Wolałbym podawać psu naturalne - własnoręcznie przyrządzone jedzenie. Przynajmniej wiem co pieskowi daję. Słyszałem też, że w karmach ze sklepu jest bardzo mało mięsa, które i tak nie jest pełnowartościowym składnikiem, gdyż są to odpadki, których człowiek nigdy by nie zjadł.
Czytałem trochę o owocach i warzywach - ponoć marchewkę czy jabłko można podawać surowe, jednak moja sunia nie chce tego jeść. Jabłka nawet nie bierze do pyszczka, a marchewkę wzięła, dwa razy mlasnęła i wypluła. Jak ją przyzwyczajać do owoców i warzyw na surowo(ugotowane podane z mięsem i ryżem czy makaronem wcina).
Trochę mnie też dziwi częstotliwość wypróżnień. Kupki są normalne, ale jakoś często to robi. Przez ostatnie 24h robiła 4 razy - po obiadku, po kolacji i dwa razy w nocy(nad ranem) o 2 i 6. To normalne, że taki mały piesek aż tak często to robi? Może podaje za późno ostatni posiłek i nie daje rady go strawić? O której wy podajecie posiłki swoim pociechom(najbardziej zależy mi na skrajnych posiłkach - śniadanie i kolacja)?