Mam dylemat między 3 rasami- jack russell terrierem szorstkowłosym, sznaucerem średnim i beaglem :)
Prowadzę aktywny tryb życia- rower, bieganie, długie spacery, co drugi dzień do 10 km szybkiego marszu.
Pies zostawałby codziennie sam na 7-8 godzin.
Nie mam w domu dzieci, ale kilka razy w roku wpada siostra ze swoimi (3 i 5 lat)- tak, wiem, grunt to socjalizacja, ale chodzi mi o rasę, która uchodzi za dobrego kumpla dla dzieciaków i wytrzyma psychicznie ich wrzaski i skakanie ;)
Kilka razy w miesiącu jestem w rozjazdach cały dzień czy dwa dni, pies jeździłby wtedy ze mną- pociągiem, samochodem, komunikacją miejską.
Miałem wcześniej sznaucera średniego i mam duży sentyment do rasy, choc nie wiem czy nie byłby lepszym wyborem trochę mniejszy pies- mieszkam w bloku. Sznupa miniaturowego nie biorę pod uwagę bo są moim zdaniem zbyt rozhisteryzowane.
Jak myślicie?