kwestia kilku dni i Kremowy da sobie spokój z gnębieniem jamnisia. Quote
Ulka18 Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 witam. Piesek jest bardzo grzeczny, daje łapę, słucha i bardzo lubi się bawić. Cieszę się że zostaje u mnie.Jest bardzo wierny. Nazwaliśmy go Lucky bo myślę że te imię najbardziej do niego pasuje. W prawdzie nie dogaduje się z jamnikiem ale zrobiliśmy tak że nie będą musieli się ze sobą kontaktować. I wszyscy będą zadowoleni. Przepraszam za poprzedniego e-maila ale moi rodzice mieli chwilę załamania, która zaraz przeszła. Pozdrawiam Trzymam kciuki nadal. Zeby juz sie wszystko wyjasnilo. Quote
ewatr Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 Ulka18 napisał(a):Trzymam kciuki nadal. Zeby juz sie wszystko wyjasnilo. uf !!!!!!!!!! troche mi ulżyło bo juz myslałam ze nastepny słomiany zapał :oops: kciuki Śnieżynku za ciebie mocno ciotka trzyma :thumbs: Quote
Ulka18 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Kciuki potrzebne, a jakże :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
ania14p Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 :thumbs: :thumbs: :thumbs: , Śnieżek, jako negatyw Kosa ma niestety te same przywary - kurdupel dominator, ale to nie jest groźne, tylko groźnie wygląda! Quote
Właścicelka kremowego Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Witam wszystkich !! :-) Jestem nową właścicelką Kremowego. To naprawdę szczęśliwy piesek dlatego nazwałam Go "Lucky". Chciałabym bardzo bardzo bardzo serdecznie podziękować Paniom: Agnieszce i Ewie za pomoc w przywiezieniu pieska oraz Urszuli za wsparcie i pomoc w każdej sytuacji :) Lucky jest naprawdę grzecznym pieskiem. W pierwszym dniu jak Go przywiozłam do mieszkania to "zaznaczył terytorium" na mojej ścianie. Na szczęście potem już tego nie robił :lol: Podróż z Bytomia była spokojna, nie rozumiem tylko dlaczego jak stałam z nim na przystanku to nikogo nie zaczepiał do momentu aż przeszedł koło nas jeden starszy pan w okularach. Wtedy Lucky sie na niego rzucił.Miałam problem żeby Go powstrzymać. Problem powtórzył się jeszcze potem jeden raz. Tak poza tymi zdarzeniami to Piesek jest bardzo grzeczny i przez wszystkich kochany. Teraz idziemy na spacer. Pozdrawiamy: Lucky i Agnieszka. Quote
ewatr Posted December 19, 2006 Author Posted December 19, 2006 super :multi: serdecznie witamy na dogo Właścicielke kremowego:loveu: beda wiadomosci o psiaku :multi: a co do tego ze rzuca sie na panów w okularach to moze mu sie zle kojarza albo w jakis sposób sie ich boi - mój pies np. reaguje bardzo żywiołowo na ludzi z laska a człowiek o kulach to miał już całkiem przechlapane , woznica z koniem to juz było traumatyczne przezycie itp. mój jak cos widzi po raz pierwszy a sie tego generalnie boi to tak reaguje / to znaczy ja wiem ze on to robi ze strachu bo ktoś z zewnątrz to może zawału dostać bo z goldena sie robi rottwailer :eviltong: / pozdrowienia Ewa Quote
Ulka18 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Witamy na forum :calus: Wszystko powolutku sie ulozy. Trzeba dac piesom czas na dogadanie sie. Na pewno sie polubia. Jeden jest jakby dzieckiem z domu dziecka czytaj Luckus, spragniony wlasnego czlowieka i kata jak malo kto, oraz jamniczek, ktory mial zawsze Panciow oraz wlasny dom. Chlopcy sa na dwoch różnych poziomach, ten z gorszym startem musi zrozumiec, ze kumpel jamnik mu nowych Panciow nie zabierze. Ze nie musi rywalizowac o nic. Podróż z Bytomia była spokojna, nie rozumiem tylko dlaczego jak stałam z nim na przystanku to nikogo nie zaczepiał do momentu aż przeszedł koło nas jeden starszy pan w okularach. Wtedy Lucky sie na niego rzucił. Moja sunia, to nie wiem, czy by w ogóle do autobusu wsiadla, taki z niej tchorz. Nie mowiac o obcych ludziach na przystanku przy ruchliwej ulicy. No i oczywiscie ludzie starsi, z laskami, o kulach, to juz chodzace potwory, ktorych sie nalezy bac lub atakowac :evil_lol: Quote
Jagoda1 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Ogromnie cieszę się, że kolejne mieleckie cudo znalazło dom. A co do relacji między psiakami - one same ustalą hierarchię. Moja Boksia podporządkowała się malutkiej Korusi z Mielca:lol:. Są pewne sytuacje domowe, w których duża Boksia ustępuje i niech tak już będzie:cool3: . Pozdrawiamy:lol: Quote
Asia_M Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Cudownie!:multi: Nowa Właścicielko Kremowego, życzę Wam wszystkiego najlepszego - wspólnego, bardzo długiego, radosnego życia w zdrowiu i szczęściu!!!:multi: Quote
Ulka18 Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Rzeczywiscie, AgusiaTerierka miala tak samo. Jak przyjechala mala Agusia do nowego domku, Agusia warczala na boksie Kiri. Ale teraz bardzo sie kochaja, mozna o tym przeczytac na watku Agusi-Korusi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.