Jeszcze mam jedno pytanie. Przeczytałem o BARF i myślę że to dobra dieta. Czytałem że ma wiele zalet dla piesków, a też jest mniej roboty niż przy gotowanym jedzeniu.
Znalazłem informację, że najpierw trzeba zrobić jeden dzień głodówki, a potem przez około tydzień podawać mielone żołądki wołowe.
Zauważyłem, że szczeniaczkowi średnio pasuje ta karama. Czy to dobry pomysł, żeby spróbować BARF, czy lepiej nieeksperymentować?
Czekam na wasze opinie :D