Podziwiam cie, mi pekłoby chyba serce, ale z tego co widze to sytuacja tego wymagała. Dobrze że zapewniliście pieskowi dobre zycie. Myślę ze mimo wszystko to jest jakis rodzaj szczęśliwego zakończenia.
Decydujac sie na psa trzeba mieć świadomość jego potrzeb i tego że trzeba się nim w odpowiedni sposób zajmować, ewentulanie wcześniej to ustalić z rodziną. Nie mozna liczyć, że jak pies się pojawi to wtedy rodzina zmieni zdanie i bedzie się zajmować.