Jump to content
Dogomania

JednoPytanie

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

JednoPytanie's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Cześć i czołem ! Sweter ma się świetnie ! Zmiana o 180 Stopni. Nie lubi tylko kotów, każdych :P. U mnie też zmiany, jestem z Panią weterynarz już od 3 tygodni. Tworzymy zgraną parę którą uzupełnia Sweter i 3 koty mojej wybranki.... Czasami jest gorąco, gdy sweterek upatrzy sobie jednego z trzech wrednych grubasów :P. POZDRAWIAM.
  2. Cześć wszystkim. Jestem już po wizycie u mojego anioła ( Czyt. Pani weterynarz ). Wszystko jest w porządku, pies został zbadany, wymyty. Jego stan zdrowotny został określony jako bardzo dobry. Co do rasy, zaskoczę was wszystkich pies jest super rasowy ! Okazało się, że ma tatuaż na lewym uchu jest to " Drut kolczasty" a na prawym napis " RAWICZOWE GITY '89 ", posiada jeszcze dwa na pachwinie mianowicie jest to syrena, taka morska mityczna. Oraz obok syreny napis " Regina Kocham Cię " Trochę obawiam się o przeszłość mojego swetra. Tak, tak - nazywa się sweter ! Ogólnie moja jaskółeczka była zachwycona kiedy opowiedziałem jej całą historię związana z psem. Pogratulowała mi i powiedziała, że jestem super przystojny i gdyby nie to, że są jakieś zasadny moralności odrazy poszłaby ze mną na zaplecze ( No, co ? - No dobra, może tak nie powiedziała. Lecz dam sobie uciąc dłoń, że tak pomyślała! ) Co do rasy psa, jest do bardzo wybitna rasa sięgająca wieku XI. Psy tej rasy, są bardzo pożądane wśród arystokracji całego świata. Rurykowicze i rodzina Zamoyskich miała ich małe hodowlę. Szczególnie psy te upodobała sobie wschodnia Europa. Rasa ta nosi nazwę: Kundel - Mieszaniec. Dziękuję i dobranoc. Wstawię może kiedyś zdjęcia swetra w życiowej formie. Dziękuje jeszcze raz wszystkim za pomoc. SALUTE !
  3. W wtorek będę wszystko wiedział. Ten pies spadł mi z nieba, pani weterynarz do której będę uczęszczał ze swoim "Wyrzuconym szczęściem", ma anielski uśmiech i te magnetyzujące spojrzenie no i przede wszystkim baaaaaardzo rozwiniętą klatę piersiową (na moje oko, ogromne "D") Więc, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Pies jest u mnie już prawie ponad tydzień, leć dalej jest w stosunku do mnie trochę nie ufny. Chciałem go wykąpać jednak nie dał mi się. Mieszka u mnie w domu, lubi spać na moim fotelu. Gdy najedzie go nagła potrzeba potrafi poprosić o wyjścia na zewnątrz tj. stanie pod drzwi i skomlenie. Na kupiłem mu mnóstwo różnego typu zabawek, kości, przegryzek. Dzięki bogu, że nie sika w domu i nie gryzie mebli. Postaram się dodać zdjęcia miesiąc później kiedy mój kudłaty kolega, będzie w jeszcze lepszej formie.
  4. Czyli to zwykły kundelek ? :) We wtorek będę z nim u pani weterynarz, chciałbym aby trochę mi go zbadała i doprowadziła do porządku.
  5. Mam zbyt mało postów abym mógł wstawić zdjęcie.
  6. Dziękuje Itske, za radę na pewno mi się przyda. Zapiszę, sobie kilka informacji. A co się tyczy wysłania prywatnej wiadomości przeze mnie z zdjęciami pieska, kto byłby chętny pomóc ?
  7. Współczuję Ci i pieskom też. Dla niektórych to świetna zabawa, a niestety dla tych biednych czworonogów to istna katorga
  8. To było bodajże WN, dalszych numerów nie pamiętam.
  9. Stawiałem zdjecie na róznych serwisach i wklejałem tu linki, lecz dalej wyskakuje mi to samo.
  10. Witam, cześć i czołem, proszę nie pytajcie nawet skąd się wziąłem ! :lol: Otóż pewnego słonecznego grudniowego dnia, spacerowałem sobie przy drodze jak zwykle o tej samej ustalonej porze. Gdy nagle moim oczom ukazał się widok, bardzo niecodzienny albowiem, na drodze zatrzymał się pojazd marki Opel ( Insignia, swoja drogą fajne cacko.) Tutaj słowo "zatrzymał" było by mało adekwatne do zaistniałem sytuacji, nazwijmy to bardzo gwałtownym zatrzymaniem. Sytuacji która miała miejsce potem była na pewno widowiskowa mianowicie, tylne drzwi auta otworzyły się z wielkim impetem, ktoś wypchnął coś "szarego, włochatego", po czym drzwi zamknęły się i samochodów z piskiem opon ruszył przed siebie ( Nie ma co się dziwić, niemieckie auto - MUSI IŚĆ :evil_lol:! ) Wydawało mi się, że te "coś". to jakiś sweter, wełniany, szary. Jednak nie, ten wełniany sweter okazał się psem. Pies nie podejmował nawet próby dogonienia auta, wodził tylko wzrokiem za oddalającym się samochodem. Potem jego wzrok spoczął na mnie, patrzeliśmy na siebie kilka, lub kilkanaście sekund. Odwrócił się i zaczął rozglądać ( same pola i lasy, mieszkam jak outsider na uboczu, kompletnie zadupie ) znowu nasze spojrzenia się odnalazły. Zagwizdałem, po czym niechętnie ale przyszedł do mnie, na początkowy nie chciał dać się pogłaskać, chodził i mnie obwąchiwał po jakimś czasie mogłem dopiero podrapać go za uchem. Nie wiele myśląc, zacząłem iść w stronę domu nawołując te biedne stworzenie, drogę około 200 metrów ( tyle dzielilo mnie i psa do mojego domu) pokonaliśmy prawie w półtora godziny. Pies był bardzo ostrożny, wszystko wąchał, czasami stawał i rozglądał się. Dziś jest ze mną już kilka dni, i lata tak jak gdyby ktoś robił mu lewatywę z coca- coli. Jest bardzo żywym psem, nie potrafi usiedzieć trzech sekund w miejscu. Podjąłem decyzję, że zostanie już u mnie. Obecnie jestem w fazie nadawania mu imienia ( na razie jest : " Ej, chodź tu ! ") Znajomi twierdzą, że jest to pies rasowy. Piszę tego posta właśnie w tej sprawie, chciałbym aby ktoś pomógł mi ustalić czy jest to rasowy pies, czy zwykły kundel, oraz jakieś dodatkowe rady dla osoby która pierwszy raz będzie miała psa. Z góry dziękuje, na dole wstawię zdjęcia. ( Jakoś będzie kiepska, nie jestem W. Evansem, a i pies nie potrafi usiedzieć w miejscu, więc było mi ciężko ! ) P.S. Zdjęć niestety nie udaje mi się wstawić, wyskakuję :"Post denied. New posts are limited by number of URLs it may contain and checked if it doesn't contain forbidden words."
×
×
  • Create New...