Jump to content
Dogomania

Metka04

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    Studentka pedagogiki, zainteresowania: jazda konna, rysunek, malarstwo, wyrób bizuterii, fotomodeling.
  • Location
    Łódź
  • Interests
    jazda konna, rysunek, malarstwo, wyrób bizuterii, fotomodelin
  • Occupation
    Studentka pedagogiki "Wychowanie przez sztukę"

Metka04's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ja tez, ja teeez :D [IMG]http://digart.img.digart.pl/data/img/vol6/36/95/miniaturki400/7589166.jpg[/IMG]
  2. Psiak jest niestety agresywny jak się coś przy nim robi, nawet ogladanie uszu łączy się z koniecznościa kagańca bo ida zęby od razu ;) No a amstaff to malo kto chetny na walke pielegnacyjna z takim :D Ogolnie poszlo pol pudelka husteczek i psiak nei smierdzi ;P wyglaskalismy mu tak wszystkie przebarwienia (mial az brazowe lapy i brzuch od odchodow chyba), tak ze caly jest jasniutki i nie pachnie :)
  3. Z przyjemnością stwierdzam, że idzie nam coraz lepiej ;) Raz dziennie zmarszczy nos max, ale reaguje już na "fe" oraz "na miejsce" wiec jak widzimy, że coś jest nie tak to suńkę da się powstrzymać. Tak więc jest postęp ;) Z szarpaka zrezygnowaliśmy, na chwilę obecną psiak jest mało "do ludzi". poklepac, poglaskac i wraca do siebie, nie lubi się tarmosić, glaskac po brzuchu itp. Przede wszystkim potrzeba nam czasu, na pewno praca ze zwierzakiem przyniesie rezultaty :)
  4. z szarpaka zrezygnowaliśmy, nie mniej problem powtarza się w sytuacjach codziennych... wymusza jedzenie (nie dostaje ale próbuje), problemy pielęgnacyjne, zakładanie kagańca... Ząbki idą w ruch. Oduczamy psiaka, zaczyna przepraszać, tak więc jeszcze dużo roboty z nią.
  5. na razie psiak nie chce (nie umie?) sie bawic niczym. Szarpaka do buzi nie bierze, jak wezmie to zabiera a nie ciagnie, za pilka pobiegnei dwa razy - tu udaje sie odbierac. W sumie nei ma w domu bodzcow ktore by ja bardzo nakrecaly. Mozna jej reke w miske wlozyc jak je, nie pozwala sie "potarmosic" ani poklepac po brzuchu. Duzo czasu jeszcze i pracy przed nami, oby to sie zmienilo
  6. pewnie mu się coś w kąpielach nie podobało, moze ma jakis uraz. Sprobuj wejść do wanny gdzie nie ma wody i tam zaprosić psa, dać smakolyki. Później nalac odrobinke wody aby tylko lapki zmoczyl - rozłóż to na kilka "spotkań w wannie :D" aby wanna kojazyła się z super zabawą
  7. Wzięłam psiaka ze schrniska. Panicznie boi się wody (jego box byl polewany ze szlaufa pod ciśnieniem, nikt się tam nie cacka) a cuchnie niemilosiernie. Psiak przy sytuacjach stresowych pokazuje zęby na wlaścicieli więc na razie jako środek zastępczy zdecydowalismy się na przetarcie zwierzaka chusteczkami "czysta pupa" dla niemowląt. Dodatkowo spacerki z tarzaniem w rosie czy cokolwiek. To co prawda tylko półśrodek, ale zawsze coś. Psiak śmierdzi nadal ale o wiele mniej. Latem byłoby łatwiej, gdyz na dworzu można pobawić się wodą z wiaderka i gąbką, po woli przyzwyczaic psa do mokrego dotyku.
  8. "Myślałam, że będzie bardziej śmierdzieć, a tu proszę, tak ładnie pachnie mokra szmatą a nie żadnymi siuśkami."
  9. Od niedawna jestem szczęśliwą właścicielka 1,5 letniej suczki mix amstaffki ze schroniska. Jest w trakcie leczenia (niedowaga, otarcia, problemy z uszami i tego typu pielęgnacyjne zaległości). Bez problemu można jej włożyć rękę do miski z której je, do ludzi bardzo serdeczna, "uśmiechnieta". Mamy problem z odbieraniem przedmiotow. Pilki prawie aportuje, ciezko ja naklonic do wyplucia, przekupujemy ja smaczkiem albo odbijamy druga pilke aby sie nia zainteresowala, i z trudem wychodzi. Bardzo broni swoich rzeczy i tu pojawia sie problem z szarpakiem. Suczka przejawia objawy agresji gdy widzi, ze ktos moze miec w planach zabranie jej zabawek. Zachecamy ja do zabawy szarpakiem, lapie w pysk, jakies 10-15 sekund sie grzecznie ciagnie po czym pokazuje zęby i robi sie agresywna do czlowieka pokazujac "to moje!" wykonujac ruchy do przodu nie bedace juz zabawa. Jesli puszcze zabiera szarpak, nie mozna do psa podejsc bo marszczy nos i pilnuje zdobyczy. Nasuwałoby się nakrzyczenie na mnie "no o co Ci chodzi, przeciez na tym polega zabawa szarpakiem żeby sobie pozabierać!", ale to nei jest w jej wykonaniu zabawa tylko poważne bronienie swojej własności, wstępuje coś w nią, nie można się do psa zbliżyć bo wyskakuje z zębami a nie jest to maly piesek. Wtedy to lapanie zębami przenosi się z zabawki na człowieka. Rozumiem problem oddawania zabawek, pracujemy nad tym - opornie ale wychodzi ;) Daje się przekipić smakolykiem, zastąpić zabawę nową itp, jednak w przypadku szarpaka pies przestaje sie bawić a zaczyna naprawdę walczyć i traktować domownikow jako zagrożenie, przez co zmienia swoje nastawienie na dłuższy czas po tej "zabawie"
×
×
  • Create New...