Witam,
W poszukiwaniu przyczyn mlaskania u mojej suczki znalazłam to forum .Jestem szczęśliwa ,ze będę mogla podzielić się z kimś wątpliwościami związanymi ze zdrowiem mojej psiny.Bo kto inny zrozumie jak nie osoby z podobnym problemem.Moja Daisy ma 7 lat od szczeniaczka miewała problemy gastryczne typu wymioty lekarka stwierdziła ze to wymioty głodowe .Zaczęliśmy podawać karmę przed spaniem i to rozwiązało problem,ale od paru lat raz na miesiąc u psa w nocy pojawiało się bulgotania w brzuszku tak głośne ,ze aż mnie budziło .Daisy jest wtedy niespokojna boi się śpi wtedy na przednich łapkach,a tyłek ma u góry .Nie chce wtedy nic jeść ani pic trwa to tak długo ,aż zmusimy ja do jedzenia i wtedy wszystko wracało do normy.Monitowaliśmy to weterynarce kilkukrotnie , a ona twierdziła ,ze u psów tak jest to fermentacja w jelitach i nie ma się czym martwic ,ale ja i tak za każdym razem wpadałam w panikę.W połowie września zdarzyło się kolejne bulgotanie do tego doszły wymioty i silna biegunka .Sunia dostawała antybiotyki ,probiotyk ,metronidazol i kroplówki ,badania wątroby , trzustki i morfologia w normie ,ale od tamtego czasu ona cały czas mlaszcze w nocy tak głośno,ze nie mogę spać .Od zawsze była na jedzeniu gotowanym mięso , ryz i warzywa oraz suchy royal dobrze to tolerowała ,a po wrześniowym leczeniu przeszła na sucha rc intensial oraz gotowane tak jak wcześniej z tym ze po takim jedzeniu zaraz słychać przelewanie w brzuszku.Jestem już wykończona nerwowo bo nie wiem co jest mojej psinie , a weterynarka patrzy na nas jak na nienormalnych .