Witam, adoptowaliśmy niedawno kundelka ze schroniska. Ma on ok 5 lat. Od małego mamy sunie berneńskiego psa pasterskiego, ma ona 2 lata. Generalnie dogadują się, tzn nie gryza się, potrafią leżeć koło siebie. Ostatnio zauwazylam ze sunia zaczyna ustawiać chłopaka, pcha się przed dniego wszedzie, w drzwiach, do głaskania, do jedzenia. Ale najgorsze jest jak idziemy na spacer. Ona skacze po nim i strasznie szczeka, on się boi bo jest od niej mniejszy o połowę, czasem wyszczerzy na nią zęby. Ale nie chce się z nią bawić.. Jak jest sam na spacerku to jest bardzo żywiołowy, skacze, biega, cieszy się. A jak idziemy razem to on idzie krok w krok za mną, ze strachu. Co mam robić w takich sytuacjach? Chciałabym żeby bawili się ze sobą, a wieczorami odpoczywali przytuleni do siebie:loveu: Ale to pewnie nierealne przez tą naszą dablicę:evil_lol: