Witam,
ja również mam pytanie o rasę psa z którym będziemy tworzyć zgrany duet;). Kilka słów o mnie:
z natury cichy i flegmatyczny 26 latek z leczoną depresją i niestety nerwicą. Skrajnie nieśmiały, szukający prawdziwego czworonożnego przyjaciela. Mieszkam w bloku. Aktualnie jest to 28 m2, lecz przeprowadzam się do mieszkania dwupokojowego 38m2. Szału więc jeśli chodzi o miejsce w domu nie ma. Mieszkam sam, około 10, 11 godzin spędzam w pracy więc to gigantyczna wada dla przyszłego czworonoga. Oczywiście jestem gotowy wstać te 30 minut wcześniej na spacer (około 5:30), a kolejny to dopiero około 18:30. Już ten czynnik jest skrajnie limitujący i obawiam się że żaden psiak tego nie wytrzyma. Wolałbym już troszkę starszego psa, o podobnym do mnie charakterze. Taką spokojną przylepę do głaskania. Na podobnym portalu wypełniłem ankiete i wg niej idealnymi psami dla mnie będą: jamnik, labrador retriever lub owczarek szetlandzki. W grę wchodzi też adopcja psa ze schroniska.
Poradzicie coś?
Pozdrawiam