Na początku mojego wątku chcę bardzo podziękować "dziuńkowi" i "mal3nie". To dzięki ich pomocy i wsparciu Miśka jest teraz w ciepłym domu, moim domu :)
W temacie napisałem że każdy może pomóc... dokładnie. Ja znalazłem Miśkę dzięki postowi który wstawiła dziuniek. Potem ona i mal3na pomogły mi w walce o wyciągnięcie jej ze schroniska. Czasami wystarczy udostępnić info o psiaku by przyczynić się do jego szczęścia. Proste, prawda? :razz:
Na początku Misia miała być Kasią, ale stała się Miśką bo jakoś tak to imię do niej bardziej pasuje. Na początku miała też być Westką ale okazało się, że coś z Westa ma ale na pewno nim nie jest, tym bardziej gabarytowo (22,5 kg) :crazyeye:
Jak na razie przerobiliśmy już wizyty u Weterynarza (antybiotykoterapia, odpchlenie, ściągnięcie szwów po sterylizacji), strzyżenie i kąpiel. Miśka powoli się aklimatyzuje i sukcesywnie zwiększa swoją wartość - pogryzła telefon, prześcieradło, zalała mi kawą pilot od tv (nie wiem jak jej się udałą strącić kubek z szafki :) ).
Poniżej Miśka "przed i po" a także jej miłosne wyznanie zrobione z prześcieradła :)
[attachment=2964:10909.attach]