Witam, mam suczke prawie 6 lat. Otóż dziś od samego rana da się usłyszeć bulgotanie, piszczenie w jej brzuchu. Dalej może koło 30 minut temu wypuściłem ją na dwór i nie wiem dokładnie czy wypróżniła się, ale kiedy spojrzałem przez okno zauważyłem, że biega jak szalona, skacze więc wyszedłem po nią. Kiedy podszedłem do niej leżała na śniegu ( czego normalnie nie robi trzymamy ją w domu) podniosłem ją i zaniosłem do domu. W domu od razu powędrowała do swojego legowiska i wtedy zaczęło się najgorsze. Trzęsła się, ruszała ( jakby w panice ) oczami na boki, przymrużała jedno oko ( lewe ). Pierwszy raz ją taką widziałem.
Dodam iż karmimy ją tylko mięsem ( wołowina, indyk itp. ). Suczka miała operacje 2x na jelita. Za pierwszym razem było to coś z przepukliną wet powiedziała, że po prostu ma słabe błony cokolwiek to znaczy. Za drugim razem było coś z uwiązem jelit lub coś podobnego.
Narazie leży spokojnie.
p.s sory za chaos wypowiedzi lekko spanikowałem