Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawialam z Jogi, dojechala szczesliwie do Krakowa, gdzie przenocuje z pieskami. Piesy byly grzeczne, droga przebigla bezproblemowo.
Sniezny cud jest na pewno młodszy niz ocenilismy go z p.kierownikiem.
Ma maximum rok.
Jutro raniutko o 3.30 - 4.00 startuje do Katowic.
Da znac jak wygladalo przekazanie piesow.

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ulka18 napisał(a):
Rozmawialam z Jogi, dojechala szczesliwie do Krakowa, gdzie przenocuje z pieskami. Piesy byly grzeczne, droga przebigla bezproblemowo.
Sniezny cud jest na pewno młodszy niz ocenilismy go z p.kierownikiem.
Ma maximum rok.
Jutro raniutko o 3.30 - 4.00 startuje do Katowic.
Da znac jak wygladalo przekazanie piesow.


pojechał młodziak :multi: ale sie ciesze ...............

czekam niecierpliwie jak wszystko przebiegło ....to do jutra Cudzie :p

Posted

Rozmawialam z Jogi. Przekazanie psiakow odbylo sie bez problemow.
Pani Ewa od malego wyzliko-labka, jak sie okazalo blizej mu do labradora niz wyzla, to mila osoba, wziela psy ze soba, Kremowego miala przekazac Pani Agnieszce.

Jogi mowila, ze ten maly wyzlo-labek to rewelacyjny pies. Miły i grzeczny i bardzo przyjacielski. Przepiekny :iloveyou: Mam nadzieje, ze Jogi sama napisze jak bylo. Kremowy tez super, okazalo sie, ze jest mlodziutki, ma max 1 rok.

Wiesci z domkow jeszcze nie ma, ale mam nadzieje, ze jest wszystko dobrze.

Posted

hej
jutro jestem zmuszona przywiezc Kremowego ;((((( pnieważ gruzie i warczy na jamnika ;(((( próbowałam na nuetralnym terenie, w domu, podczas zabawy. Nic nie pomaga. Teraz jamnik boi się go i nie chce wychodzić z domu. Ja już nie wiem co mam robić.. ;( opróćz tego to piesek jest grzeczny słucha i nie ma nim żadnych problemów..

Pozdrawiam.
Ps. za godz zadzwonie do schroniska bo podobo będzie kierownik.

Wiedzialam, ze jak jest cisza, to sie cos dzieje. I mialam racje.

Posted

O nie! Nie można tak :( Ludzie tak szybko się poddają :( Psiaki trzeba ze sobą oswoić. To, że warczą na siebie to naturalne na początku... Tak się dzieje w większości przypadków, bo na poczatku psiaki nie wiedzą czego mogą się po sobie spodziewać, więc w ten sposób się asekurują. Jeśli kremowy akceptował psiaki ze swojego boksu, jamnisia pewnie też w końcu zaakceptuje. Nie można tak!!! :placz:

Posted

Asia_M napisał(a):
O nie! Nie można tak :( Ludzie tak szybko się poddają :( Psiaki trzeba ze sobą oswoić. To, że warczą na siebie to naturalne na początku... Tak się dzieje w większości przypadków, bo na poczatku psiaki nie wiedzą czego mogą się po sobie spodziewać, więc w ten sposób się asekurują. Jeśli kremowy akceptował psiaki ze swojego boksu, jamnisia pewnie też w końcu zaakceptuje. Nie można tak!!! :placz:


dokładnie sie z Toba zgadzam
zycie nie jest aż tak piekne żeby schroniskowy pies , który przejechał wiele kilometrów z obcymi ludzmi i jest gdzies pare godzin
miał reagować entuzjastycznie liżąc wszystkich dokoła i bawiąc sie z rezydentem - on sie boi to i warczy .................czas ludzie dajcie tym zwierzakom odrobine czasu na przystosowanie :oops:

Posted

Moje też na początku chciały się gryźć, no to wypuścicliśmy je na siebie w kagańcach. Chciały się w nich gryźć, aż w końcu ta szamotanina przerodziła się w zabawę :) Teraz strasznie się kochają :)
Psiakowi trzeba dać czas, każdy pies po schronisku jest w dziwnym stanie oszołomienia. Dojście do siebie trochę trwa, ale zawsze jest szansa. Spróbujcie proszę namówić Tę Panią, żeby jeszcze się zastanowiła. To może być kwestia kilku dni i Kremowy da sobie spokój z gnębieniem jamnisia.

Posted

witam.
Piesek jest bardzo grzeczny, daje łapę, słucha i bardzo lubi się
bawić.
Cieszę się że zostaje u mnie.Jest bardzo wierny. Nazwaliśmy go Lucky bo
myślę że te imię najbardziej do niego pasuje. W prawdzie nie dogaduje
się z jamnikiem ale zrobiliśmy tak że nie będą musieli się ze sobą
kontaktować. I wszyscy będą zadowoleni. Przepraszam za poprzedniego e-maila ale moi rodzice mieli chwilę załamania, która zaraz przeszła.
Pozdrawiam

Trzymam kciuki nadal. Zeby juz sie wszystko wyjasnilo.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Trzymam kciuki nadal. Zeby juz sie wszystko wyjasnilo.



uf !!!!!!!!!!

troche mi ulżyło bo juz myslałam ze nastepny słomiany zapał :oops:

kciuki Śnieżynku za ciebie mocno ciotka trzyma :thumbs:

Posted

Witam wszystkich !! :-)
Jestem nową właścicelką Kremowego. To naprawdę szczęśliwy piesek dlatego nazwałam Go "Lucky".
Chciałabym bardzo bardzo bardzo serdecznie podziękować Paniom: Agnieszce i Ewie za pomoc w przywiezieniu pieska oraz Urszuli za wsparcie i pomoc w każdej sytuacji :)
Lucky jest naprawdę grzecznym pieskiem.
W pierwszym dniu jak Go przywiozłam do mieszkania to "zaznaczył terytorium" na mojej ścianie. Na szczęście potem już tego nie robił :lol:
Podróż z Bytomia była spokojna, nie rozumiem tylko dlaczego jak stałam z nim na przystanku to nikogo nie zaczepiał do momentu aż przeszedł koło nas jeden starszy pan w okularach. Wtedy Lucky sie na niego rzucił.Miałam problem żeby Go powstrzymać. Problem powtórzył się jeszcze potem jeden raz. Tak poza tymi zdarzeniami to Piesek jest bardzo grzeczny i przez wszystkich kochany.
Teraz idziemy na spacer.
Pozdrawiamy:
Lucky i Agnieszka.

Posted

super :multi:

serdecznie witamy na dogo Właścicielke kremowego:loveu: beda wiadomosci o psiaku :multi:

a co do tego ze rzuca sie na panów w okularach to moze mu sie zle kojarza albo w jakis sposób sie ich boi - mój pies np. reaguje bardzo żywiołowo na ludzi z laska a człowiek o kulach to miał już całkiem przechlapane , woznica z koniem to juz było traumatyczne przezycie itp.
mój jak cos widzi po raz pierwszy a sie tego generalnie boi to tak reaguje
/ to znaczy ja wiem ze on to robi ze strachu bo ktoś z zewnątrz to może zawału dostać bo z goldena sie robi rottwailer :eviltong: /

pozdrowienia Ewa

Posted

Witamy na forum :calus:

Wszystko powolutku sie ulozy. Trzeba dac piesom czas na dogadanie sie. Na pewno sie polubia.
Jeden jest jakby dzieckiem z domu dziecka czytaj Luckus, spragniony wlasnego czlowieka i kata jak malo kto, oraz jamniczek, ktory mial zawsze Panciow oraz wlasny dom. Chlopcy sa na dwoch różnych poziomach, ten z gorszym startem musi zrozumiec, ze kumpel jamnik mu nowych Panciow nie zabierze. Ze nie musi rywalizowac o nic.


Podróż z Bytomia była spokojna, nie rozumiem tylko dlaczego jak stałam z nim na przystanku to nikogo nie zaczepiał do momentu aż przeszedł koło nas jeden starszy pan w okularach. Wtedy Lucky sie na niego rzucił.

Moja sunia, to nie wiem, czy by w ogóle do autobusu wsiadla, taki z niej tchorz. Nie mowiac o obcych ludziach na przystanku przy ruchliwej ulicy. No i oczywiscie ludzie starsi, z laskami, o kulach, to juz chodzace potwory, ktorych sie nalezy bac lub atakowac :evil_lol:

Posted

Ogromnie cieszę się, że kolejne mieleckie cudo znalazło dom.
A co do relacji między psiakami - one same ustalą hierarchię. Moja Boksia podporządkowała się malutkiej Korusi z Mielca:lol:. Są pewne sytuacje domowe, w których duża Boksia ustępuje i niech tak już będzie:cool3: . Pozdrawiamy:lol:

Posted

Cudownie!:multi: Nowa Właścicielko Kremowego, życzę Wam wszystkiego najlepszego - wspólnego, bardzo długiego, radosnego życia w zdrowiu i szczęściu!!!:multi:

Posted

Rzeczywiscie, AgusiaTerierka miala tak samo. Jak przyjechala mala Agusia do nowego domku, Agusia warczala na boksie Kiri. Ale teraz bardzo sie kochaja, mozna o tym przeczytac na watku Agusi-Korusi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...