[quote name='Dink']Może terier tybetański, pudel średni lub miniaturowy, owczarek szetlandzki. Uważam, że brak samochodu nie jest problemem, zawsze pozostaje komunikacja miejska, pociągi, zwłaszcza przy małym i średnim psie. Co do chodzenia po schodach to u psów ras dużych niewskazane jest chodzenie po schodach w okresie wzrostu psa.[/QUOTE]
Niestety ale żadna z tych ras nas nie porywa :( oczywiście jesteśmy w stanie nagiąć pewne wymagania choćby te dotyczące długości psiej sierści, ale wolelibyśmy żeby była to ostateczność.
[quote name='Martens'][B]Dink[/B], przecież chcą krótkowłosego ;-) Gdyby nie kwestia innych psów, chyba pierwszy raz w tym wątku poleciłabym komuś staffika, bo wpasowuje się idealnie :evil_lol: Są egzemplarze, które mają przyjacielski charakter wobec innych psów i przy dobrej socjalizacji świetnie się z nimi dogadują, ale na inną opcję zawsze trzeba być przygotowanym... Więc jeśli to ważna kwestia, to lepiej poszukać innej rasy. Doprecyzujcie czy macie doświadczenie w wychowaniu psa i na ile czujecie się na siłach podołać niezależnemu psu z instynktami myśliwskimi... Jeśli Wam to nie przeszkadza, gotowi jesteście na wyzwania w szkoleniu to [B]posokowce[/B] czy [B]beagle[/B] mogą być całkiem fajnym wyborem ;-) Z niewielkich krótkowłosych psów spójrzcie jeszcze na [B]basenji[/B] (choć wybitnie wylewne do ludzi nie są i nie wiem, czy odpowiada Wam charakter pierwotniaka), albo któreś gładkowłose [B]terriery (manchestery, jack russele, krótkowłose foksy)[/B] - ale tu też stosunek do innych psów może być różny, a wychowanie wymaga sporo pracy. Ciekawą nowinką w kynologii jest jeszcze [B]duńsko-szwedzki pies wiejski[/B], ale to chyba szczekate jest dosyć, więc może Wam to przeszkadzać w bloku. Co do posiadania psa i samochodu - przydaje się bardzo, jeśli macie daleko do dobrego weterynarza (no ale zawsze można jeździć taxi/ze znajomymi/komunikacją) - poza tym raczej nie ma problemów.[/QUOTE]
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o staffika to niestety ale mój narzeczony jest zdecydowanie na „nie”.
Co do tego jakie psy wcześniej nam towarzyszyły- mój narzeczony wychowywał się w domu, w którym były 3 czworonogi (2 średniej wielkości kundelki- już niestety nie żyją, 1 owczarek niemiecki- 7-letni samiec, świetny pies, będzie nam pomagał w socjalizacji szczeniaka). Ja z kolei mam doświadczenie z wychowaniem 2 psów (oba to były mieszańce, jeden owczarkowaty a drugi sznaucerowaty).
Myśleliśmy o beaglu ale uzyskaliśmy informacje o tym, że jest to pies wymagający naprawdę dużej dawki ruchu i myślę, że możemy temu nie podołać. Mocno zniechęciło nas też ostrzeżenie o skłonnościach do ucieczek na spacerach i problemy z zostawianiem psa samego w mieszkaniu. W końcu to psy, które kiedyś żyły w grupie, a my nie jesteśmy w stanie sobie sprawić co najmniej dwóch :)