[B]Czakra - truskawka w bitej śmietanie, posypana kandyzowanym cukrem, okraszona kardamonem, wanilią oraz płatkami migdałowymi[/B].
Taki obraz tego cudownego psiaka nasuwa misię po parodniowym pobycie w naszej zwierzęcej enklawie. W zasadzie Elizka doskonale i adekwatnie opisała charakter i podstawowe cechy Czakry, ale chciałbym dorzucić kilka spostrzeżeń z kilkudniowej obserwacji.
Czakra to przede wszystkim jeszcze szczeniak. Szczeniak ze szczenięcymi przymiotami i stricte szczenięcymi cechami. Szczeniak bez wrodzonych dysonansów i atawistycznych mankamentów.
Szczeniak u którego nie trzeba nic korygować, a wystarczy tylko wskazywać. Szczeniak, który swoimi pięknymi oczętami wpatruję się w swojego opiekuna i wręcz pochłania każdą naukę, którą chce się jej przekazać.
Wspominałem już, że to kompletny szczeniak ? :))
Czakra z niesłychana łatwością przyswaja podstawowy pieski savoir-vivre (siad, leż, łapa, zostań)oraz posiada bardzo ładne predyspozycje do aportowania, za ciasteczko przyniesie nawet pięcio kilową piłkę lekarską :)
... ale to, czym urzeka mnie najbardziej,to oddanie i bezgraniczna miłość do człowieka, jej chęć obcowania i kontaktu jest wręcz powalająca – miziak, który lgnie do ludzkiej dłoni, zawsze gotowa na zabawę.
Foty już wstawiła Elizka :) więc ja tylko wypatruję już szczęśliwców, którzy obdarują Czakrę prawdziwą miłością i którą to z pewnością odwzajemni :)