Witam powiedzcie co robic w takiej sytuacji bo kompletnie już się gubię w diagnozach weterynarzy. U suczki po wyzdrowieniu z parwowirozy dostrzeglismy ta rane najpierw byl na niej tluszcz niestety sobie wylizala mimo , że jej ta rane zabezpieczyliśmy. Zdjęcie w załączniku. U pierwszego weterynarza gdy bylismy pani doktor zszywała jej na żywca...a raczej naciagala skóre stwierdzila ze gdy nie poprawi sie trzeba bedzie jechac do chirurga . Potem drugi inny weterynarz stwierdził , ze te nici powoduja tylko zakazenie i nie madrze zszywac miejsce gdzie brakuje ciala i je usunął dał tylko zastrzyki przeciw zakazeniu na caly tydzien i zel którym trzeba smarowac codziennie rane. Ale ta rana wygląda okropnie i ciągle opatrunki jej przemkaja powiedzcie co robic w tej sytuacji i ktory weterynarz miał rację[attachment=2860:10757.attach]