Od dwóch lat męczymy się z sąsiadem, którego aktualnie dwa owczarki terroryzują okolicę. Otóż sąsiad ma dziurawy płot ( siatka naderwana od gruntu na wysokość kolan) a jego psy przedostają się na ulicę, gonią zwierzęta po lesie, zaczepiają ludzi, skaczą po ubraniu. No i upatrzyły sobie mojego buldożka jako przekąskę. Pogryzły ją kilka razy, raz poturbowały mnie innym razem męża, który stanął w obronie naszej suczki. Rozmawialiśmy z sąsiadem, dzwoniliśmy na policję i sytuacja bez zmian. Sąfsiad obiecywał nawet naprawę płotu, dwa lata temu ... Sąsiad się cieszy ze ma inteligentne pieski, które potrafią odgiąć blachy ustawione jako zabezpieczenie dziur w siatce. Co zrbić w takiej sytuacji?