agatkowa
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agatkowa
-
temperaturę ma od wczoraj 38-38,5,może coś w lecznicy złapała tam tyle chorych zwierzaków...
-
gryf80-jutro ma mieć krew badaną to i o rozmaz poproszę,w sumie to dzisiaj miałyśmy krew badać ale rano zjadła sporo drożdżówki oczywiście bez nadzienia ale ze smakiem to nie miałam serca jej odmówić jedzonka:roll: ogólnie jest słabiutka ale nie zatacza się,nawet dzisiaj je z ręki z niechęcią lekką ale je,wybrane produkty tzn.drożdżówka z rana potem chrupki kocie renal i odkryłyśmy kocią karmę w puszkach kd Hilsa,taki mięciutki pachnący pasztecik,psich puszek nie znosi ni ma tylko obrożę na kleszcze zakładaną na dzień,bo przed chorobą kilka razy w roku miała kropelki na kark ale teraz boję się czy jej na nerki nie zaszkodzą....
-
Diuna-ostatnia krew ok była,to przed kroplowkami ostatnimi,czyli w zeszły poniedziałek Grzalka-dostaje Betamox bo miała gorączkę 39,5skąd się przypałętała nie wiem,mocz badany kilka dni temu był ok tylko ciężar właść.1,009 dzięki za dobre słowo bo już wariuję:roll:
-
wracam po przerwie:roll:nie pisałam bo mnie ta nieszczęsna pnn tak zdołowała że nie chciałam i innych dołować jeszcze bardziej:look3: u nas tak sobie,malutka moja po 2seriach kroplówek dożylnych od 2ni jest na podskórnych,fizycznie ok ale od 2dni grymasiła z jedzeniem a dzisiaj postanowiła że wogóle nic rano nie zje,z trudem coś w nią wmusiłam,przemycając azodyl i ipaktine,potem zjadła dość dużo chrupek renala kociego,psiego już wogóle jej nie daje bo szkoda żeby resztę zębów połamała,w ostatnim tygodniu nawet ładnie jadła puszki Hills renal a teraz nawet na nie nie ma ochoty,zamówiłam tacki animonda dla nerkowców może się skusi,szybko smaki jej się zmieniają chrupki moczone jadła teraz nawet mowy nie ma. przed 8dniami znowu miała mocznik 138 i kreatyniny 3.2,teraz nie wiem,nie chcę jej niepotrzebnie kłuć bo to i tak niczego nie zmieni nie może być wiecznie na dożylnych kroplówkach,teraz dostaje 2razy dziennie podskórnie,enarenal na nadciśnienie,antybiotyk-odkąd je bierze od3dni pojawiły się problemy z jedzeniem generalnie jest do d........
-
gryf80-no właśnie kilku lekarzy ją osłuchiwało i nic rtg i ekg też ok,być może ma jakąś niemiarowość serca słyszalną tylko wtedy jak jest,potas bierze bo ma dolną granicę normy,dostała na próbę lek umiarawiający pracę serca i zwiększający przepływy krwi ale jutro napiszę jaki bo z nerwów zapomniałam nazwy,ma wenflon i kroplówkę miała dożylnie po której na razie stanęła na nogi,jutro kolejna i znowu bierze furosemid. Diuna B.-no właśnie reszta wyników oki,te zataczania się i senność zaczęły się od tego wzrostu kreatyniny i mocznika,potem jak parametry spadały to chodziła ok i była ruchliwsza a przez ten tydzień bez kroplówek dożylnych to z dnia na dzień coraz słabsza i niby parametry prawie ok a jednak coś nie tak. Grzalka-a jak można skontaktować się z drNeską?
-
znowu zmartwienie:nerwy:było parę dni niby lepiej,chociaż mała kaszlała ale na spacery chodził chętnie senna od wczoraj jest bardzo a dzisiaj zaczęła się znowu zataczać i potykać nie tak bardzo jak na początku choroby ale jednak,krea 2,mocznik 80,rano jest lepsza ruchliwsza a popołudniu śpi jak suseł i ledwie idzie,łapki się jej trzęsą,nie wiem co to dalej będzie,od początku choroby dostała tydzień kroplówek dożylnie,potem podskórnie ponad tydzień z 2dniami przerwy ale widzę że te podskórne jej nie pomagają co najwyżej 3mają ją w takim sennym letargu,jedziemy wieczorem do veta zobaczymy co dalej,dożylne wlewy to też nie rewelacja bo znów przestanie chodzić a żyłki ma kiepskie,z 5kg zdrowia by się nam przydało:roll:
-
tak,je lakcid,zawsze w trakcie i po antybiotyku.
-
gryf80-no właśnie ja tego nie pojmuję że jak miała kreatyninę ponad 3,82 i ledwie na łapkach stała to jadła więcej niż zwykle z apetytem a teraz z 2metrów na miskę patrzy już od 3dni,wtedy miała kreatyninę 2,mocznik 100 ale bądz co bądz to też powyżej normy,właśnie odkryłyśmy coś co sama zajada..drożdżówka bez nadzienia i namoczona w wodzie,wsuwała aż miło:-) jak ją wzięłam ze schroniska to też tak nic nie jadła a jeżeli już to z ręki,cóż powrót o przeszłości ale teraz inny powód więc ręka na pulsie:roll:
-
Grzalka-to super że Tosia ma się lepiej:smile:i tak się 3majcie,oby te nasze skarby jak najdłużej z nami były z dobrym samopoczuciem:fadein: a my doszłyśmy do jako takiego porozumienia w kwestii jedzenia,tzn.jemy makaron z wodą i renalem suchym w tym lekko namoczonym kilka razy dziennie-żeby piła i stąd mamy płyny i trochę ipakitiny do tego,reszta leków i ipakitiny w odrobince mięsa rano i wieczorem,oczywiście z ręki bo nadal apetyt mamy bo żebramy pod kuchnią ale na co poza mięchem nie wie nikt i w końcu mamy się lepiej:laugh2_2::Dog_run:oczywiście martwię się tak czy siak co dalej....jak to bez płukania będzie czy nerki dadzą radę itd....będziemy starały się pić i pić w jedzonku,zastanawiam się czy ten brak apetytu nie może być spowodowany antybiotykiem....???chociaż wcześniej jak go brała miała apetyt ale wtedy nereczki były zdrowe...jeszcze raz miała usg,niby nerki nie są złe chociaż widziałam ładniejsze,zobaczymy tygodniu jaki mocz będzie
-
Grzalka-a jak Tosia się czuje?
-
na razie mam nadzieję ze apetyt wróci małej choć w połowie:roll:to się trochę rozwiniemy poza renalkiem kocim:roll:niestety każdy psi renal suchy a tylko taki je jest dla psa jej rozmiarów nie do pogryzienia,dzisiaj walczymy żeby pić skoro nie ma już kroplówek,makaron,ryż+woda spod mięsa,+woda miner.i parę kocich kulek renalek i powoli zajadamy,wzywając wszystkie psy z okolicy że jej zaraz zjedzą;)nasz kot przechadzający się w ok.okolicy je michy też robi swoje;)
-
Grzalka-mamy pełno renali różnych firm i tylko royala kociego je suchego,jeszcze spróbuję ten co poleciłaś za co bardzo dziękuje może nam posmakuje,najbardziej nie znosi tej konsystencji pasztetów na co producenci renali stawiają,ziemniaki,chałkę,pieczywo też przerabiałyśmy,nic z tego a leki musi z czymś brać i poza tym jedzenie to jej jedyna możliwość picia,bo samej wody nigdy nie piła a z kroplówkami na razie kończymy ze względu na płucka.Zamówię spróbujemy:smile:
-
od 2dni próbuję coś tu napisać i nie da się może tym razem się uda...klikam dodaj i znika cały tekst... malutka moja bierze od 3dni antybiotyk bo zaczęła kaszleć i chrząkać,dzisiaj już ok,wenflona już 3dni nie mamy bo łapka bolała to nam wyciągnąć musieli,od 3dni ma kroplówki podskórnie,potas podniósł się do normy,kreatynina sprzed 2dni to 2.0,mocznik 100,ładnie spadają,niestety od 2dni brak nam apetytu,jadłaby tylko renal koci suchy ale że my nie pijemy prawie wcale to nas nie urządza,więc zaczęłąm dawać jej malutko mięsa z makaronem bezjajecznym lub ryżem i sporo wody do tego+leki:ipakitine nie zawsze zje..nie dobre:lookarou:rubenal,azodyl i lakcid jakoś zjada,może jakoś na tej małej ilości mięsa nerki dadzą radę+koci renal,moczonego psiego już nie chce...ale i tak dobrze ze cokolwiek je:roll:mocz mamy zebrać kilka dni po zakończeniu antybiotyku
-
wróciłyśmy po kroplówce,wenflon w łapce nam dziś już bardzo przeszkadza ale do jutra musimy być dzielne bo jeszcze jutro kroplówka miejmy nadzieje ostatnia nas czeka,dostaje kroplówkę z potasem i poza tym odrobinkę potasu daję jej na wieczór do jedzenia,dzisiaj jesteśmy smutne bo nas łapka boli i śpimy pod kocykiem,mam nadzieję że już niedługo będziemy biegać:Dog_run::Dog_run:
-
właśnie wróciłyśmy:roll:łapka mniej boli dlatego wenflon został na razie bo drożny i można nim podawać,dostała potas w kroplówce i jeszcze receptę mamy żeby wieczorem jej podać mała ogólnie lepiej,bez wenflonu pewnie by biegała ale i tak przemieszcza się za mną w celach....pożebrać poza posiłkami,to czasem dam ale tylko renalik;)jutro znowu rano jedziemy,postaram się sików w miarę czysto rano nałapać żeby sprawdzić te bakterie
-
dzisiaj odbiorę resztę wyników,badanie moczu niestety dużo bakterii ale mój skarb mi na koniec łapania sików łapkę wsadził do tego więc się nie liczy,ciężar właściwy ma niski 1,009 i potas we krwi spadł do 3,7 a ma być od 4,1 jeszcze sprawdzę ale kurczę może to przez to nawadnianie,pije też sporo w jedzeniu,jedziemy zaraz na kroplówkę
-
gryf80-dziękuję:smile:
-
a w ogóle to dzięki że jesteście bo sama z tym wszystkim chyba bym oszalała z nerwów:kiss_2:
-
już mam wyniki..kreatynina spadła do 2.3 a była prawie 4,mocznik 134:multi:to było przed dzisiejszą kroplówką robione więc myślę że skoro w niedzielę nie miała kroplówki dożylnej to całkiem niezle ale i tak obawa jest co będzie jak je skończymy....i jak poznać że coś się dzieje...przecież codziennie krwi jej nie zbadam a ona niecały miesiąc temu miała krea i mocznik w normie:-osukcesem nie daje nam się tylko cieszyć ta boląca łapka z wenflonem,wogóle na niej nie staje i wywraca się ciągle:roll:
-
gryf80-tak,ok.20mam dzwonić,łapka ją tak boli z tym nieszczęsnym wenflonem że raczej go do jutra nie u3mamy:oops:z moczu to tylko ciężar właściwy bo bakteriologia odpada,nie pobrany zbyt jałowo,jutro postaram się lepiej pobrać
-
gryf80-tak ok.20mamy dzwonić,łapka ją tak boli od tego wenflonu że raczej do jutra go nie u3mamy więc lepiej żeby ta nieszczęsna kreatynina spadła:oops:
-
Diuna B.-właśnie dzisiaj dałam mocz i krew do badania czekamy z niecierpliwością na wyniki:oops:ma założony wenflon i dostała 200ml płynów,reszta zależy od wyniów oby były lepsze...strach dzwonić,natomiast moja mała poczuła się dzisiaj rano wyraznie lepiej,nawet podbiegała i je je i je na okrągło ale renala tylko jej daje,teraz przysypia ale zawsze tak po kroplówkach mamy usg jutro zrobimy
-
mój psio waży 5kg i dostaje 250mldziennie,wczoraj miała 4dzień kroplówek,wet próbując założyć wenflon złatwił jej żyłki w obu łapkach a wenflon i tak musiałam jej w domu wyjąć bo na łapce nie stawała,od wczoraj jest gorzej wróciłyśmy z kroplówek i znowu słabiutka,ledwie stała,rano niby dzisiaj dobrze zjadła chętnie a teraz znowu ją zatacza,jejku czy w pnn to normalne że leczy się i raz pis ok. a za chwile słania się na nogach??? dzisiaj dostałą podskórnie 120 i na wieczór tyle samo mam jej dać jak sobie damy radę...
-
morfologia ok,tylko krea i mocznik w górę:-o,piesio ogólnie od wczoraj lepszy,nie w pełnym rozkwicie ale już nie wywraca się i z jedzeniem też nie najgorzej pije tyle co w jedzeniu dolewam ile mogę bo normalej wody to nie pije nawet jak zdrowa.
-
koszmar pojechałyśmy dzisiaj na badania krwi a tu porażka mimo 3dni płukania wzrost kreatyniny z 3.02 do 3.82 i mocznika z 182 do 197,zastanawiam się czy po 3dniach kroplówek 1 raz na dzień to te wyniki nie powinny się już polepszyć chyba że to 3eba długo płukać,żeby wypłukać,sama nie wiem,może coś podpowiecie:-o