Justyna_wolontariat Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 W poniedziałek wieczorem, przyjechałam do schroniska z koleżanką po psa, miał to być szczęśliwy dzień dla nas i dla jakiegoś pieska, wychodzac z schroniska z mała czarną suczką jaką wybrała koleżanka, zobaczyłam tego psa: Pracownicy wyciagneli go z auta, był po narkozie dlatego spał, ale to co zobaczyła później jego prawy bok poszyty od głowy aż po samą nogą było straszne, w srodku założony dren, następnego dnia czyli wczoraj pojechałam do schronisak zobaczyć bidulka, rana jest tak duża i tak głęboka, ze zaczyna się rozchodzić, wdała sie martwica, po za ta raną jest jeszcze jedna na głowie. Zefirek bo tak go nazwałam dostaje antybiotyki, rana jest przemywana, weterynarz powiedział, że leczenie tego psa w warunkach schroniskowych może troche potrwać a napewno nie będzie łatwe. Jak martwica tej zakażonej części ciała stanie w miejscu trzeba będzie na nowo zszyć rane... Zefirek znosi wszytskie zabiego bardzo dzielnie nawetnie pisknie przy przemywaniu ran czy podawaniu zaszczyków. Rana ta powstała uderzenia autem, Pan w Mikołowie który zgłosił interwencję powiedził, ze psinka długo biegła na ruchliwej ulicy za autem, co najprawdopodobniej jest wynikiem tego, iż ktoś musiał go wyrzucić z uata ten biegła z anim i został potrącony przez kolejny samochód. Zefirek jest grzeczny w pomieszczeniu się absolutnie nie załatwi, merda ogonkiem na widok człowieka, jest posłuszny i bardzoooo mądry. Osoba, która wyrzuciła Zefirka z auta jest POTWOREM, jak mozna zrobić cos tak strasznego nie zważajac na konsekwencje tego czynu to straszne co ten pies przeżywa, utracił swój dom swego pana i to w taki sposób, chyba nic gorszego nie mogło go spotkać na starość:-( Zefirek potrzebuje domu by dojść do siebie, rana napewno szybciej sie wyleczy w warunkach domowych gdzie psinka jest sama, w schronisku leczenie takiej rozległej rany wiąze sie z jej ropieniem i dwa razy dłuższym leczeniem. Jeżeli ktoś moze mu pomóz to prosze o kontakt, wiem ze opieka nad takim psem jest zupełnie inna wymaga wiecej czasu niż nad zdrowym psiakiem. Zrobiłam jeszcze zdjęcie tej razy z bliska, ale nie wstawiłam bo wygląda to strasznie. on czeka na kogoś, kto da mu szanse na dom, pokocha go pomimo wieku i tego jak narazie wygląda Podaje kontak 510 268 586 gg 3970480 Justynka019@interia.pl To nr konta na AFN Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA z dopiskiem Zefirek z Rudy Śląskiej Zefirek od 2.01. 2007 r przebywa w klinice w Brynowie nadal szukajac domu:-( Quote
Dorothy Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Jezu, biedak.rzeczywiscie dziura straszna na tej lopatce. Jakie to schronisko? zeby choc tymczas zalatwic:-( Jak on toleruje inne psy? Quote
Justyna_wolontariat Posted November 22, 2006 Author Posted November 22, 2006 To co widać na zdjeciu to nic w porównianiu z tymjak to wygląda z bliska, rana jest bardzo rozległa:placz: wdałą sie infekcja ropa sie leje z tej rany. Zefirek jest w schronisku w Rudzie Śląskiej, Toleruje inne sunia bardzo lubi jedyny problem to przebywanie z dużymi samcami, jezeli pies go nie atakuje to on też zadnej krzywdy nie zrobi, w stosunku do ludzi nie przejawia najmniejszej agresji, kocha ludzi manaprawdę wielkie serce, po tym co człowiek mu zrobił on nadal jest taki miły to typowy przylepek proszący o pieszczoty... Quote
Dorothy Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 a czemu nie widac tych zdjec co przedtem byly, tylko pierwsze??:crazyeye: hmm aaa juz sa. cos mi sie zwiesilo. Quote
zaba14 Posted November 22, 2006 Posted November 22, 2006 Zefir.. ludzie to w wiekszosci potwory... :-( czy naprawde tak trudno było odwiezc psa do schroniska? :roll: :-( Quote
Justyna_wolontariat Posted November 23, 2006 Author Posted November 23, 2006 Nikt nie zaintersowany Zefirkiem:cool3: Czy ktos moglby wystawić go na allegro choć nieiwem czy to cos da kto zabierze tak chorego psa:placz: Quote
Pianka Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Justyna a sa potrzebne pieniądze na jego leczenie? W góre Zefirku:multi: Quote
Justyna_wolontariat Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 Pieniadze jak narazie nie są potrzebne, byłyby potrzebne gdyby ktoś Zefirka zabrał z schroniska i go leczył. Jak narazie Zefirek leczony jest w schronisku:roll: Quote
Justyna_wolontariat Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Zefirek na pierwsza stronę. jeszcze raz proszę w imieniu Zefirka o allegro Quote
Justyna_wolontariat Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 [quote name='Justyna_wolontariat']Zefirek na pierwsza stronę. jeszcze raz proszę w imieniu Zefirka o allegro Quote
Pianka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Zaraz poprosze syle o allegro:eviltong: Quote
syla00 Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Syla już poproszona:lol: Skończe przywracanie mieszkania do jakiegoś ładu i zabieram się za Allegro. Quote
eria Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Podnoszę Zefirka...Udało się Zorkowi, jemu też MUSI się udać ! Quote
eria Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 baner dla Zefira ! Justyna zmień sobue jak najszybciej, bo to c masz jest za duże Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.