Witam
Mam psa, jest to moj pierwszy pies ktorym ja sie opiekuje wraz z dziewczyna. Od jakiegos czasu pies zaczal na mnie warczec gdy chce go wzisc do siebie na kolana (jest to mieszanka shi tzu z maltanczykiem) ma rok. Ostatnio zlapal gdzies pchly i czasem kiedy widze je na jego ciele chce je zabic wtedy musze go wziasc na kolana i troche go poobracac zeby je zlapac (zaczalem juz stosowac rozne specyfiki nie w tym problem) wtedy tez warczy. Staralem sie go uciszyc glosem podniesionym (nie pomoglo) spokojnym(nie pomoglo) leciutkim klapsem(nie pomoglo) zaczelo sie to troche nasilac i nie wiem kompletnie co zrobic. Nie chce zeby byl agresywny w zadnej sytuacji poki co tylko podczas (nie wiem jak to opisac) "obracania"? ale obawiam sie ze bez odpowiedniej reakcji zacznie warczec w innych sytuacjach. Szczerze mowiac zaczalem sie troche obwawiac go obracac to jest niewatpliwe zle no ale co mam poradzic ze wplywa to na mnie negatywnie. Warczy tez kiedy np spi a ja chce go wziasc na rece (to chyba normalne moja dziewczyna tez na mnie "warczy" jak ja budze :)) w sumie to chyba zaczelo sie to od jakiegos czasu iedy nauczylem go przynosic zabawke. Rzucalem on przynosil i bylo ok po jakims czasie zaczal przynosic sam ale ja nie rzucalem bo nie wiem jadlem czy robilem cos na necie czy bylem zajety wtedy zaczale mnie jakby zaczepiac bez zadnej agresji zaczal podszczekiwac ale to nie mialeo nic wspolnego z agresja poprostu szukal zaczepki i chcial zebym mu rzucal; raz rzucalem raz nie rzucalem w zaleznosci co robilem i chyba dopiero pozniej zaczal warczec podczas brania go na rece. Chcialbym prosic was o porady jak sprawic zeby nie warczal podczas brania na rece (wiem wystarczy nie brac go na rece ale to nie rozwiaze problemu). Chcialbym prosic o PORADY nie odsylanie do szukania na forum czy cos takiego bo szukam od samego rana i sa przypadki podobne ale nie takie same a kazdy pies jak i przypadek jest inny. Dzieki za cierpliwosc przy czytaniu i sory za bledy :)