Skoro wyniki ma dobre, to może to kwestia wykastrowania? Po zrobieniu tego zabiegu mojemu też musiałam poczekać trochę, aż dojdzie do siebie. Był ociężały i leniwy, a ponadto jakby trochę na mnie obrażony ;) Po jakimś miesiącu mu przeszło i wszystko wróciło do normy.