Mój pies miał to samo. Budził się w środku nocy, pochodził, podszedł do łóżka i trzeba było go poklepać po grzbiecie, po czym wracał na swoje miejsce i układał się z głową na legowisku, a resztą poza nim... zawsze. Choć co ciekawe najcześciej robił tak w taką jesienno-zimową porę jak teraz. Nie bardzo umiałam odkryć od czego to zależy. Zimą powinien raczej chcieć schować się pod swój koc "^^