Witam, mam taki sam problem. Mam 5 miesięcznego Cocker Spaniela Angielskiego. Jak nauczyl zalatwiac sie na dworze tak w domu ine zalatwia się do czasu az zobaczy smycz lub kaganiec (mały odkurzacz zje wszystko co znajdzie na podwórku). Od miesiąca na widok smyczy (linki!) kuli się, trzęsie i w rozkroku opróżnia cały pęcherz. Nigdy nie było z nim takiego problemu jak teraz. Na początku nie chciał załatwiać się na dworze i jak poczuł że tylko mu się chce robił gdzie była mata o zapachu trawki. Teraz siada pod drzwiami i piszczy. Kiedy wypuszczę go bez smyczy top ucieka, lata jak oszalały i nie chce wrócić a kiedy widzi smycz... Nie ważne czy biorę ją do ręki żeby położyć gdzieś czy tylko obok niej przejdę... Na jej widok rozkrok i sikanie na całego. Po czym kiedy wyjdzie na podwórko wysika się jeszcze raz. Nie wiem co zrobić, nie mam pojęcia już jak sprwić by nie siusiał na widok smyczy. Nagradzałam go za załatwienie się na podwórku ale teraz... proszę was o pomoc, doradźcie coś.