[quote name='rosa']Pozwolicie że wtrącę jako osoba nie używająca takiego ustrojstwa. Nie lubię tego dziadostwa ponieważ parę razy mało się przez taką linkę rozciągnięta przez całą szerokość chodnika nie przewróciłam. Za każdym razem właściciele patrzyli się na mnie z miną "patrz gdzie leziesz". Jakiś czas temu kolega najechał kołem na yorka, którego pańcia puściła beztrosko na wyciągniętej na maxa lince . Było ciemnawo, jechał wolno i nie zauważył jak pies wskoczył mu prosto pod koło. Zobaczył przerażoną właścicielkę szarpiącą, za drugi koniec smyczy. Szybko wycofał, ale z pieska miazga została. do tej pory jak sobie to przypomnę to mi się ręce trzęsą ze zdenerwowania. :-( Wiem, ze duże psy to szeroka taśma, ale ja po zmroku słabo widzę i zdarza się, że nie zauważę czegoś takiego.[/QUOTE]
Ja mam takie samo zdanie na temat smyczy flexi. Być może trafiam na ludzi, którzy nie bardzo mają wyobraźnie co do ich używania. Ale wypuszczanie psa na całą długość smyczy kiedy na drodze są inne psy i inny ludzie jest trochę niepoważne. Szczególnie kiedy ja swojego psa biorę na krótką smycz, a obcy pies na flexi podchodzi bez ograniczeń i pańcia nie widzi w tym nic złego...
Poza tym wydaje mi się, że mimo wszystko prościej zapanować nad psem na zwykłej smyczy niż automacie, bo zanim psa ktoś zdąży "ściągnąć" to stanie się coś niefajnego.