-
Posts
1165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asz26
-
Koty dorosłe to nic się nie stanie,dziękuję
-
To nie koniec przygód z kotami,kolejny kocurek to Szaruś,on jest już 2,5 roku,to kot wolnozyjacy ale nie dziki widać na zdjęciu.Tu był po kroplówce,najpierw dopadł go tasiemiec mimo tego że jest odrobaczona,oczywiście do weterynarza i leczenie.A teraz stracił jajka,trzy tyg temu wykastrowałam go. Oba koty leczyłam z własnej kieszeni bo już dawno pieniądze na koncie fundacji się skończyły.Ale dałam radę i to najważniejsze.Teraz przychodzi tyle kotów na jedzenie że sama się zastanawiam skąd się biorą. Fajnie by było jakby ktoś mógł pomóc w dokarmianiu ich i zakupił karmę najtańszą whiskas i troszkę saszetek Felixa.Staram się sama kupować bo wiem jak wszystko zdrożało i aż wstydzę się prosić o cokolwiek dla kotów czy psów. Jeszcze raz bardzo przepraszam że tak długo nie pisałam ale z kotkami miałam troszkę problemów i musiałam ich ogarnąć.
-
Przepraszam że tak długo nie pisałam ale troszkę się działo u mnie a mianowicie z psami ok i oby tak zostało ale za to w październiku nie wiadomo skąd wziął się na ulicy ten oto pan kot który dostał imię Pirat.Kot był typowo domowym kotem,siedział przez kilka dni pod sklepem i się nie ruszał.Mama nie miała sumienia go tam zostawić no i zawołała na podwórko na jedzenie i tak kiciuś zamieszkał na podwórku.Wszystko byłoby ok gdyby to był kot wolnozyjacy ale widać było że był domowy.Został ogłoszony i nikt się nie odezwał. Trzeba było coś szukać dla niego.Przyszły śniegi mrozy,biedny się rozchorował no i co z nim zrobić?Oczywiście zabrałam do domu,do weterynarza wyleczyłam i na szybko szukałam fundacji czy domu tymczasowego dla niego.Ten kot był kotem idealnym,cudownym pod każdym względem.W życiu nie widziałam tak mądrego kota i tak słuchanego kota.Na szczęście znalazłam domu tymczasowy do którego pojechał zaraz po nowym roku i po kilku dniach został adoptowany.
-
-
Karma doszła.Bardzo dziękuję .
-
Bardzo bardzo dziękuję.
-
Szaruś na szczęście zdrowy,to był ewidentnie tasiemiec.Teraz powtórka odrobaczenia w przyszłym tyg.
-
Bardzo przepraszam że tak mało wstawiam wiadomości ale jakoś po Rambie nie mogłam się ogarnąć. Nie wiem czemu ale mam wrażenie że czegoś nie zrobiłam i że przeze mnie musiał odejść.Chociaż robiłam wszystko żeby był zdrowy.Dziś byłam z kotem Szarusiem u weterynarza,miałam go kastrować ale niestety zachorował.To jest kot wolnożyjacy,przebywa u mnie w domu bo przychodzi na jedzenie. W sobotę zwymiotował tasiemca,we wtorek dostał tabletek ale też ją zwymiotował.Nic nie je już 3 dni. Dzisiaj zabrałam go do gabinetu dostał kroplówkę,cerenie i na kark na robale.Jutro kolejna wizyta.Za dzisiejszą zapłaciłam 160 zł no i niestety na kolejne wizyty brakuje pieniędzy.Bardzo bym prosiła chociaż o najmniejszą wpłatę dla niego. A jakby ktoś jeszcze mógł kupić mokra karmę Felixa w galaretce to już by było wspaniale.Jeszcze raz bardzo przepraszam że tak mało piszę. Ps.psiaki z działki zdrowe i oby tak zostało .
-
To był szok,byłam pewna że przywiozę go z powrotem do domu.Ale nie mogłam pozwolić żeby cierpiał.
-
W 2018 też musiałam podjąć taką decyzję z moją bernardynką bo też nie załatwiała się w domu już ponad dobę a teraz Rambuś to samo. Wiem że zrobiłam dobrze ale to boli.Dziekuje za wsparcie .
-
Przepraszam że nic nie pisałam ale walczyłam o Rambusia,niestety w piątek Rambunio odszedł. Rambo był już starym psiakiem wetka określiła go na 13 lat,leczyłam go na stawy i kręgosłup,w piątek niestety przestał całkiem chodzić. Zabrałam go do weterynarza z nadzieją że jeszcze da radę że wstanie ale wetka rozwiała moje nadzieję. Boże to jest najgorsze co tylko może być musieć podjąć decyzję o skróceniu jego cierpienia.Ale wiedziałam że muszę to zrobić bo on cierpi.Odszedł leżąc głową na moich kolanach do końca tulony i głaskany. Faktur jeszcze nie odebrałam ale wiem że ostatnia wizyta wyszła ponad 300 zł,niestety na opłacenie zabraknie pieniędzy. Rambunio był też leczony na tarczycę,był na diecie z powodu chorej trzustki no i te nieszczęsne stawy i kręgosłup.
-
Też znam trocoxil.Koda była na nim.Moja wetka każe robić badania co jakiś czas i sprawdza czy nie ma skutków ubocznych.Minimum co pół roku trzeba robić badania. To było najlepszym rozwiązaniem dla niego.Wczoraj dostał pierwszą tabletkę za dwa tyg drugą i później co 30 dni.
-
Dziękuję.Doszedł dzisiaj.Przepraszam że nie zaglądałam ale miałam trochę problemów z Rambusiem.Coraz bardziej dokuczają mu stawy.Dzisiaj zaczął leczenie trocoxilem.Koda to brała i jej pomagało,zobaczymy jak u niego zadziała.Jak nie zadziała to będziemy szukać dalej leków które będą działać i dawać efekty.
-
Cygan mały rozrabiaka.Też już jest długo u nas.On uwielbia zabawy z piłką.
-
-
Tak,Koda też zaczynała od pyralginy a jak przestała działać to szukała jej innych leków.Rambo jest po udarze. W zeszłym roku przeszedł udar i przy okazji okazało się że ma chorą tarczycę i trzustkę.Cały czas dostaje leki na tarczycę i jest na diecie. Ale teraz coraz bardziej dokuczają mu stawy.
-
Rambuś mój kochany psiunio tu go bolały stawy.Najgorzej jest przed zmianą pogody jak ma padać.Dostaje pyralginę ale trzeba będzie coś innego poszukać.
-
Wieczorem wstawię jego zdjęcie,mam na komputerze.On jest największy z psów ok 35 kg ale też już staruszek.U mnie jest już ok 10 lat albo dłużej.Wetka określiła go na jakieś 13 lat.
-
Przepraszam że nic nie pisałam ale miałam trochę problemów z Rambem.Rambo jest po udarze,ma chorą tarczycę i trzustkę a teraz jeszcze zaczęły się problemy ze stawami. W tej chwili jest na pyraginie ale będzie trzeba wprowadzić coś mocniejszego na stawy.Weterynarza płaciłam sama ale teraz muszę prosić o karmę dla kotów.Może być Whiskas bo jest w dużych workach i chyba najtaniej wychodzi.A jakby ktoś mógł jeszcze kupić mokrą Felixa to już by było super.
-
Porównujcie sobie ceny bo jak ktoś zamawia na zooplusie to tam ceny zmieniają się z dnia na dzień.Wczoraj patrzyłam cenę karmy dla Cziki i kosztowała 209 zł a dzisiaj już 229 zł. Zamówiłam na bitiba za 209 zł.
-
Karma doszła. Bardzo dziękuję.
-
Już jest problem, ludzie nie mogą kupić mleka dla dzieci czy pieluch bo są wykupowane dla Ukraińców. Ja rozumiem pomoc bo naprawdę szkoda tych ludzi ale żeby i nasi mieli dla swoich dzieci. U nas w sklepach makaronów, cukru, mąki, pieluch, mleka dla dzieci itp rzeczy brak. Nie wiem co nasz rząd myśli, może nasze Polskie dzieci mają żyć powietrzem bo przecież jeszcze tu wojny nie ma więc nie potrzebują pomocy.
-
Dziękuję i przepraszam że od razu nie odpisałam ale ta wojna na Ukrainie tak mnie rozwaliła że wpadłam w takie nerwy i panikę aż musiałam brać leki na uspokojenie bo nie mogłam sobie poradzić z atakami paniki. W życiu tak się nie bałam jak teraz.
-
Tak cały czas jest potrzebna i sucha też. Tak jak pisałam najlepiej jedzą felixa i whiskas suchą ale może być też inna tylko w galaretce. Dla psów też by się przydała mokra albo pół wilgotna. Kiedyś kupiłam taką primal spirit była po 99 zł za worek 12 kg albo 10 kg ale teraz podejrzewam że jest dużo droższa tak jak wszystko.
-
Uważajcie na kleszcze, już są aktywne. Siostra wczoraj była ze swoim psiakiem u weta, jest chory od kleszczy.