Jump to content
Dogomania

Yink

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Yink's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziękuje za podpowiedzi:) Z tym neutralnym terenem to szczerze też nad tym myślałam, tylko tu się pojawia nast problem-agresja do innych psów ;/ i jest jedna jedyna ścieżka w parku gdzie mogę ją spokojnie puścić aby się wylatała w spokoju, gdzie ja nie przeżywam palpitacji serca. Wszystkie te rady, miałam już przemyślane tylko to jest jednak strach ponieważ wiem jak sie zachowywała do innych ludzi chociażby na korytarzu(ponieważ Gaja sądzi że cały blok jest jej terenem -.- lub tak cholernie się wszystkich boi) przez co ja też,znając jej reakcje, obawiam się podejmowania takich decyzji. Dużo pracy przed nami jeżeli chodzi o wspólne spacery, ponieważ chociaż chłopak nie boi się psów, to wygląd Gajki w furii nie upewnia go w przekonaniu, iż wspólne spacery są dobrym pomysłem. Ale muszę sobie z nią poradzić! :) Co do kagańca, to miała kiedyś uzdę, która przypięta do smyczy zaciągała się na pysku gdy tylko Gaja się rzucała. Teraz ma taki...z twardego materiału blokujący cały pysk, ponieważ gdy pare lat temu kupowaliśmy dla niej kaganiec, zwykłe metalowe dawała rade ściągać(niewymiarowy pysk;/). A w kagańcu chodzi tylko ze mną, ponieważ tata daje sobie z nią rade, a ja jednak czuję się bezpieczniej z nią z kagańcem w bloku(na spacerku już to ściągam, gdy nie mam nikogo dookoła). Co do kwestii 'kto jest za sterem'- Ona doskonale wie, że ze mną nie ma co zaczynać i nawet nie próbuje:) Tylko problem w przełamaniu chłopaka, żeby jej się postawić. :)
  2. Raz ich sobie przedstawiłam, ale znając małą dla bezpieczeństwa ubrałam kaganiec. Na początku gdy wszedł do domu, to szału dostała, musiałam wrzasnąć żeby wróciła na miejsce. Trochę powarczała, podwinęła ogon i wróciła na miejsce :) Ale gdy usiedliśmy w dużym pokoju, to podeszła i zaczęła się ocierać żeby ściągnąć jej kaganiec a jednym okiem ciągle spod byka zerkała na chłopaka. No i gdy znalazła się już jak mogła najbliżej-rzuciła się z pyskiem i gdyby nie miała kagańca to jestem pewna że by ugryzła, bo wręcz uderzyła pyskiem w kolano chłopaka. Wole z jedzeniem nie ryzykować, bo mała menda fałszywa jest;p Dasz jej papu, a ona gdy wstaniesz kąśnie w najmniej oczekiwanym momencie. Ona tak strasznie sie boi że doznaje paniki, jakiej jeszcze u żadnego psa nie widziałam :(
  3. Mam problem ze swoją dalmatynką. Jako szczeniak była bardzo potulna, dom zawsze był pełen ludzi i czuła się w nim i z nimi bardzo dobrze, była w centrum uwagi i wszyscy (oczywiście jak to szczeniakowi) słodzili do upadłego. Otóż odkąd skończyła 2 lata okazywała lekkie zawahania nastrojów co do ludzi i innych psów. Widać że nie była już tak ufna jak wcześniej, a mieszkając w bloku, nawet jazda windą stawała się horrorem,mało miejsca"agresywny pies" i ten ogólny strach ludzi który to wszystko pobudzał. Pomyślałam, że może kiedyś ktoś ją skrzywdził i niestety jako 12/13-latka olałam sprawę. Na spacery wychodził z nią tata(ja tylko od święta ponieważ była silniejsza ode mnie i tak zawsze dochodziło do bójki między nią a innymi psami.Ma wiele wrogów na osiedlu-.-), który z doświadczenia z poprzednimi psami, był stanowczy. Problem się pogłębiał, nikt już nie przychodził w gości ponieważ było na tyle źle że psa trzeba było zamykać w kuchni, aby ktokolwiek mógł dostać się do mieszkania. Co jest utrapieniem dla nas jak i dla Gai. Napisałam 'jest' ponieważ ten problem trwa nadal. Gaja ma ok 8 lat i pojawia się kolejny problem-inny mężczyzna na jej terenie.:roll: Niedawno okazało się, iż czeka mnie przeprowadzka i Gaja będzie mieszkać ze mną i z moim chłopakiem. Od ponad 2 lat Gaja nie potrafi się przyzwyczaić(chociażby do tonu jego głosu). Problem polega na tym, że ona lata sobie po mieszkaniu, a my z chłopakiem siedzimy zamknięci w jednym pokoju jak w więzieniu, bo mój pies nienawidzi obcych ludzi. Bardzo Was proszę o jakąkolwiek pomoc, ponieważ już opadają mi ręce a sama bez doświadczenia boję się ich (chłopaka z psem) skonfrontować ze sobą. I jak tu mieszkać razem?! Ona nikogo nie wpuszcza do mieszkania! :shake: Pewnie ciężko czyta się tak długiego posta, ale chciałam abyście mieli wgląd na całą sytuacje. Pozdrawiam i bardzo proszę o pomoc.
×
×
  • Create New...